kasiak37 22.01.09, 19:26 bo moje dwie pannice rujnuja mi systematycznie dwa skrzydlokwiaty.Innych nie tykaja. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mist3 Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 19:56 a mają trawkę do skubania? Sprawdź też czy Twoje rośliny nie są na liście trujących: kocia_stronka.republika.pl/rosliny_trujace.html Odpowiedz Link
kasiak37 Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 20:44 nie maja trawki.A skrzydlokwiaty nie sa trujace. Odpowiedz Link
mist3 Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 20:51 no to jak nie mają trawki to wiadomo czemu obgryzaja koty muszą mieć trawkę do skubania - trawka ptrzebna jest z racji wylizywania futerka - sierść może tworzyć kule włosowe, a trawka pomaga je przepchnąć - w jedną lub drugą stronę. Jak nie będą mieć trawki to będą obgryzać inne rośliny. Odpowiedz Link
nowahania Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 21:24 Młodsza miała trawkę nie skubała, jak tylko kupiłam pierwiosnki (żółte) Polcia obskubała skutecznie , podobnie z bratkami .... hiacynty z uwagi chyba na zapach odstraszają ją Odpowiedz Link
paulina.galli Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 21:56 U mnie tez skrzydłokwiat wzbudza zainteresowanie (ale gonie bo chyba jest trujacy?) Gringo dodatkowo zmasakrował wdużą yukke (taka ok 1,7 m) - traktuje ja jako osobisty drapak i yukka jest od gory do dołu obdarta do zywego "miesa" (oczywiscie piuropuszy juz dawno niet) Wyglada obrzydliwie ale trzymama bo dzieki temu nie drapie mi mebli i wyzywa sie jedynie na biednym kwiatku-meczenniku Odpowiedz Link
kasiak37 Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 22:01 hiacynty sa trujace jak wiekszosc cebulowych. Odpowiedz Link
the_kami Re: obskubuja Wam kwiatki? 28.01.09, 20:26 Eeee... nie każdy kot potrzebuje. Nasze lalki nie skubały kwiatów (chyba że grubosze/drzewka szczęścia, bo listkami się taaaaaaaaak fajnie bawi!), a trawki im nie kupowałam. Dopiero teraz - pierwszy raz - skubią, ale bez jakiejś strasznej przesady. Wszystko od charakterku chyba zależy? Odpowiedz Link
gacusia1 Re: obskubuja Wam kwiatki? 22.01.09, 22:40 Tez mam skrzydlokwiat taki duzy,na podlodze. Niestety,co zakwitnie to paka zerwa. Jeszcze ani razu nie udalo sie rozwinac kwiatkowi. Lisci lacznie odlamaly ponad 10. Tyle,ze to sa jakies okresy.Czasem potrafia nie tknac go miesiac a czasem w ciagu tygodnia obruywaja kilka lisci. No i potem oczywiscie sraczka u mlodego,bo glupi jest i podgryzuje to co odlamal. Zauwazylam,ze pomaga gdy nablyszcze liscie. Odpowiedz Link
asica74 Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 09:19 Moje tez wcinaja skrzydlokwiaty I wszytko inne tez, lacznie z trawka dla nich wysiana Ostatnimi czasy postanowilam, ze zakupie kaktusy i zobaczymy wtedy kto bedzie madry Odpowiedz Link
jarka63 Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 10:25 Kaja od jesieni wykończyła mi wrzos niemal całkowicie, sterczy tylko taki miniaturowy smutny wiechetek, któremu nadal nie daje spokoju. Mnie się wydaje, że koty same swietnie wiedzą, które rośliny są dla nich trujące. Co do trawki, to nie bardzo się u nas sprawdza, bo kocia bardziej interesuje się podłożem (wywleka z tacki i rozwłóczy po mieszkaniu) niż samą trawą. Odpowiedz Link
aurelia76 Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 10:36 Mój Dwukropek ma trawkę, ale i tak obżera kwiatki, które przypominają trawę. Na zmarnowanie przeznaczyłam jeden, inne stoją wysoko i nie sięga. Liściastych (skrzydłokwiat, szeflera, juka i inne) nie rusza. Odpowiedz Link
pinkpanther Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 14:11 mój okropnie obgryza. Juka wygląda jak po przejściu huraganu. W zeszłym roku zeżarł pół gwiazdy betlejemskiej. Niby jest ciężko trująca, ale tego draba nic nie ruszy - nic mu się nie stało. Odpowiedz Link
yoma Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 18:09 Marcel to jest jednak genialny kot. Nie obgryza. Za to zdarza jej się siknąć do lolity, przepraszam noliny, i tylko do noliny. Może jej pachnie jakoś szczególnie. Wiosną w okresie balkonowego sadzenia dzielnie pomaga, grzebiąc łapą. Zipper z kolei strzygł, i to też tę nieszczęsną nolinę. Cieniowanie jej robił. Kwiatek wygląda tak: na dole gruba bulwa - z niej wyrasta pień - ze szczytu pnia sterczy pióropusz liści, długich i chudych. Chciałabym mieć takie cieniowanie na głowie, jak ta nolina miała Odpowiedz Link
capuccino_days Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 18:15 obskubują, a jakże tylko te nietrujące - teraz i tak innych nie mam co do trawki - nie ma - co za różnica czy wymiotuje trawką, czy kwiatkami, których i tak nigdy nie jestem w stanie utrzymać przy życiu Odpowiedz Link
yoma Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 18:41 BTW trawki dla kotów: Marcel i trawka. Właśnie archiwizuję stare zdjęcia... img185.imageshack.us/my.php?image=p4230061ar0.jpg Odpowiedz Link
paulina.galli Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 18:48 A a wysiewam trawkę Gringo zre jak wsciekły - niczym kombajn a Szyszka ... nawet nie skubnie... ot, kocie charaktery Odpowiedz Link
yoma Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 18:50 Ja też wysiewam, w domu, ale na Wsi sama rośnie img98.imageshack.us/my.php?image=p4230063yk4.jpg Odpowiedz Link
yoma Re: obskubuja Wam kwiatki? 24.01.09, 16:56 A to Marcek, kiedy był na tyle mały, że się cała mieściła w tej nolinie img89.imageshack.us/my.php?image=528900052uy5.jpg Odpowiedz Link
sundry Re: obskubuja Wam kwiatki? 23.01.09, 19:59 Tak,ale tylko w zimie,jak się im nudzi. Odpowiedz Link
the_dune Re: obskubuja Wam kwiatki? 24.01.09, 17:40 Nie, ale łażą po nich, jak po drzewach A tymi wiszącymi usiłują się bawić. Odpowiedz Link
jarka63 Re: obskubuja Wam kwiatki? 28.01.09, 17:18 W niedzielę kupiłam bambusa - sukces ogromny, Kaja rzuciła się na niego jeszcze zanim zdążyłam rozpakować.Dzisiaj środa, a z bambusa niewiele zostało...A oto materiał dowodowy: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1646337,2,2.html Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: obskubuja Wam kwiatki? 28.01.09, 18:36 Obskubują, czasem bardziej, czasem mniej, trujących (tych co z cebul albo takich, które mają tzw. mleczko) nie mam, szeflera już im się znudziła. Kocia trawka specjalistyczna jest dosyć droga, tak samo papirus, przy moich dziewięciu pyskach i to pazernych, szybkich bestiach, to jednak mało opłacalny sukces... Zwłaszcza, że koty skubią właściwie tylko czubki wzrostu trawek, a reszta sobie potem pada... Kiedyś kupiłam na bazarze poza Warszawą 1 kilogram owsa. Wysiewam pół garsteczki do pojemnika po Masmixie wyłożonego watą. Tego owsa to mi starczy na dwa lata! Ale kupowałam też ziarna dla ptaków domowych klatkowych. To jest taka paczka - mix różnych nasion i ziaren, nawet słonecznika. I to wzrastało w różnym tempie. Bardzo smakowało moim kotom, bo w różnym czasie miały te młode czubki wzrostu roślinek. Ale kiedyś kupiłam ten mix ptasi niestety z jakimiś jajeczkami much, i wzrosły roślinki i muchy razem. Pewnie to było jednorazowe, ale poprzestałam na tym bazarowym owsie. Owies tani, a jak trawa rośnie. Pycha! Odpowiedz Link
ceboolka Re: obskubuja Wam kwiatki? 29.01.09, 13:36 Moje koty kwiatków raczej nie obskubują, ale za to niszczą je na inne sposoby. Pacają łapkami po listkach, zrzucają doniczki. Tak więc moja duma w postaci kwiatków, które pięknie rosły, zanim nie pojawiły się w moim domu dwa łobuziaki, jest mocno zabiedzona. Po pierwsze kwiatki zostały stłoczone w tzw. bezpiecznych miejscach i parapet w dużym pokoju, który kilka miesięcy temu był oazą roślinności, służy już tylko wylegującym się kotom. A po drugie te bezpieczne miejsca są bezpieczne tylko z nazwy i stoją takie biedne kwiatki z obtrąconymi listkami, w nadtłuczonych doniczkach, często wywrócone (bo kuchenny parapet, który przydzieliłam kwiatkom według kotków dobrze się sprawdza jako pole bitwy). Ten kwiatek był kiedyś moją największą dumą i radością. A teraz po upadku z tzw. bezpiecznego miejsca wygląda tak: No cóż, teraz już wiem, że jak ma się koty, to w domu bezpiecznych miejsc nie ma Odpowiedz Link
mojulubieniec Re: obskubuja Wam kwiatki? 29.01.09, 22:23 Obskubuje to moze za mocno nazwane, ale robi cos podobnego czyli lubi od czasu zjesc listek lezacy na podlodze. Kot perski i mini krzewko pomarancza. Odpowiedz Link
asica74 Re: obskubuja Wam kwiatki? 18.02.09, 23:13 Zakupilam 6 bardzo kaktusiastych kaktusow No i teraz pancia jest cala, a koty musza sie zadowolic trawka. a tu filmik (na poprawe humoru) www.dumpert.nl/mediabase/406521/36700f03/douchepoes.html Odpowiedz Link
basset2 skrzydłokwiat jest trujący 19.02.09, 08:29 dobry artykuł opisuje zawartość substancji toksycznych,objawy zatrucia i leczenie www.vetmozga.com/artykuly/roslinytrujace.php Odpowiedz Link
sol_ Re: poniekąd w temacie kwiatków 23.02.09, 12:01 podepnę się pod temat kwiatków choć zjadania czy obskubywania roślin to bezpośrednio nie dotyczy. Moja kota ma manię grzebania w doniczkach. Wszystkie kwiatki zostały ewakuowane z domu bo nie miałam już siły sprzątać kilka razy dziennie porozsypywanej po parapetach i dywanach ziemi. Ostała się tylko juka - jako eksperyment. W ziemię w doniczce powtykałam na sztorc wykałaczki, bardzo gęsto. Przez jakiś czas był spokój ale kota wymyśliła sposób - wyciaga je zębami i z obrzydzeniem wypluwa na podłogę. W powstałym w ten sposób wolnym od wykałaczek kawałku można znów grzebać w ziemi... Nie mam już do niej siły, pomysły mi sie skończyły, szkoda mi moich kwiatków, które musiały wywędrować na - byc może wieczne - przechowanie... Co ciekawe, kota nie interesują rośliny jako takie, nie obgryza, nie zjada. Trawę kocią raz wysiałam, kota metodycznie wyrwała źdźbło po źdźble i ułożyła w ładny stosik obok doniczki (jakas nerwica natręctw czy co ) Jeśli macie sprawdzone sposoby (oczywiście wiadomo, że na każdy egzemplarz kota może działać inna metoda) na oduczenie kota dłubania w doniczkach to chętnie poczytam i wypróbuję. Odpowiedz Link
mist3 Re: poniekąd w temacie kwiatków 23.02.09, 20:16 szyszki, ciasno ułożone szyszki to 100% rozwiązanie - ładnie wyglądają, można bez problemów podlewać kwiatki. Poza tym, że trzeba od czasu do czasu dodawać nowe (szyszki wysychają) nie ma żadnych przeciwwskazań. Jednak w zimie może być problem - gdzie znaleźć szyszki pod śniegiem. Jako sposób przejściowy polecam owinięcie doniczki folią spożywczą (niezbyt ładnie wygląda - ale to okres przejściowy) i zostawienie fragmentu nieowiniętej doniczki by móc podlewać kwiatki. Moja kotka miała szyszki w doniczkach przez 2 lata - raz dotknęła łapką i jej się nie spodobało. Po 2 latach szyszki wyciągnęłam i teraz już nie ma problemu. Odpowiedz Link
wladziac Re: poniekąd w temacie kwiatków 23.02.09, 20:34 ja mam w dużej donicy równie dużą palmę tak że grzebanie w ziemi byłoby dla kotów bardzo wygodne więc wokół pnia są ułożone kamienie tzw okrąglaki które kiedyś syn miał w akwarium,jednocześnie donica jest stabilniejsza i cięższa,dodatkowo żeby nie miały dostępu w celu obgryzania palmy powtykane są takie ogrodzenia z bambusa wyglądające jak drabinki ściśliwie stykające się ze sobą,w ten sposób koty nie mają grama dostępu do kwiatka,ogrodzenie z bambusa kupiłam w sklepie ogrodniczym Odpowiedz Link
sol_ Re: poniekąd w temacie kwiatków 23.02.09, 21:24 o kamieniach już słyszałam ale nie mam gdzie wykopać A w sklepach ogrodniczych i tym podobnych jest tylko ozdobny żwirek a toto za małe będzie - kot będzie miał radochę z dłubania, wyrzucania, turlania a jeszcze nie daj bóg zeżre. Najlepsze byłyby takie płaskie, spore kamienie jak do puszczania kaczek. Folia aluminiowa (albo taki gruby celofan jak do pakowania wiązanek) czy też owinięcie drobną siatką np metalową wydaje się być skutecznym rozwiązaniem ale estetycznie nie mogę się z nim pogodzić Wiem, że przejściowo ale i tak jakoś mnie "wdryga" Przemawiają do mnie szyszki choć to lekkie jest więc może się dać podważyć i wyrzucić - ale faktycznie może jakby ciasno ułożyć żeby się zazębiały to będzie kota dźgało w nos i da spokój? Estetycznie też do mnie przemawiają, podlewać przez nie można bez wygibasów tak jak w przypadku folii aluminiowej no i miałabym skąd je zdobyć - tyle że po ustąpieniu śniegów Mam pewne obawy, że skoro moja kocia spryciara z wykałaczkami sobie poradziła to i szyszkom da radę - niemniej jednak spróbuję. Lepiej na płask i ciasno czy pionowo i wbijać trochę w ziemię czubkami do góry? Dziękuję za porady i oczywiście gdyby ktoś miał jeszcze jakieś sprawdzone namacalnie pomysły to będę wdzięczna za podzielenie się. Odpowiedz Link
mist3 Re: obskubuja Wam kwiatki? 24.02.09, 20:33 szyszki położyć - nie muszą być bardzo ciasno ułożone, tak tylko, żeby pomiędzy nimi nie było miejsca na kocią łapkę. Choć mówiąc szczerze z mojej (i moich znajomych) obserwacji szyszki działają na koty odstraszająco (może zapach?) - kotki po prostu przestają interesować się w ogóle doniczką. Odpowiedz Link
basset2 szklane kolorowe kamyczki 25.02.09, 09:12 moje grzebaki uodobały sobie donicę stojacą na ziemi więc ziemie w doniczce obłożyłam tymi właśnie kamyczkami(bardzo ładnie to wyglada) już nie "dogrzebują" sie do ziemi www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s010.gif" border="0" alt="www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s010.gif"> Odpowiedz Link
basset2 Re: szklane kolorowe kamyczki 25.02.09, 09:18 basset2 napisała: > moje grzebaki uodobały sobie donicę stojacą na ziemi więc ziemie w > doniczce obłożyłam tymi właśnie kamyczkami(bardzo ładnie to wyglada) > już nie "dogrzebują" sie do ziemi przechytrzyłam gady Odpowiedz Link
esimona Re: obskubuja Wam kwiatki? 25.02.09, 12:14 Problem zainteresowania kwiatkami na razie oddalił się. Kolorowe kamyki zniechęciły kotkę do grzebania w ziemi. Posiałam owies wielkanocny i kotka podjada zieloną trawkę - straciła zainteresowanie kwiatkami. Owies wielkanocny można kupić w sklapach ogrodniczych. Lepiej wschodzi posiany w ziemi, gorzej w wacie Odpowiedz Link
paperella Re: obskubuja Wam kwiatki? 26.02.09, 14:03 Moj lubi filodendron. codziennie w nim siedzi Odpowiedz Link
keltoi Tam obskubują... żrą! 27.02.09, 01:23 Zamia, yucca, gwiazda betlejemska, krokusy, cissus, co im podpadnie. Zamię wcinają stosunkowo najmniej, bo ma grube liiście.. ;P A jak im trawkę kupowałam, to się na nią foszyły i tyle. Odpowiedz Link
kasiuula15 Re: obskubuja Wam kwiatki? 27.02.09, 15:06 Kiedys miałam pieknego benjaminka ech jedyne co mi z niego zostało to doniczka i wymemlany badyl Storczyki maja liście jak falbanki Odpowiedz Link
mrumru81 Re: obskubuja Wam kwiatki? 27.02.09, 15:37 Filozof walczył z araukarią. Łapami machał w tych opadających gałązkach i araukaria spadała do niczką do góry. Przeżyła parę takich fikołków. Przeszło mu. Lubi wskoczyć w hiacynty, z góry. Dostaje burę i jest zadowolony z siebie. A mrunia walczy z natką i koperkiem. Trochę połamie, troche podje. Lubią kwiatki cięte w wazonie, UWAŻAJĄ, ŻE TO DLA NICH. Wpierw Filo kręci kwiatki dookoła w wazonie, a potem wyciągają i ciągają po podłodze. Lubią tulipany. Odpowiedz Link
nastja Re: obskubuja Wam kwiatki? 28.02.09, 10:34 ja mam w domu jeden kwiatek doniczkowy - bo skubią, grzebią, wywalają ziemię... bukiecik jakikolwiek to też opyszne żarcie. trawę mają, ponadto pietruszkę, bazylię, szczypiorek do skubania a i tak żrą to co nie tzreba. nic się przy nich nie uchowa tylko jedna jedyna kalanchoe nie budzi kociego zainteresowania. reszta jest po prostu pyszna! Odpowiedz Link
asica74 Re: obskubuja Wam kwiatki? 04.03.09, 15:21 Boze... jestem na skraju kapitulacji Dzis znalazlam moje 2 kaktusy na podlodze! A sliczna trawke, ktora im posialam, rozgrzebaly cholery jedne! Arrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr! Odpowiedz Link
sol_ Re: obskubuja Wam kwiatki? 04.03.09, 15:39 moja kota mi wczoraj rozwłóczyła i połamała tulipany w wazonie. Cały czas żyję nadzieją, że jej przejdzie bo jest młoda. Ale to chyba głupia nadzieja jest Odpowiedz Link
ashton Re: obskubuja Wam kwiatki? 04.03.09, 15:50 Kota moich rodziców ma dziewięć lat - wazon z kwiatami wciąż jest wielką atrakcją. Oczywiście "przy ludziach" kocura dostojnie siedzi przy wazonie, ale gdy tylko nikt nie patrzy... Odpowiedz Link
asica74 Re: obskubuja Wam kwiatki? 04.03.09, 16:45 u nas obecnie podobnie. Tadzio jest fascynatem bukietow i to on sie z nich najbardziej cieszy... Skacze, obgryza, rzuca sie, robiac mlyn dookola. No i mam pewnosc, ze owe wywalone kaktusy (ale same kaktusy, doniczka zostala na parapecie) to jego sprawka. I ta wygrzebana trawka tez. Odpowiedz Link
bietkadd Re: obskubuja Wam kwiatki? 04.03.09, 17:44 wszystkie świeże kwiatki w wazonach i te w doniczkach które chcę uratować mam w sypialni , jedynym miejscu gdzie wchodzi tylko ze mną ... reszta nie do upilnowania , to jak płachta na byka lub specjalny kąsek na talerzu podany a wysiana kolejna trawka jak zawsze służy...do spania na niej ! Odpowiedz Link