Dodaj do ulubionych

Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada

06.02.09, 23:53
Dzisiaj w południe telefon. Dzwoni żona kolegi z pracy męża. Że syn jadąc do pracy był świadkiem jak samochód potrącił kota, drugie auto go ominęło, a syn tej pani zatrzymał się, podniósł kota z jezdni, włożył do auta i pojechał do lecznicy. Uratował mu życie. Kot ma złamaną szczękę i uszkodzone lewe oko. Jest już po operacji, szczęka podrutowana, powieka trochę pozszywana, ale gałka oczna wypchnięta, wygląda fatalnie. Jako że nie mieli możliwości zabrać kota do domu, a w lecznicy nie ma szpitalika - Czarny (bo czarny) Zawada (bo wypadek był w Zawadach między Powsinem a Wilanowem) dostał u nas przechodni apartament czyli pomieszczenie techniczne. Biedny. Pysio półotwarte, na pewno boli, nie bardzo udało mi się go napoić strzykawką /na jedzenie dzisiaj za wcześnie/ sad Zobaczymy jutro. W południe przyjedzie po Czarnuszka młody człowiek, żeby go zabrać do weta na antybiotyk i pierwszą kontrolę.
Jest wielki /to młody kot, weci określili jego wiek na 1 rok/, łeb ma duży, kark potężny i jest mocno puchaty smile
Ale dzisiaj w kilka godzin po wypadku wygląda kiepsko, ale i tak obrażenia są w miarę niegroźne.
https://images46.fotosik.pl/58/8cfecde5ff3f1760med.jpg

https://images44.fotosik.pl/58/002a3fe721d5fdc2med.jpg

https://images26.fotosik.pl/323/78c3abe4a92b40e2med.jpg

Będą porozwieszane ogłoszenia w okolicy wypadku, jeśli się nie znajdzie właściciel to będzie szukać domu.
Obserwuj wątek
    • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 00:31
      w taki właśnie sposób ja stałem się posiadaczem Ramzesa z tą różnicą
      ze żaden samochód go nie przejechał ale dwukrotnie byl wyjmowany z
      pod kół,ten drugi samochód był własnie mój
      • muraszka1 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 08:25
        biedny kotulek
        • paulina.galli Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 12:43
          Biedactwo sad
          czy to oko jest szansa uratować?
          • wladziac Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 14:34
            straszliwa biedula,zdrowiej koteczku
            • salimis Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 16:47
              Śliczny kotuś.Mocno wierzę ze wyzdrowieje i znajdzie dom w którym będzie
              szczęśliwy.Tego z całego serca mu życzę.
              • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 17:18
                taki piękny i pomijając rany wygląda na okaz zdrowia, może podaj
                jakieś konto dla niego na pewno leczenie będzie kosztować a myślę że
                w tej sytuacji na pewno forumowicze pomogą
                • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 18:04
                  Macarthur dziękuję z całego serca w imieniu swoim i Zawady, ale on wiedział w którym momencie wpaść pod samochód. Brzmi to tragikomicznie, ale chodzi mi o to, że osoba, która uratowała mu życie zapłaciła za operację i dalsze leczenie, jak również możliwe jest, że jeśli nie znajdzie się poprzedni właściciel Czarny Zawada znajdzie dom u wybawiciela i jego połowy.
                  Ale jeśli będzie taka potrzeba, lub jak coś inaczej /gorzej/ się potoczy będę pamiętać. Dziękuję https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif

                  Może od razu odpowiem na pytanie Pauliny - byliśmy dzisiaj na zastrzyku, ale w lecznicy była jedynie techniczka, więc niewiele więcej wiem niż poprzednio. Wiem jedynie, że kocio jest prawdziwym mężczyzną co nie jest dla mnie zaskoczeniem po rozsiewanych przez niego zapachach, czeka go więc jeszcze utrata klejnotów.
                  Co do oka - nie wygląda dobrze, ale pierwsze informacje będą na konsultacji lekarskiej w poniedziałek /zdjęcie szwów z powieki/. W razie czego drogę do dra Garncarza znamy.

                  Apetyt kociej ma wspaniały https://cosgan.de/images/midi/liebe/a075.gif Trzyma mnie obiema łapkami za rękę jak podaję mu strzykawką do pyszczka conva https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif Staram się karmić go niedużymi porcjami, a często. Za chwilę kolejne karmienie suspicious
                  • wladziac Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 18:56
                    trzymaj się Matko Karmicielko,powodzenia, trzymam kciuki za zdrówko
                    pięknego koteczka
                    • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 19:14
                      to zdjęcie przy niebieskiej misce to po prostu na konkurs kociej
                      fotografii
                      • barba50 Jestem w szoku 07.02.09, 20:05
                        To wszystko wiecie - wczoraj rano miał wypadek. Diagnoza - złamana szczęka, uszkodzone oko, leżał w kałuży krwi. W południe operacja. Dzisiaj od rana kilkakrotnie karmiłam convem ze strzykawki. Jadł bardzo chętnie, języczkiem zawijał każdą kropelkę, więc nalałam na płaską miseczkę i...
                        https://images49.fotosik.pl/58/beba74e5cd2fc712med.jpg

                        https://images46.fotosik.pl/58/850c6deb91fa9e95med.jpg

                        Niebywałe wręcz https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a075.gif
                        • vauban Dzielny kot ! 07.02.09, 21:40
                          I miał dużo szczęścia w nieszczęściu.

                          Offtopic:
                          Znajomi mają kotkę własnosamochodowoprzejechaną (trudne słowo, ale oddaje istotę
                          rzeczy), ze sparaliżowanymi tylnymi łapkami i nie mogącą się samodzielnie
                          wypróżniać. Mają już chyba szósty rok.
                          Jak myślicie, kto u nich rządzi w domu ? wink
                          • macarthur Re: Dzielny kot ! 07.02.09, 23:12
                            Nie wiem czy Zawada to dobre imię dla niego ja bym go nazwal Golota,
                            tak po zdjęciach to on mi wygląda na strasznego zakapiora, jak się
                            wyleczy to i niejeden pies może od niego oberwać, no ale starcia z
                            samochodem to żaden kot nie wygra zresztą nie tylko kot
    • borysa Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 23:26
      Wspaniale, że w tym nieszczęściu trafił na dobrych ludzi !
      Pisz nadal, co nowego u biedaka.

      • paulina.galli Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 23:30
        trzymam mocno kciuki za ktka - zwłaszcza za oczko!
        • wiesia.and.company Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 01:04
          Miał wielkie szczęście! Trafił na samych kociolubnych ratowników!
          Twardziel! Mimo obrażeń spowodowanych wypadkiem nie daje po sobie poznać, że
          cierpi. I ma apetyt, i jest ufny, wie że ludzie chcą mu pomóc. Jeśli jest
          roczny, to wygląda jak koci Goliat. Świetnie by było gdyby znaleźli się
          właściciele, ale jeśli nie - to trafi w bardzo dobre ręce - z dobrych rąk
          Barby50 (mój ulubieniec Gucio nie musi się bać detronizacji smile
          • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 19:52
            Szczęście miał wielkie - fakt https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif Jakie by nie były skutki wypadku żyje i ma się nieźle. Jutro po zdjęciu szwów z oka będzie coś więcej wiadomo, ale już widać, że obrzęk się cofa, a zdrutowana szczęka nie boli pozwala na samodzielne jedzenie półpłynnych pokarmów.
            Może w tej chwili nie jest zbyt urodziwy, ale z pewnością to będzie dorodny kocur https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d060.gif A przy wszystkim jest to bardzo kochane stworzenie. Śpi na rękach jak dziecko https://cosgan.de/images/smilie/froehlich/s015.gif
            Teraz śpi na fotelu
            https://images25.fotosik.pl/323/5d73b7829d6c15e9med.jpg

            https://images45.fotosik.pl/59/5e427d672d3f1824med.jpg

            https://images24.fotosik.pl/324/22b142eec10ba6d5med.jpg

            A tak w ogóle czy ja coś przeczuwałam wklejając w nagłówku forum tego czarnego kota???
            • titilini Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 20:03
              trzymam kciuki za dzielnego kociaka, szczególnie za to oczko.
              • moyra_p Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 21:15
                Ależ kochane borsuczysko! Trzymam kciuki...widać, że chłopina ma
                wolę życia i się tak łatwo nie podda. Ma poza tym swojego anioła,
                który dał mu schronienie. Barbo! brak słów! Wielkie serce!
                • ewung Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 22:11
                  Jej jaki kochany chłopak, kojarzy mi się z moim Bazylem. Miał szczęście w
                  nieszczęściu. Zdjęcie jak sam wcina jest cudne - aż serce rośnie taki z niego
                  dzielny kocio. A coś jest w Twoim pomieszczeniu technicznym Barbo że za długo
                  nie może stać puste smile
                  Kciuki za oko i szczękę. Zdrowiej kiciorku!
                  • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 09.02.09, 09:41
                    tak się zastanawiam jak ten samochód go potrącił w dzień bo w nocy
                    czarnego kota można nie zauważyć ale w dzień to takiego kota widać
                    chyba z daleka
                    • annb Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 09.02.09, 09:44
                      jak przebiega a za sobą masz sznur samochodow, to nie zawsze mozna
                      ostro hamowac
                      niestety coraz wiecej kotow bedzie poszkodowanych->wiosna idzie,
                      kotki w rui....
                      szkoda ze u nas kastracja to dla wielu ludzi kosmos i "nigdy nie
                      zrobie tego swojemu kotu"

                      a kot konkretny
                      taki fajny nabity kot smile
                      • barba50 Zasmuciłam się 09.02.09, 10:28
                        Jakiś dzisiaj strasznie apatyczny i niemrawy jest https://cosgan.de/images/midi/traurig/a035.gif Już wczoraj nie wylizał miski z kurczakiem, ale jakoś nie przywiązałam do tego wagi. Leżał jak weszłam rano, nie zeskoczył do jedzenia, jak go przystawiłam do miseczki to pojadł troszkę, ale część zostawił (a w miseczce nie było dużo), teraz podsypia cały czas, wydaje się być cieplejszy niż wczoraj. Nie wiem co mam robić. Ma wyznaczoną wizytę u lekarza operującego na 18.20 https://cosgan.de/images/midi/traurig/a045.gif Czy zabierać go wcześniej do weta?
                        No ale już to chyba do tej lecznicy w której był operowany https://cosgan.de/images/smilie/traurig/d025.gif
                        Nie wiem, nie wiem, martwię się https://cosgan.de/images/midi/traurig/a025.gif
                        • annb Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 10:51
                          barba
                          sluchaj intuicji
                        • borysa Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 10:52
                          Kciuki zaciśnięte, trudno radzić na odległość, ciepło myślę o kocinku biednym.
                          • macarthur Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:11
                            w chorobie i leczeniu jest zawsze tak że po chwilach polepszenia
                            następuje regres ale myślę że w przypadku tak młodego kota nie jest
                            to stan alarmujący
                            • macarthur Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:15
                              annb napisała:
                              jak przebiega a za sobą masz sznur samochodow, to nie zawsze mozna
                              ostro hamowac

                              mam nadzieję że tego standartu nie stosujesz też w stosunku do ludzi
                              • annb Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:29
                                jak widze ludzi to naciskam gaz

                                zart taki...taka ironia
                                chcesz cos ode mnie, zapraszam na pw
                                • barba50 Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:46
                                  Nie no niestety wypadki się zdarzają. Przejechałam kiedyś kurę jadąc przez wieś, a nie jechałam szybko. Pewnie i przebiegającego przez jezdnię kota nie zawsze można ominąć.
                                  Uwaga: dzwoniłam do lecznicy. Odebrała p.doktor, która przyjmowała nas w sobotę i niedzielę. Oczywiście skojarzyła kota, pamiętała szczegóły naszej rozmowy. Uspokoiła mnie twierdząc, że mogą być dwie przyczyny złego samopoczucia Zawady. Po pierwsze brak qupy. A po drugie często trzeci-czwarty dzień od wypadku może być gorszy. Żeby podać mu tolfedine /wiedziała, że mam w domu/, przyjechać z nim wieczorem, otrzyma pomoc, ew. dostanie kroplówkę o ile będą takie wskazania.
                                  Ok - przestaję panikować, jadę w miasto https://cosgan.de/images/smilie/frech/e030.gif
                                  Wygłaszczę tylko delikwenta https://cosgan.de/images/midi/froehlich/g035.gif
                                  • macarthur Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:53

                                    Autor: annb☺ 09.02.09, 11:29
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz

                                    jak widze ludzi to naciskam gaz

                                    W przypadku ludzi jestem to w stanie zrozumieć też mam czasami taką
                                    chętkę smile

                                    natomiast w przypadku kotów jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe
                                  • wladziac Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 12:01
                                    też mam zawsze tolfedine i napewno chwilowo pomoże,spokojnie to
                                    przesilenie choroby,trzymam kciuki
                                  • annb Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 12:04
                                    ufff
                                    • barba50 Już po wizycie 09.02.09, 20:01
                                      Zawada ma zdjęte szwy z oka. Nareszcie pokazała się gałka oczna. Jeszcze potrwa zanim powieka ułoży się w odpowiednim miejscu i nie wiadomo czy to oko widzi. Na taką wiadomość za wcześnie.
                                      Temperatury nie ma, dr Plasota podtrzymał twierdzenie że w 3-4 dobie po wypadku organizm dotychczas zmobilizowany do walki odpuszcza i może pogorszyć się stan. Dostał zastrzyki. Mam zadbać żeby pił /dziś odwodniony nie był/, jutro kolejna wizyta i możliwe, że będzie podana podskórna kroplówka o ile zajdzie potrzeba. Była mowa o tym, że warto byłoby zbadać krew by stwierdzić czy coś się w organizmie nie uszkodziło. I tu prośba - jakie badania zrobić, co warto sprawdzić. Ja niestety się nie znam sad
                                      • wladziac Re: Już po wizycie 09.02.09, 21:09
                                        mój najstarszy kociej też jest powypadkowy i kroplówki uratowały mu
                                        życie bezwzględnie bo sam nie pił a nerki muszą pracować nie mogą
                                        przestać dlatego bardzo pilnuj nawodnienia bo przeciez z taką
                                        szczęką chyba jeszcze gorzej jest pić jak jeść,żeby kotka wzmocnić
                                        podawałam szczykawką wodę z glukozą no ale ile tego się udawało
                                        podać,niewiele,co do badań krwi to może zapytaj co wet miał na myśli
                                        bo to bardzo ogólnikowe stwierdzenie
                                      • paulina.galli Re: Już po wizycie 09.02.09, 21:16
                                        Barba! Ciesze sie ze nie jest z kociem źle.
                                        Co do badań - to chyba pani wet powinna powiedzieć jakie. Nic nie mówiła?
                                        • barba50 Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 00:00
                                          https://images25.fotosik.pl/324/9e8872ed0e8c093fmed.jpg

                                          i chcę spać sad

                                          https://images25.fotosik.pl/324/4947674fdfd49c71med.jpg
                                          • macarthur Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 01:57
                                            to jedno oko nie wygląda za ciekawie smile
                                            • barba50 Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:06
                                              macarthur napisał:to jedno oko nie wygląda za ciekawie smile

                                              Niestety oba oczka nie wyglądają ciekawie crying
                                              Dzisiaj nie jest nic lepiej. Nie zjedzone to co zostało z wieczora, do świeżego też się nie podniósł. Kuweta nie ruszona. Strasznie apatyczna, śpiąca, osowiała bida https://cosgan.de/images/smilie/traurig/g035.gif
                                              Pójdę zapodać do oczków maści, może spróbuję podać chociaż trochę wody strzykawką ;/
                                              Do lecznicy po południu sad
                                              • annb Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:21
                                                wiesz barba
                                                a ty bys chciala jesc po wypadku?
                                                bo ja chyb anie
                                                moze on zbiera sily ?
                                                moze podawaj mu conva
                                                • barba50 Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:26
                                                  annb napisała:

                                                  wiesz barba
                                                  a ty bys chciala jesc po wypadku?
                                                  bo ja chyb anie
                                                  moze on zbiera sily ?
                                                  moze podawaj mu conva


                                                  Basia wiem że on może czuć się kiepsko, ale tak bardzo bym chciała, zeby szybciej zdrowiał, żeby widać było jakąś poprawę, a tu odwrotnie - było tuż po wypadku zupełnie nieźle, teraz jakieś załamanie https://cosgan.de/images/midi/traurig/a040.gif

                                                  Ja mu podaję conva.
                                                  • foamclene Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 13:40
                                                    moze kotek poza dolegliowsciami po wypdku teskni za domem?
                                                    trzymam kciuki!
                                                  • barba50 Byliśmy na kolejnej kontoli 10.02.09, 22:27
                                                    Były zastrzyki, kroplówka i pobrana krew do analizy. Chyba coś się ruszyło, bo
                                                    po powrocie sam trochę zjadł, było sioo i była QUPA
                                                    https://cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035.gif Śmierdząca rzecz,
                                                    a jaką radość może sprawić https://cosgan.de/images/midi/konfus/e050.gif

                                                    Wyniki przekazano mi bardzo ogólnie, telefonicznie. Są takie sobie. Ale jest
                                                    oczywiście silny stan zapalny bo leukocytów jest 30.000 /norma do 15000/.
                                                    Jutro następna wizyta. Dzisiaj jeszcze tylko maście do oczków.
                                                  • wladziac Re: Byliśmy na kolejnej kontoli 11.02.09, 09:47
                                                    ulżyło się biedakowi po zastrzykach pewnie przeciw bólowe też były i
                                                    mógł sobie troszkę podjeść,mam nadzieję że codziennie będą coraz
                                                    lepsze wiadomości i dalej trzymam kciuki,pozdrawiam
                                                  • barba50 Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 13:19
                                                    ale może tak ma być. Jak śpi to zdrowieje.
                                                    Jak zajrzałam rano to spał słodko w kociej budce (który to już z kolei kot ma w niej schronienie??? Budka stała przeważnie zimą na ganku, żeby zbłąkany domownik, który został po złej stronie zamkniętych drzwi miał ciut cieplejszą miejscówkę suspicious Co ciekawe domownicy z budki właściwie nie korzystali angry Nadała się dopiero Guciowi, a potem kolejnym tymczasom w pomieszczeniu technicznym big_grin)

                                                    https://images43.fotosik.pl/61/005a40e6a07b8d3fmed.jpg

                                                    Wyciągnęłam trochę na siłę z budki, przystawiłam do miski, zjadł odrobinę

                                                    https://images50.fotosik.pl/61/9d00190d033b7471med.jpg

                                                    Potem wzięłam na kolana, pieściłam, zakropliłam oczka

                                                    https://images47.fotosik.pl/61/d4973c220793fc7emed.jpg

                                                    https://images42.fotosik.pl/57/6b3ac12f574d4712med.jpg

                                                    A na koniec zostawiłam na fotelu

                                                    https://images50.fotosik.pl/61/1499567fc9daa037med.jpg
                                                  • pinos Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 14:48
                                                    Pokazaliśmy Mirmiłowi zdjęcia "wnuczka".
                                                    Widzę, że nie tylko image, ale i miseczki wnusio odziedziczył ;o)
                                                    Trzymamy kciuki.
                                                  • basia_2804 Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 15:32
                                                    fajnie że kotek zdrowieje, ale miał szczęście że na Ciebie trafił,
                                                    on juz jest piękny smile
                                                  • barba50 Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 21:15
                                                    basia_2804 napisała:

                                                    fajnie że kotek zdrowieje, ale miał szczęście że na Ciebie trafił,
                                                    on juz jest piękny smile


                                                    Basiu on miał wielkie szczęście, że trafił na Piotra. Bez Piotra już by go nie
                                                    było. Ja jedynie muszę pociągnąć to co zapoczątkował Piotr.
                                                    Jasne, że razem zrobimy wszystko żeby doszedł do pełnej sprawności.

                                                    Zawada po kolejnej wizycie w lecznicy, po kroplówce samodzielnie zjadł był
                                                    posiłek /zmiksowany indyk z marchewką/, podałam mu 5 ml oleju parafinowego, ale
                                                    już napoić się nie dał, zaległ znowu w budce i tyle go widzieliśmy sad
                                                    Odebrałam wyniki morfologii. Rzeczywiście prawie wszystko jest w normie. Ogromna
                                                    ilość leukocytów wskazuje jedynie na silny stan zapalny /30,90 a norma do 15,5/.
                                                    Lekko podwyższone wskaźniki wątrobowe, ale do przyjęcia. Trochę za mało
                                                    limfocytów /17, a norma od 20/. Temperatura w normie.
                                                    I dalej nie wiadomo dlaczego jest taki ospały, bez apetytu. Sama wyszłam z tym
                                                    żeby mu zrobić usg jamy brzusznej, dostałam skierowanie /choć ono mi nie jest
                                                    potrzebne, bo i tak pojedziemy jutro do Boliłapki, w tamtej lecznicy nie robią/.
                                                    Może to badanie coś wyjaśni.
                                                    Aaa - z pewnością lepsze ma oko, choć czy to oko będzie widzące dalej nie
                                                    wiadomo. Jest nadzieja, dzisiaj po raz pierwszy wydawało się, że źrenica reaguje
                                                    na ruch.
                                                    Idę zapuścić maście do oczek i dam mu na dzisiaj wolne. Niech śpi.
                                                  • pinos Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 12.02.09, 10:40
                                                    Jeżeli to faktycznie wnuczek, to nie jest ospały, tylko odziedziczył temperament
                                                    po dziadku...
                                                  • barba50 Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 12:49
                                                    trochę lepszy, z apetytem /pierwsze i drugie śniadanie zjedzone samodzielnie big_grin/, odkrył nowe miejsce do spania - kocie posłanko.

                                                    https://images43.fotosik.pl/62/db4fbd339114f438med.jpg
                                                    i nawet udało mi się zrobić mu zdjęcie "na siedząco" https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif

                                                    https://images50.fotosik.pl/62/4460d22934a5ea5amed.jpg

                                                    Niebawem jedziemy do Boliłapki na usg jamy brzusznej, możliwe, że zrobimy również rtg. Kciuki mile widziane https://cosgan.de/images/midi/konfus/c050.gif
                                                  • wladziac Re: Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 12:55
                                                    bidusia,biduleńka straszna,cały czas trzymam kciuki i mam nadzieję
                                                    że wszystko skończy się dobrze,trzymaj się
                                                  • foamclene Re: Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 13:09
                                                    to chyba dobry znak skoro nie chowa sie juz w "budce"
                                                    pewnie nabiera wiekszego zaufania do opiekunow smile co nie pzostaje
                                                    bez nzaczenia dla procesu zdrowienia smile
                                                    trzymamy kciuki!
                                                    ja i moje bezkciukowe ziwerza smile
                                                  • ashton Re: Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 13:45
                                                    Będzie zdrowy! wygląda na takiego co nie daje sobie w kaszę dmuchać smile
                                                  • barba50 Byliśmy w lecznicach 12.02.09, 21:41
                                                    Wpierw w Boliłapce. Zawada został dokumentnie wymacany czyli zbadany pod kątem neurologicznym. Wypadł średnio, ale zważywszy uraz jakiego doznał jest ok. Obejrzane miał uszkodzone oko, jest niewielkie /poziome/ pęknięcie rogówki, powinno zarosnąć, ale w jakim stopniu będzie widział na to oko w tej chwili nie wiadomo. Miał zrobione usg, zalecony rtg klatki piersiowej, bo część przepony była w badaniu niewidoczna, trzeba było się upewnić, że jest cała. Na rtg podjechaliśmy do Kliniki Małych Zwierząt na SGGW. Przepona jest cała https://cosgan.de/images/midi/froehlich/b020.gif
                                                    W lecznicy na Nałęczowskiej przyjął nas dzisiaj dr Pietroń i był zachwycony widokiem kota jako że widział Zawadę w dniu wypadku.
                                                    I twierdzi że po upływie 72 godzin od wypadku przychodzi kryzys, że przy takich obrażeniach pomimo, że nic nie jest uszkodzone kocio może być długi czas słabe, apatyczne, senne. Trzeba czasu. No to dobrze. Damy mu czas. Niech spokojnie zdrowieje.
                                                    Aha - przeszliśmy na antybiotyk podawany doustnie, więc następna jazda do lecznicy za tydzień https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif

                                                    Po powrocie zjadł baaardzo suty posiłek big_grin Jako pierwsze w miseczce było mięsko, potem jeszcze dwa razy "dorabiałam" conva smile
                                                  • macarthur Re: Byliśmy w lecznicach 12.02.09, 22:13
                                                    to generalnie tragedii nie ma,trzeba tylko mieć nadzieję że z okiem
                                                    bedzie dobrze
                                                  • wladziac Re: Byliśmy w lecznicach 13.02.09, 07:42
                                                    jeszcze trochę i kotecek będzie jak nowy,cierpliwości i czasu
                                                    potrzeba aby wyszedł z tak ciężkiej opresji,dalej trzymam kciuki i
                                                    pozdrawiam
                                                  • barba50 Idzie 13.02.09, 10:07
                                                    mu na (lepsze) życie https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif
                                                    Bardziej aktywny, kuwetka wykorzystana, zjadł niezłe śniadanie, leki zapodane choć dzisiaj nawet nie było to łatwe, bo się lekko stawiamy suspicious
                                                  • wladziac Re: Idzie 13.02.09, 10:20
                                                    im dalej będzie zdrowiał tym więcej będzie się stawiał i protestował
                                                    przy podawaniu leków i tak samo było z moją nową kotką nie mogłam
                                                    sobie poradzić z pofdawaniem ustnym antybiotyka i wybrałam jednak
                                                    zastrzyki bo bardzo ważne było leczenie miała zapalenie pęcherza i
                                                    od razu dostawała p.bólowe,trzymajcie się
                                                • wladziac Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:29
                                                  mój Misiaczek nie jadł przez tydzień,nie wstawał z posłania i
                                                  siusiał pod siebie tak że musiałam go ręcznie przemieszczać i
                                                  zmieniać posłanko i tylko kroplówki i woda z glukozą,wet przychodził
                                                  do domu bo nie dało się inaczej,moze conva strzykawką chociaż
                                                  troszeczkę do pyszczka,trzymam kciuki dalej za zdrowienie
                                                  biedulka,trzymaj się
                                                  • annb Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:39
                                                    barba
                                                    mialam mruczka polamanca pod opieką
                                                    nie da sie szybko
                                                    ni nie da sie chociazbys zaklinala rzeczywistosc
                                                  • mary4 Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:53
                                                    tak mi przyszło do głowy, wet kiedyś mi mówił (przy którejś akcji
                                                    ratunkowej) że jak kotu daje sie wode z glukozą to może nie być
                                                    głodny bo ona zapycha i zamula.... a jesli nie je sam
                                                    rekonvalescenta (papka lub saszetka) to może gerberka miesnego by
                                                    polizał? lub szczykawą lub pipetą do pysia kupilam ją w aptece pare
                                                    groszy kosztowała(rozcieńczyć troche z woda letnią)
                                                    spróbuj
                                                    trzymam kciuki,
    • pinos Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 10.02.09, 11:44
      Co wchodzę w ten wątek, to mnie przechodzą ciary. To faktycznie Mirula jest...
      • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 11.02.09, 09:01
        a co z oczami ?
    • mary4 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 07:51
      ciesze sie że kot ma sie lepiej,
      czas, spokój, opieka i pełna micha plus szeroko pojęte
      bezpieczeństwo pomaga na wiele schorzeń
      zdrowiej kiculku jesteśmy z Tobą wink
      • mia72 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 11:37
        Ja też cały czas kibicuję, znam z doświadczenia tę huśtawkę
        nastrojów - jak lepiej, to się człowiek bardzo cieszy, a tu za
        chwile gorzej, to znów tragedia... Na szczęście widzę, że już chyba
        tylko lepiej będzie, ale nadal trzymam kciuki i będę tu zaglądaćsmile
        • salimis Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 13:54
          barba wiesz po czym poznasz że kocur dochodzi juz do siebie ?
          Jak mu się zachce dziewczynek.wink
          U mnie tak było.Kocur zgarnięty z ulicy,ledwo żywy,chwiał się przy
          chodzeniu.Ledwo w tyłek zrobiło się lepiej,zaczęło się molestowanko moich kotek.
          No ale na poważnie to bardzo się cieszę ze kocuś dobrzeje.Myślę że teraz to
          będzie już z górki.
          • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 21:46
            Może nie będę tego sprawdzać suspicious U mnie zresztą wszystkie panny z letka wybrakowane https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif
            a Zawada jest na drodze ku lepszemu, bo:
            1. Apetyt - jest.
            2. Potrzeby fizjologiczne - efekty są, w kuwecie.
            3. Humor - jest, nie najgorszy (się zaczyna stawiać przy zabiegach leczniczych, ale że to generalnie poczciwe stworzonko to idzie wytrzymać wink )
            4. Spanie - w różnych miejscach, niekoniecznie w dziurze budki, najchętniej rozparty na fotelu tongue_out

            Lekarstwa wzięte, będzie jeszcze przedwieczorne mizianko.
            Aaaa - Zawada dostał dzisiaj całkiem nowe, tylko dla siebie miseczki smile
            • foamclene Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 22:09
              dobrze ze zdrowieje jka nic niedlugo mu sie spacerow zachce smile
              szczegolnie jesli chlpak "pelnowartosiowy" jest smile

              (ja sie zaczynam za to martwic, bo moj czarny blokowy kocur nie
              poajwil sie juz drugi dzien na kolacji... nie wiem czy to juz okres
              godowy i gdzies go ponioslo... przeszukalam piwnice i sladu nie ma)
              • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 15.02.09, 00:56
                Dzisiaj Zawada po zjedzonym nieźle śniadaniu pokazał nam, że nie jest żarłokiem https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d010.gif Nawet zastanawiałam się co chce nam udowodnić wink Kurczak z marchewką był bee, conv też, nawet jogurcik który zajadał rano mlaskając nie cieszył jego podniebienia https://cosgan.de/images/midi/traurig/a065.gif
                Spał, chętnie korzystał z naszych kolan, wczesnym popołudniem przyjął wizytę Wybawiciela i skończyła się jego aktywność sad No niewiele jej było confused
                Ale... Piotr przywiózł dla Inspektora aprowizację. Oprócz conva do rozprowadzenia wodą przywiózł również conva saszetki. Otworzyłam jedną i... kot raptem ożył Wspaniale poradził sobie z kawałkami mięsnymi, nic z nimi nie robiłam, ani nie miksowałam, ani rozdrabniałam. Podałam mu jedynie na solidniejszej, cięższej miseczce i dostawiłam ją do ściany, żeby mu nie uciekała.
                Zjedzone wszystko /2/3 saszetki/, wylizał również jogurt. Teraz zadowolony z życia śpi.
                A wcześniej zaszczycił moje kolana
                https://images39.fotosik.pl/60/392d2acb99cb5367med.jpg

                https://images42.fotosik.pl/60/d91ba387399f9609med.jpg
                • muraszka1 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 15.02.09, 05:41
                  zdrowiej koteczku
                • titilini Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 15.02.09, 08:01
                  trzymam mocno kciuki żeby było coraz szybciej lepiej.
                  • wiesia.and.company Re: Ależ wyraźnie zdrowieje! 16.02.09, 01:36
                    I pięknieje! Naprawdę, na kolanach poleguje jak kot zadowolony z życia - prawie
                    jakby mu ten wypadek posłużył wink Oczywiście, przeginam....
                    Ale naprawdę widać, że po prostu odżył. Po tym rozbiciu wewnętrznym nastąpił
                    przełom i zaczyna nabierać sił. Trafił do świetnego domu i doskonałych
                    opiekunów, no a co do doktora Pietronia i co do doktora Plasoty (świetny
                    chirurg!) to ja im mogę ufać. Nie popełniliby błędu co do sposobu leczenia. Tak
                    więc wszystko dobrze się zbiega. Ale...:
                    no to teraz musicie rekonwalescentowi podsuwać pod nosek różne przysmaki,
                    urozmaicone jadło, mięsko wszelakie, żeby obadać, co Jego Czarna Wielkość zechce
                    zaakceptować. Widać już, że ma swoje upodobania i jak mu się nie trafi w gust,
                    to nie tknie, póki służba nie przyniesie czegoś smakowitego... . Ma styl! smile
                    • barba50 Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:02
                      Wyszedł na pokoje, bo jakoś wydaje nam się, że ta jego apatia ma również związek z zamknięciem w małym pomieszczeniu. Wiem, wiem jest w tym cień ryzyka /choroby zakaźne, fakt, że Zawada niekastrowany/, ale w którymś momencie trzeba. Ciekawa była też reakcja rezydentów, bo jak do tej pory nie było nawet specjalnego niuchania przez zamknięte drzwi. Ksika chodziła za nim (właśnie co ciekawe, że chodziła, a nie uciekała) syczała i płakała, Gucio udał że go nie widzi, a potem zajął strategiczną pozycję, czyli udał się na parapet za firankę, Gałka obchód Zawady przespała pod kołdrą, Pepek spostrzegł się jak Zawada już odchodził i był zdziwiony, a kocica alfa czyli Lolka próbowała intruza atakować. Oto fotorelacja:
                      Nieśmiałym krokiem zwiedzanie
                      https://images45.fotosik.pl/64/39b2b7352c966ac1med.jpg
                      https://images45.fotosik.pl/64/0e9a32ceba37f108med.jpg
                      Ciekawe, że interesuje go co jest wyżej
                      https://images48.fotosik.pl/64/8e242925684510b0med.jpg
                      https://images43.fotosik.pl/64/81a8865e98dc063emed.jpg
                      albo na tarasie i w ogrodzie
                      https://images44.fotosik.pl/65/b69bec76ca49d0eemed.jpg
                      Co jest na piętrze
                      https://images45.fotosik.pl/64/612d6e347dd59064med.jpg
                      https://images49.fotosik.pl/64/4cf0562e5f33c3a9med.jpg
                      nieśmiało zaglądam
                      https://images35.fotosik.pl/61/f4cdcfcfbc82e689med.jpg
                      ooo jaka duża i wygodna kuweta - skorzystam suspicious
                      https://images41.fotosik.pl/61/86eb6817df6f9d83med.jpg
                      i jeszcze raz wink
                      https://images43.fotosik.pl/64/07248c8d803d27famed.jpg
                      Pepek Zawady nie zauważył
                      https://images35.fotosik.pl/61/3115c72f7cf72ce3med.jpg
                      tym razem przegląda się w lustrze w wiatrołapie
                      https://images44.fotosik.pl/65/1018d1b80bc58ed6med.jpg
                      a Lolka go obserwuje
                      https://images43.fotosik.pl/64/a945c5d10b65dc0amed.jpg
                      a tak wygląda przywódczyni stada po dobrze wykonanym zadaniu pogonienia obcego
                      https://images50.fotosik.pl/64/bb9e21e78117e3e4med.jpg
                      A Gucio przeczekiwał wizytację obcego na parapecie
                      https://images40.fotosik.pl/60/006857f37aa9005emed.jpg

                      Ze strony Zawady zero agresji, w zasadzie tylko cień zainteresowania innymi futrami. I to jest pełnojajeczny kocur???
                      No cudo, nie kot wink
                      • ashton Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:12
                        Ja nie mogę, co za kocur! Kto by powiedział że jeszcze niedawno był bliski
                        śmierci!!!
                      • foamclene Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:13
                        cudnie jest czytac o ogladac te relacje
                        kocur mial duzo szczescia, ze na Was trafil
                        strasznie sie ciesze, ze tak szybko dobrzeje (on tak barzo
                        przypomina mojego/osiedlowego czarnego smile)
                        takie historie napawaja mnie "realistke" odrobina optymizmu smile
                      • wladziac Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:22
                        ooo,to chyba inny kot nie Zawada?widać że zdrowieje
                        ślicznotka,powodzenia
                        • moyra_p Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 23:10
                          Kocham oglądać takie serialiki. Prosimy o nakręcanie następnych
                          odcinków. Jaki ten koci świat jest podobny w sumie do
                          ludzkiego...obcy? a poszedł stąd, mamy już komplet nikogo więcej nie
                          logujemy, i ta mina złowrogiej pańci domu. Miodzik na moją duszę
                          widzieć w jak cudownym miejscu znalzał się ten czarnuszek. W sumie
                          to wszystko składa się w logiczną całość...żeby trafić do kurortu
                          trzeba się najpierw nieźle poturbować.
                      • basia_2804 Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 23:40
                        zdrowieje w oczach, to nie ten sam kot ... bardzo się cieszę, śledzę
                        tę piękną historię Waszego Zawady i coś czuję że u Was
                        zostanie ... ?
                        • felicja83 Re: Wyszedłem "na pokoje" 17.02.09, 09:06
                          Widać że kocio nabiera sił, skoro się już wspina i zagląda z
                          ciekawościąsmile A na kilku zdjęciach widzę że już oczka bardzo dobrze
                          wyglądają - czyli najgorsze już za Wami, teraz z górki.
                          Trzymam kciuki!
                          • barba50 Czarny kanapowiec 17.02.09, 21:50
                            https://images37.fotosik.pl/61/d501f2726e4a17b3med.jpg

                            No coments suspicious
                            • vauban Owszem, comments ;) 18.02.09, 00:13
                              Oto przykład zadowolonego ze swego ślepego losu kota. Muszę przyznać, podoba mi
                              się...
                              Emo: Uau !!! <głaski> <pokłony> <oby_tak_wszyscy> <itd>
                              • gosiownik Re: Owszem, comments ;) 18.02.09, 10:44
                                No pieknie! Ale mu dobrze! Serce rosnie jak sie patrzy na takie obrazki smile
                                • barba50 Byliśmy na kontroli 19.02.09, 23:39
                                  Byliśmy w lecznicy, kontrola w zasadzie ograniczyła się do wywiadu jak się
                                  pacjent czuje (dobrze), zajrzenia do oczka i sugestii, że jednak warto byłoby
                                  pokazać to oko specjaliście. Antybiotyk już odstawiamy, przechodzimy na normalne
                                  żywienie, wyjęcie drutów powinno się odbyć gdzieś za 3-4 tygodnie i przy okazji
                                  obetniemy pompony suspicious A do okulisty umówiłam wizytę na następny czwartek do dra
                                  Garncarza /najwcześniejszy termin/.
                                  Tak dwa miśki leżakowały na jednej kanapie
                                  https://images44.fotosik.pl/67/8ed9955ea705a37dmed.jpg

                                  https://images35.fotosik.pl/63/25df5ab070399e72med.jpg
                                  • anmanika Re: Byliśmy na kontroli 20.02.09, 10:00
                                    Jaki ten Zawada śliczny, i jak się ładnie te dwa komponują: biały z czarnym i
                                    odwrotniesmile
                                    • wladziac Re: Byliśmy na kontroli 20.02.09, 10:43
                                      prześliczny widok,jeszcze trochę i kociej będzie jak nowy,kciukasy
                                      dalej zaciśnięte za zdrowienie Zawady,pozdrawiam
                                      • ania-0606 Re: Byliśmy na kontroli 20.02.09, 11:19
                                        Jestem pełna podziwu i uznania dla samozaparcia i pełnego
                                        poświęcenia dla ratowania tego jak się okazało teraz kociego
                                        przystojniaka! Ja, nawet gdybym chciała przywrócić do życia
                                        napotkane na drodze kocie nieszczęście musiałabym najpierw stoczyć
                                        krwawą walkę o tzw.priorytety życiowe z małżonkiem w obliczu już 2
                                        kotów i psa w domu. Ta optymistyczna i ciepła historia w odcinkach
                                        dodała mi odwagi i może kiedyś ja też tak będę potrafiła pomóc.
                                        To dom naprawdę szczęśliwych i uśmiechniętych kotów!!!
                                        • barba50 Dwa tygodnie od wypadku 20.02.09, 23:02
                                          Wcześniej siedzieliśmy z Zawadą pod telewizorem i oglądaliśmy serial wink
                                          A teraz siedzimy razem przy komputerze, Zawada jest Mruczysław, siedzi mi na
                                          kolanach i głośno mruczy big_grin

                                          https://images50.fotosik.pl/68/0c16302fc8442c5bmed.jpg

                                          Czy to ten sam kot, który dwa tygodnie temu wyglądał tak???

                                          https://images49.fotosik.pl/68/1bfeea7f570959bdmed.jpg
                                          • vauban Re: Dwa tygodnie od wypadku 20.02.09, 23:38
                                            Bardzo proszę pogłaskać kota specjalnie ode mnie.
                                            Z najlepszymi życzeniami, czyli nieformalnym zapytaniem, czy zostanie na stanie
                                            kotów domowych ? Wyraźnie mu służy dobra atmosfera wink
                                            A tak przy okazji, to jestem pełen podziwu smile
                                            Piękny i mądry kot. A ludzie po prostu wspaniali. C'nie ?
                                            • aniesa Re: Dwa tygodnie od wypadku 21.02.09, 01:29
                                              piekny kot...
                                              a to co zrobiliscie dla niego jest wspaniale
                                          • basia_2804 Re: Dwa tygodnie od wypadku 21.02.09, 13:50
                                            nie, to inny kot smile swoją drogą niezły z niego przystojniak, trzymam
                                            kciuki za dalszą rekonwalescencję, fajnie że tak szybko dochodzi do
                                            siebie. Myślisz że to kot udomowiony, który komus uciekł albo został
                                            wyrzucony, czy dziki, który jest teraz szczęśliwy z tego że jest u
                                            Was? Jeżeli to drugie, to chyba jest świadomy dobra, które go
                                            spotkało?
                                            • felicja83 Re: Dwa tygodnie od wypadku 21.02.09, 16:16
                                              Aż się łezka w oku kręci, wspaniały widok, jestem pełna podziwu.
                                              Serce rośnie widząc że jednak sa ludzie którym nie jest obojętny los
                                              kociaków. Zauważam na codzień że coraz więcej ludzi przekonuje się
                                              do kotów, to cieszy.
                                              Gorąco pozdrawiam, przytul Zawadę ode mnie smile
                                              • br0mba Re: Dwa tygodnie od wypadku 22.02.09, 21:28
                                                boze jaki biedulinek, dobrze ze juz doszedl do siebie. Barba jestes WIELKA!
                                                • la.bruja Re: Dwa tygodnie od wypadku 22.02.09, 22:14
                                                  Piękny kot! smile
                                                  I mam jedną refleksję: jak na bezdomnego koteczka, to kotecek
                                                  wykazał się dużą odwagą w poznawaniu nowego miejsca(zdjęcia ze
                                                  zwiedzania domku świetne big_grin uśmiałam się. Dziękuję smile) i dużym
                                                  stopniem miziania się smile smile smile
                                                  A mówią, że koty nie potrafią okazać wdzięczności wink

                                                  pozdrawiam
                                                  • barba50 Nie wiemy jakie są jego losy, ale 22.02.09, 22:58
                                                    nie wydaje się by był to kot bezdomny. Najbardziej prawdopodobna wersja, że był
                                                    kotem wychodzącym i znalazł się pchany naturą w nieodpowiednim dla niego miejscu
                                                    i czasie. Ogłoszenia zostały po wypadku powieszone, wątki w internecie /tutaj i
                                                    na miau/ są, więc gdyby go ktoś chciał znaleźć to by mu się to udało. Ale... po
                                                    pierwsze cieszę się, że nie znalazł się "właściciel", bo nie wiem czy oddałabym
                                                    mu kota, a już na pewno nie oddałabym go niewykastrowanego. Szczytem
                                                    nieodpowiedzialności jest wypuszczanie niekastrowanego kocura, ze względu na
                                                    jego bezpieczeństwo /jak w tym przypadku/ i na kocięta których mógł przysporzyć.
                                                    A co będzie z Zawadą jeszcze nie wiemy, na razie mieszkamy sobie z szóstką futer
                                                    (i jest nam dobrze suspicious), może weźmie go wybawiciel, a może znajdziemy mu inny,
                                                    równie kochający dom.
                                                  • la.bruja Re: Nie wiemy jakie są jego losy, ale 22.02.09, 23:11
                                                    Barbo,

                                                    To, że jemu jest dobrze, to nie wątpię widząc jego zadowolone pysio
                                                    na zdjęciu big_grin Reszta futrzaków też jakoś przełknęła konkurenta do
                                                    serca Pani, więc pełna sielanka wink
                                                    A jeżeli było jak napisałaś (tzn. że jego dotychczasowym
                                                    właścicielem był ktoś nieodpowiedzialny), to tym lepiej, że już tym
                                                    właścicielem nie jest wink
                                                    Kocio jednym słowem jest słodkie i piękne ma futro smile
                                                  • pixie65 :-))) 23.02.09, 14:43
                                                    Widzę, że Zawada ma tutaj solidne grono Cioć i Fanek smile))
                                                    No to się dopiszę jako Cicha Wielbicielka i KciukoTrzymaczka....
                                                  • wladziac Re: :-))) 23.02.09, 17:42
                                                    wygląda ślicznie ale co z oczkami?widzi cośkolwiek?
                                                  • barba50 Zawada już bez klejnotów 26.02.09, 00:28
                                                    jak wiecie nie było lekko sad No, ale na strachu się chyba skończyło suspicious
                                                    Zawada śpi, dziękuje wszystkim KOciotkom i KOciowujkom za kciuki i życzy dobrej nocy

                                                    https://images43.fotosik.pl/71/d60d8caa1bf5d857med.jpg

                                                    https://images42.fotosik.pl/67/03700f6a18fb352cmed.jpg
                                                  • pinos Re: Zawada już bez klejnotów 26.02.09, 03:14
                                                    No i liz po uszach od Dziadka ;o)
                                                  • borysa Re: Zawada już bez klejnotów 26.02.09, 10:10
                                                    Teraz już wszystko pójdzie ku lepszemu... bidulka, dobrze, że jest w Twoich rękach !
                                                  • barba50 Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 12:19
                                                    Śpi sad Cały czas śpi sad A jeśli na moment się przecknie to co najwyżej przemieści się z jednego posłanka na inne. Oddech jeszcze z taką chrapką. Nie je, chyba nie pije. Słaby jest strasznie. Marny z nim kontakt
                                                    Jedyne co dobre to siusia /małymi porcjami, do kuwetki, qupcia też już wczoraj była/.

                                                    Wiem, wiem - musi zregenerować organizm po tym co się wydarzyło wczoraj Ale tak mi go żal.
                                                    Boję się o niego, strasznie mi smutno, że jestem w jakimś stopniu temu winna
                                                  • paulina.galli Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 12:36
                                                    Barba! Trzymam kciuki za Zawade .
                                                    Na pewno jest mocno obolały po calej akcji - i dlatego bidulek nie je
                                                    Nie zadreczaj sie , zawsze moga sie zdarzyć takie rzeczy - nawet przy zdrowym
                                                    kocie. (kazda operacja/ narkoza to jakies tam ryzyko)
                                                    To weterynarz (nie ty) dopuszcza zwierze do zabiegu - i nawet jesli jest pewny
                                                    ze bedzie ok - moga pojawic sie nieprzewidziane sytuacje.

                                                    Trzymam mocno kciuki!
                                                  • wladziac Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 13:58
                                                    skoro miał usuwane ząbki to na razie jest na tyle obolały że nie ma
                                                    ochoty na jedzenie ale wieczorkiem spróbuj nakarmić biedulka
                                                    delikatnie pipetką,trzymam kciuki za postęp w zdrowieniu,tak bardzo
                                                    chciałabym zobaczyć go w dobrej formie,trzymajcie się
                                                  • macarthur Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 14:53
                                                    widać ma jakieś rachunki z "kosą", ale u Was go nie dosięgnie
                                                    smile
                                                  • la.bruja Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 16:58
                                                    Barba,

                                                    Znam go tylko z Twoich opowiadań i zdjęć, ale też mi go bardzo żal.
                                                    Biduś - tyl przeszedł sad Ale wiesz sama , że co najgorsze, to już za
                                                    nim. Każda godzina przybliża go do zdrowia.

                                                    sciskam mocno!
                                                  • r.kruger Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 17:18
                                                    wszystko będzie dobrze
                                                    A ty się nie zadręczaj, nic tak źle w życiu nie czyni jak niepotrzebne wyrzuty
                                                    sumienia!
                                                    No, klaps dla polepszenia morale!
                                                  • barba50 Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 18:04
                                                    Dzięki za dobre słowa. Jedziemy na kroplówkę, a potem do okulisty, do dra
                                                    Garncarza. Wizyta umówiona tydzień temu, więc nie chcę odwoływać.
                                                  • wladziac Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 18:18
                                                    koniecznie napisz co z oczkami i jak się czuje Zawada,jestem z Wami
                                                  • basia_2804 Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 18:29
                                                    Barba, MUSI być dobrze, jak organizm przezwyciężył wypadek,
                                                    przetrzyma i to, najgorsze chyba za Wami, całe forum trzyma kciuki
                                                    za Zawadę, więc nie może być inaczej, trzymajcie się...
                                                  • mary4 Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 20:04
                                                    jejku, czytam i tez się przejmuje,
                                                    musi być dobrze, potrzeba jedynie czasu...
                                                    jestem myślami z Tobą i kocurkiem wink
                                                    3majcie sie
                                                    czekam na dobre wieści!
                                                  • barba50 Wróciliśmy 26.02.09, 22:10
                                                    Dopiero wróciliśmy suspicious My za miastem mieszkamy.
                                                    No więc /wiem, wiem - nie zaczyna się zdania od więc, ale jestem tak zmęczona i wypluta, że zacznę / Zawada ożył, a ja skapcaniałam tongue_out
                                                    Zawada dostał wszystko co było możliwe w kroplówie, bo schabowego się nie dało domieszać big_grin i jest zdecydowanie lepszy. Zakrzyknę cichutko na razie - hurrraa !!!
                                                    Dr Garncarz jest człowiekiem przemiłym, co piszę przy każdej kolejnej wizycie big_grin Zbadał Zawadzkiego, oko gorsze /to z wielką źrenicą/ na razie niewidzące, po uderzeniu ma porażenie nerwu, może się to samo cofnąć, ale nie ma pewności że tak się stanie. Może potrwać nawet i kilka miesięcy. Ale jeśli to oko będzie normalnie chronione powieką to nawet jeśli nie będzie na nie widział, czy będzie miał widzenie śladowe oko zachowa. Gorzej gdyby nie działała powieka, ale chyba z powieką jest ok. W drugim oku jest z kolei zapalenie śluzówki /też wynik uderzenia/. Dostaliśmy do obu oczek kropelki, do oczka z zapaleniem jedne na 5 dni, drugie na około 3 tygodnie i kolejna wizyta u p. dra.
                                                    Zapłaciliśmy połowę stawki suspicious

                                                    Chyba musieliście mocno trzymać kciuki - czuliśmy to kiss
                                                  • la.bruja Re: Wróciliśmy 26.02.09, 23:47
                                                    Cieszę się smile smile !!! To teraz małe wieczorne mizianko i zasłużony
                                                    odpoczynek - dla obojga smile

                                                    Intryguje mnie jedna rzecz: jak Zawada zachowuje się u pana
                                                    doktora?

                                                    z uśmiechem na ustach zyczę dobrej nocki wink
                                                  • wladziac Re: Wróciliśmy 27.02.09, 07:57
                                                    teraz już z górki,oby tylko mógł i chciał jeść za co mocno trzymam
                                                    kciuki
                                                  • macarthur Re: Wróciliśmy 27.02.09, 08:02
                                                    mój Ramzes też po kastracji był jedną łapą na tamtym świecie, a
                                                    dzisiaj nie ma śladu po tamtych przejściach
                                                  • kromisia Re: Wróciliśmy 27.02.09, 09:16
                                                    My tez trzymamy kciuki za Zawade. Sledzimy watek od samego poczatku.
                                                    Barba, masz ogromne serce, Zawada wie o tym smile
                                                  • ashton Re: Wróciliśmy 27.02.09, 09:17
                                                    Bardzo się cieszę że z Zawadą coraz lepiej wink
                                                  • barba50 Re: Wróciliśmy 27.02.09, 09:59
                                                    Zawada wygląda dziś lepiej, znaczy ma bardziej pozycję siedzącą, a nie tylko
                                                    leżącą jak wczoraj. Nie wiem co to znaczy, bo zrobił spacer po wszystkich
                                                    kuwetach, odwiedził, pozwiedzał, ale prezentów nie zostawił. Zjadł właśnie
                                                    miseczkę białego sera ze sporą ilością śmietany. Oblizywał się od ucha do ucha.
                                                    Na życie mu idzie - mam taką gorącą nadzieję suspicious

                                                    Było pytanie jak zachowuje się u lekarza. To jest wzorzec spokoju. W każdej
                                                    sytuacji. Leżał grzecznie przy kroplówce na jednym boczku, po chwili został
                                                    przełożony na drugi boczek - było dokładnie to samo. Stałam obok i wcale go nie
                                                    przytrzymywałam, a p. dr zajmował się kolejnym pacjentem /zresztą psim, co na
                                                    Zawadzie nie zrobiło żadnego wrażenia/
                                                    https://images35.fotosik.pl/68/40edaba066b1a675med.jpg

                                                    https://images48.fotosik.pl/72/dbc39a34134b9410med.jpg

                                                    https://images50.fotosik.pl/72/43d799d9fa1675b6.jpg

                                                    /tym razem zdjęcia kiepskie, bo z komórki, nie wzięłam aparatu sad/
                                                  • wladziac Re: Wróciliśmy 27.02.09, 10:13
                                                    słodyczka kochana wie że to wszystko dla jego dobra i cierpliwie
                                                    znosi zabiegi,cieszę się że je,trzymajcie się
                                                  • la.bruja Re: Wróciliśmy 27.02.09, 11:47
                                                    Barba,

                                                    Ta czarna kula futra ma w sobie coś tak ujmującego,że aż się prosi
                                                    o utulenie! Zadając pytanie o lekarza miałam nadzieję, że chociaż tu
                                                    nie okaze się słodziakiem wink Niestety, ale okazał się ! wink I jeszcze
                                                    jego siła spokoju... On naprawdę się stara zaskarbić Twoją
                                                    sympatię smile
                                                  • katia.seitz Re: Wróciliśmy 27.02.09, 11:58
                                                    Bardzo się cieszę z dobrych wiadomości. Również trzymałam kciuki. Z każdym dniem
                                                    będzie coraz lepiej smile
                                                  • r.kruger Re: Wróciliśmy 27.02.09, 14:25
                                                    smile
                                                  • barba50 Leżakowanie 27.02.09, 19:00
                                                    z Guciem
                                                    https://images38.fotosik.pl/68/5b01c3aed14ede60med.jpg
                                                  • wladziac Re: Leżakowanie 27.02.09, 19:14
                                                    wygląda pięknie i mam nadzieję że czuje się coraz lepiej,pozdrawiam
                                                  • marta.kunc Re: Leżakowanie 28.02.09, 10:56
                                                    brawo barba smile
                                                    dobra dusza z ciebie...
                                                    a kocucho cudo i pozostale tez.
                                                  • anmanika Re: Leżakowanie 28.02.09, 14:19
                                                    Co za cudne z niego stworzenie. Sila spokoju i wielkiego ducha. Mam nadzieje, ze
                                                    znajdzie dobry dom.
                                                  • barba50 Znowu źle 02.03.09, 11:17
                                                    anmanika napisała:Co za cudne z niego stworzenie. Sila spokoju i wielkiego ducha. Mam nadzieje, ze znajdzie dobry dom.

                                                    Dom to już ma. Przecież sobie byli pisani - Zawada i Piotr, jego wybawiciel. Musi najpierw wyzdrowieć.

                                                    Tyle że znowu wieści są kiepskie, nawet złe sad
                                                    Nawet mi się pisać nie chce sad
                                                    Jako, że nadal Zawada w nie najlepszej formie wczoraj pojechaliśmy na steryd (do innej, "naszej" lecznicy, nie tej do której trafił z wypadku). Steryd został podany, ale efektów brak. Kocio nadal powolne, apatyczne, bez życia. Znowu karmiony convem i strzykawką.
                                                    A na dodatek czeka go kolejna operacja i kolejna narkoza. Niestety szczęka została po wypadku źle złożona. Za mocno ściśnięta drutem, teraz dolne kły (górnych nie ma, a właściwie ma korzenie po kłach, które też będą musiały być usunięte) trafiają mu w dziąsła na górze i je kaleczą, a siekacze są przekoszone. No żesz &^*$^&$$^%#^#@ !!!

                                                    Mało jeszcze ten kot przeżył crying
                                                  • kromisia Re: Znowu źle 02.03.09, 11:29
                                                    Boszz, biedny Zawada sad Trzymamy mocno kciuki, musi wyzdrowiec.
                                                    Bedzie dobrze
                                                  • wladziac Re: Znowu źle 02.03.09, 11:39
                                                    okropieństwo,biedny malutki trzymaj się i Ty Barbro,trzymam kciuki
                                                  • felicja83 Re: Znowu źle 02.03.09, 12:27
                                                    Całe forum trzyma mocno kciuki więc musi być dobrze.
                                                    Siła pozytywnego myślenia. smile
                                                  • r.kruger Re: Znowu źle 02.03.09, 20:15
                                                    fakt że los wybitnie zwierzaka nie oszczędza sad
                                                    Trzymamy kciuki, może apatia bierze się z problemów stomatologicznych?
                                                  • macarthur Re: Znowu źle 02.03.09, 22:09
                                                    jak ma korzenie to może mu wstawić sztuczne na wkręty
                                                  • borysa Re: Znowu źle 02.03.09, 22:35
                                                    Czekam tylko na dobre wieści !
                                                    Trzymam nadal kciuki, co więcej mogę zrobić ?
                                                  • barba50 Dostał kolejną kroplówę 02.03.09, 22:43
                                                    z samymi dobrymi składnikami. Po powrocie trochę podreptał, sprawdził co jest w kocich miskach, usiłował pochrupać chrupek, a teraz śpi w posłanku pod kaloryferem.
                                                    Gdyby nie było znaczącej poprawy ok. środy robimy kolejne badanie krwi.
                                                    Walczymy.
                                                  • szprota Re: Dostał kolejną kroplówę 02.03.09, 22:45
                                                    Trzymam kciuki. Musi być wszystko dobrze!
                                                  • alus59 Re: Znowu źle 02.03.09, 22:46
                                                    Basiu - melduję się na formu i oczywiście nieustające kciuki za
                                                    zdrówko Zawady. Mam nadzieje, że dzisiejsza kroplówka chociaż trochę
                                                    pomogła.
                                                  • wladziac Re: Znowu źle 02.03.09, 22:51
                                                    dalej trzymam kciuki za Zawadę,oby już niedługo się wszystko
                                                    zmieniło na dobre!
                                                  • paulina.galli Re: Znowu źle 02.03.09, 23:11
                                                    Wy walczcie a my trzymamy mocno kciuki !
                                                  • la.bruja Re: Znowu źle 02.03.09, 23:12
                                                    Barba,

                                                    Też myślę o Zawadzie. Biedny Kotuleniek. Widać, że walczy! Głęboko
                                                    wierzę, że będzie dobrz. Trzymajcie się .
                                                  • barba50 Powoli wraca do żywych 03.03.09, 16:42
                                                    Po wczorajszej kroplówie coś drgnęło. Zauważa się jego obecność (ciut jeszcze pomieszkuje pod schodami, ale wychodzi już z własnej woli, nie trzeba go stamtąd wyciągać) i je. Co ciekawe je rybę - smażona mniam, mniam, ale jeszcze lepsza surowa, jedynie przelana gorącą wodą.

                                                    https://images49.fotosik.pl/75/936378eb841eed8emed.jpg

                                                    https://images47.fotosik.pl/75/d21117db05d0a71emed.jpg

                                                    Czarna statuetka na kanapie, czyli nowy kanapowiec Zawada

                                                    https://images39.fotosik.pl/71/77f1c979d95150b3med.jpg

                                                    Ja tylko drżę czy ta poprawa będzie stała sad
                                                  • macarthur Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 16:52
                                                    mimo wszystko śliczny jest
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 17:05
                                                    ja też drżę razem z Tobą ale złym myślom mówię dość,ma być
                                                    dobrze,dobrze,dobrze,kroplówki to wspaniałe lekarstwo
                                                  • ashton Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 17:06
                                                    Będzie wymiatał smile
                                                  • la.bruja Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 19:11
                                                    big_grin popieram! To, jak ta śliczna czarna kulka walczy dobrze
                                                    prorokuje smile smile smile
                                                  • la.bruja Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 19:58
                                                    Poza tym.. tak patrząc na zdjęcie..czy on wygląda na kogoś, kto się
                                                    gdziekolwiek wybiera? wink
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 04.03.09, 16:27
                                                    Barbra-jak dzisiaj kochany Zawada się czuje?
                                                  • barba50 Re: Powoli wraca do żywych 04.03.09, 23:13
                                                    Dzięki Wladziac za troskę https://cosgan.de/images/midi/liebe/a010.gif
                                                    Niezgorzej https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a030.gif Bardziej ruchliwy, choć biegającego trudno mi sobie go wyobrazić i dalej nie wiem, czy to stan zdrowia czy takie usposobienie https://cosgan.de/images/midi/konfus/a015.gif
                                                    Je, tyle że właściwie tylko rybę pod każdą postacią. Nawet surowe mięsko nie podeszło, o puszkach nie wspominając.
                                                    Teraz siedzi mi na kolanach, pysiol schował mi pod łokieć, podsypia a ja stukam tego posta jednym palcem już z pół godziny https://cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 05.03.09, 09:12
                                                    uściskaj nakolankowego słodziaka ode mnie,może nie być biegającym
                                                    kotem po tych wszystkich przejściach ale statecznym kociakiem,byle
                                                    był zdrowy i sprawny,pewnie jeszcze trochę czasu minie...
                                                  • macarthur Re: Powoli wraca do żywych 05.03.09, 10:35
                                                    tak jak pisałem też Ramzesa zawróciłem w pół drogi z Tęczowego Mostu
                                                    a dzisiaj przegania dzikie koty z osiedla
                                                  • barba50 Re: Powoli wraca do żywych 05.03.09, 23:17