leją sie krew płynie.....

09.02.09, 00:30
mam kota. od 8 lat. w ubiegłym roku przygarnęliśmy kotkę, jedną z
kilku dokarmianych na działce, była podejrzanie przmilna jak na
dzikiego kota, okazało się, ze już jest wysterylizowana, komuś
zaczęła przeszkadzać. jakośm się pogodziły koty, w razie czego pies
je rozgania. no i pod koniec jesieni pojawił się kocur, tez z tych
dokarmianych, też kontaktowy, turlał się po schodach kładł na
plecach...no sami wiecie, wprowadził się i tyle.
wykastrowaliśmy go od razu, już ponad 3 miesiące temu , aktualnie
kocur stacjonarny leje się z nowym, nowy goni kocicę, a stacjonarny
przypomniał sobie jak to było fajnie ją pogonić i też sobie pozwala.
ratunku, nic nie działa, żadne feliwaye, jakiś preparat jedzą też
bez efektu , co ja mam robić????? może ktoś chce małego rudego
kocurka jest kochany zabawny, ale obawiam sie, ze moje go nigdy nie
zaakceptują. RATUNKU
    • mary4 Re: leją sie krew płynie..... 09.02.09, 08:41
      daj może ogłoszenie na miau.pl, innych forach oraz tutaj w wątku Kot
      szuka domu (na górze)

      a może jednak koty się pogodzą? może jeszcze troche czasu im trzeba ?
      napisz z jakiej miejscowości jestes wink
      trzymam kciuki za zgodę wink
      • macarthur Re: leją sie krew płynie..... 09.02.09, 09:36
        jak jesteś zdecydowana go oddać to daj ogłoszenie ze zdjęciem po
        rude małe koty zazwyczaj jest kolejka chętnych
        • dwapsyikot Re: leją sie krew płynie..... 09.02.09, 17:49
          gdzie to ogłoszenie mam dać? gdzie ta kolejka?
    • ania-0606 Re: leją sie krew płynie..... 09.02.09, 11:39
      U mnie proces zakceptowania młodszej kotki przez starszą domowniczke
      trwał prawie pół roku i też nie do końca gdyż nawet po roku starsza
      czasem sobie coś przypomni i niespodziewanie warczy i leje młodą.
      Proponuję przeczekać a na razie odzielić nowego kocurka ,jeśli to
      możliwe nawet do innego pomieszczenia ,od wcześniejszych domowników i
      organizować "widzenia" w najprzyjemnieszych chwilach dla wszystkich -
      czyli przy podawniu jedzenia czy smakołyków. Może i jest to trudne
      organizacyjnie ale przy pomocy na pewno możliwe.Cierpliwości !!!!
      • dwapsyikot Re: leją sie krew płynie..... 09.02.09, 17:48
        ja do tej pory byłam optmistycznie nastawiona do tego pomysłu, ale
        jest coraz gorzej a nie lepiej. po prostu się boję o małego.
Pełna wersja