wszystko do jedzenia?

13.02.09, 21:06
od 2tyg jestem pania 3miesiecznej kotki(pysi)naczytalam sie ze persy musza byc
specjalnie odzywiane,specjalne karmy,paszteciki itp..nie wiem co robic bo
mojej kotce wszystko smakuje,doslownie
wszystko...zupy,chlebek,jajecznica,pizza.wszedzie musi mordke swoja wsadzic i
boje sie ze moze jej zaszkodzic,jak cos robie do jedzenia ona pierwsza sie
pcha na stól i szalu dostaje..wiec jak tu jej nie dac!pozdrawiam
    • paulina.galli Re: wszystko do jedzenia? 13.02.09, 21:15
      Kot generalnie powinien dostawac dobre jakosciowo jedzenie dla kotów - czy to
      suche, czy mokre czy gotowane "domowe" - nie wazne , wazne żeby zbilansowane i
      odpowiednie dla jego wieku/stanu zdrowia etc.
      natomiast jesli w niewielkich ilosciach i nie za czesto skubnie sobie cos
      "niekociego" i nietypowego - t nie sadze zeby swiat sie zawalił.
      Nawet jako kot zje kawalatek pizzy smile

      Pytanie tylko jak i czym karmisz swojego kota - bo moze cos jest nie tak i
      kocina w ten sposób uzupełnia sobie niedobory pokarmowe. napisz czym go karmisz.
      Co do karm "typowo dla persów/ brytyjczyków/ rudych" to wg. mnie troche taki
      "iiiiński chłyt mareketingowy" smile- jesli ma sie możliwośc (i stać) - to karmic ,
      czemu nie. Ale normalnie koty nie sa az tak zróznicowane zeby pers i syjamczyk
      musiał miec inna karmę
      (oczywiscie podział karm wg. wieku, stanu zdrowia itp- jest jak najbardziej
      uzasadniony!)
      • betizuch Re: wszystko do jedzenia? 13.02.09, 22:05
        mala dostaje whiskasa mokra i sucha dla juniorow,rybke surowa,troszke mleka
        zageszczonego,wode,jajko sorowe,dostaje tez witaminy,staram sie nie wciskac tych
        drogich karm,pasztecikow bo nie jest to wcale tanie...niektorzy sadza ze jak
        kota przyzwyczaisz to to bedzie jadl,nie chce zeby byla wybredna,ale tez nie
        chce zrobic krzywdy,moze jakies pdpowiedzi co moglabym jej jeszcze dawac?mam ja
        dopiero 2 tyg a kotka mialam jak bylam dzieckiem,malo co pamietam co wtedy jadla.
        • lylith Re: wszystko do jedzenia? 14.02.09, 03:02
          witam,
          ja bym jednak postawila na te drogie, lepsze karmy; hills, royal canin itp. w whiskasie, ani w innych supermarketowych karmach nic dobrego nie ma. Dobrze, zeby podstawa dla kociaka byla sucha karma (niech sobie stale lezy w miseczce), a karma mokra, jajka (gotowane), mieso (np. sparzony indyk), rzadziej, nawet w charakterze przysmaku. i niewielkie porcje, tak na raz. lepiej nie dawac kotu za duzego wyboru, jesli chodzi o jedzeniesmile nie polecam ustawiania kilku miseczek, kazda z czyms innymsmile wtedy przyzwyczajomy do karmy suchej, zje karme suchasmile (a przynajmniej powinien, nigdy nie wiadomo co kot wymysliwink ) inne upodobania kulinarne sa juz sprawa indywidualna kazdego kota. jedne nie interesuja sie ludzkim jedzeniem, inne wtykaja pyszczek we wszystko. tez nie uwazam, aby kawaleczek ludzkiego jedzenia mogl zaszkodzic.
          poza tym jesli bedziesz podawac te lepsze karmy, nie bedzie potrzeby dawania kociakowi dodatkowych witamin. z witaminami trzeba uwazac: czesto nadmiar bywa grozniejszy niz niedobor. jesli twoj kociak lubi i bedzie jadl dobra sucha karme, witaminami juz sie nie musisz przejmowac.
          dodatkowo podawac mozesz: rybe gotowana, ser twarogowy, jogurt lub kefir, odrobine masla, lub oleju, np z konserwy rybnej.
          aha, i jeszcze jedno: do nowej suchej karmy najlepiej kota przyzwyczajac stopniowo. przez kilka dni mieszac stara karme z nowa. nagle przestawienie moze sie objawic biegunka. i dopoki kot taka karme je i nie wybrzydza, podawac jeden rodzajsmile
          pozdrawiamsmile
        • magdaksp Re: wszystko do jedzenia? 14.02.09, 11:35
          a whiskas jest tani?tylko sie taki wydaje.
          • mist3 Re: wszystko do jedzenia? 14.02.09, 16:51
            popieram przedmówczynie - whiskas może się wydawać tani, ale wbrew pozorom taki
            nie jest. Zawiera mało składników odżywczych a wiele wypelniaczy (sam fakt, że
            jest w nim 4% mięsa, a w karmach lepszych ten wskaźnik zaczyna się od 30% - a
            kot jest przecież drapieznikiem), mało witamin i innych składników potrzebnych
            zwierzęciu (nic dziwnego że podkrada jedzenie).
            Dodatkowo mnóstwo w nim soli i innych świństw co spowoduje że na odżywki itd. i
            tak będziesz musiała wydać swoje. Koty po whiskasie mają często gazy, wzdęcia i
            śmierdzące kupy (sorry za obrazowość). Whiskas, kitekat to taki mcdonalds dla kotów.
            Kot zjada whiskasa więcej bo po prostu jest częściej głodny (większość przez
            niego przelatuje), karmy lepsze po prostu wypelniają kota na dłużej.
            Ponadto dobre firmy mają karmy indoor, outdoor, antihairball, oral - można
            dzięki temu zaoszczędzić na odkłaczaczach czy potem na kocim dentyście.
        • dziewczynka_do_bicia Re: wszystko do jedzenia? 14.02.09, 18:51
          betizuch - moim zdaniem popełniasz duzy bład sad
          karmy tanie sa ubogie w skladniki pokarmowe i kot "rekompensuje" sobie ich
          ubogosc - iloscia
          czyli - wcale nie wychodzi to taniej! kot je tansza karme ale w bardzo duzej ilosci
          dwa - taka karma moze spowodowac duze problemy zdrowotne u kota 9to tak jak Ty
          bys jadała tylko i wylacznie w mc donaldzie - po roku/ dwóch wyssiadzie ci
          watroba, zoładek lub tak utyjesz ze pojawi nie np. cukrzyca)
          ze zwierzetami tak samo sad kot dostanie SUK , lub stanie mu sie cos z nerkami i
          wtedy - wywalajac kupe kasy na leczenie wcale karmienie "tanim whiskasem" nie
          wyjdzie ci tanio.\
          wrecz przeciwnie.

          sa dobre karmy w zacnej cenie - nie muszi to byc od razu Royall canin .
          Moze byc calkiem dobra i sporo tansza Purina, swietna i nie taka droga Acana etc.
          • wiesia.and.company Re: Najlepiej wytłumaczyła sprawę karmy mist3 16.02.09, 02:09
            Bo rzeczywiście tak jest, że koty jako drapieżniki powinny mieć w pożywieniu
            sporo białka zwierzęcego, które zapewniają te droższe karmy (no cóż, hodowla
            zwierząt jest i długotrwała i kosztowna, stąd właśnie wysoka cena karm
            zawierających ten składnik). Karmy z supermarketów podają w swoim składzie
            białko, ale nie podają, że jest to białko pochodzenia roślinnego (najczęściej z
            soji), a do takiego białka nie jest przystosowany układ pokarmowy i flora jelit
            drapieżników. Dlatego ta tańsza karma jest sztucznie dosmaczana, żeby
            przyciągnąć uwagę kota i skusić na te roślinne wypełniacze białkowe, ale też
            bardzo szybko przelatuje przez kota i hm.... opuszcza go szybko, kot znów musi
            jeść i tak spożywa dużo tej karmy ku zadowoleniu producentów oraz właścicieli
            sieci supermarketów.
            Lepiej więc podawać tę droższą karmę, kupowaną w sklepikach z artykułami dla
            zwierząt. Karma sucha bywa też specjalnie przeznaczona dla persów, zawiera
            więcej maltozy (słodu), która rozpuszcza włosy - pilobezoary - kotów, chrupki są
            formowane tak, by płaskie pyszczki persów mogły łatwo uchwycić te pyszne
            kawałeczki (moje koty też uwielbiają tę karmę np. Royal Canin jest też dla
            dorosłych persów i dla małych persiczków).
            A co do tego, że Twoja 3-miesięczna persiczka próbuje wszystkiego, co jej
            wpadnie w oko - to ja bym się nie martwiła. To tylko taki okres poznawania
            świata, musi wziąć na ząb lub powąchać wszystko, żeby potem być mądrzejsza i
            wiedzieć co lubi, co szkodzi, czego absolutnie nie tknie. Niech się uczy, niech
            próbuje, przecież to kocie dziecko jeszcze, wiadomo że koci instynkt podpowie
            przy jakich upodobaniach ma pozostać wink
Pełna wersja