kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie.

11.05.09, 12:51
Zalozylam juz taki watek na forum zwierzęta ale mysle, że tu spotkam
więcej milosnikow kotow, ktorzy mi cos ciekawego doradzą.Mam w domu
kotka, jest to kot wychodzący tzn. biega sobie po
ogrodzie i bliższej i dalszej okolicysmile dzisiaj rano zaczepił mnie
sąsiad, że kot mu w grządkach kupy robi i, ze mam cos z tym zrobić,
bo on sobie nie życzy.
I tu prosba - poradźcie mi co robic? boje sie, że sasiad coś kotu
może zrobić.
    • paulina.galli Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 13:30
      Niestety ale masz problem.
      Sąsiad może sobie nie życzyć Twojego kota ( ijego kup w SWOIM ogródku)- i ma do
      tego jak najbardziej prawo.
      Niestety wg. mnie wyjścia masz dwa - niewypuszczanie kota z domu lub jednak
      załagodzenie sprawy z sasiadem (nie wiem jak, niestety) tak aby przymykał oczy
      na wizyty Twojego kota.
      Bo to ze kotu wytłumaczysz zę "tam nie wolno" nie liczyłąbym , dwa- niestety
      obawa ze sasiad moze coś zrobić kotu - tez wydaje sie realna. Moze np. wyłozyć w
      swoim ogrodzie trutkę - nikt mu nie zabroni NA SWOJEJ ziemi tego zrobic i to juz
      problem tego kto przyszedł i zjadł (tu: kota).
      Moze tez kupic psa i tez nic nie zrobisz jesli jego pies na JEGO terenie
      zaatakuje i zagryzie twojego kota.
      • macarthur Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 14:04
        można też spróbować otruć sąsiada zanim on otruje kota ale to
        trudniejsza sprawa i nie polecam
        sad
        • paulina.galli Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:06
          A ja nie polecam również dlatego że rozumiem tego sąsiada.

          Kocham koty i mi prawdopodobnie wizyty obcych kotów w ogródku były miłe (nawet
          jakby sobie tam zrobiły toaletę)ale rozumiem ze są osoby które sobie tego
          absolutnie nie życzą. I co jak co ale w SWOIM ogrodzie, domu, podwórku - maja
          prawo nie chcieć obcych kocich/psich/ludzkich kupek.
          Tak jak piszę - mi w stosunku do kotów - nie przeszkadzało by kompletnie, ale
          np. gdyby zamiast kota do ogródka weszła mi krowa i "nawaliła" albo cudzy pies
          zniszczył kwiatki i postraszył mojego kota albo dziecko sąsiada zaczęło łazić -
          to też bym się wkurzyła i ostro zaprotestowała
          Oczywiscie nigdy bym nie rozważała kwestii zrobienia krzywdy ale np. już
          złożenia skargi na własciela psa/krowy/dziecka łacznie z przywaleniem mu mandatu
          i wypłaty odszkodowania - jak najbardziej.
    • weekenda Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:20
      z tego co wiem, to koty swoich kup nie podpisują... sąsiad jest
      pewien, że to Twój kot mu je wali w ogródku?

      A na poważnie: masz problem. Jedyne co poleciłabym to rozmawiać z
      sąsiadem. Może zrozumie? W przeciwnym wypadku możesz zakupić ileś
      tam odstraszaczy i wypsikać teren ogródka pana sąsiada. Powinno
      podziałać do deszczu. Potem możesz zabawę powtórzyć.

      Dżenereli - współczuję. No i obawaiam się o Twojego kociaka. To
      niewesoła sprawa.
      • aurelia76 Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:24
        A może rozwiązaniem byłoby wychodzenie razem z kotem do własnego ogrodu i
        pilnowanie go, by nie poszedł dalej? Ja wiem, że z kotem przyzwyczajonym do
        wolności i samodzielności to będzie problem, ale próbuję znaleźć kompromis
        pomiędzy całkowitą swobodą i jej całkowitym brakiem. Mój Dwukropek jest
        generalnie niewychodzący, ale czasem wychodzę razem z nim na trawnik, jak się
        wyhasa pod moim okiem, to wracamy.
      • rrooda Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:24
        albo umówić się, że codziennie będziesz te kupy sprzątała-jeśli
        sąsiad się na to zgodzi
        • nioma Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:34
          jesli sasiad jest normalny i wyglada na sympatycznego to ja bym
          kupila butelke dobrego wina i poszla ladnie przeprosic.
          jesli zobaczysz, ze lagodnieje to zapytac: czy ewentualnie zanim
          oduczysz kota wchodzenia do jego ogrodka moglibyscie sie tak umowic,
          ze bedziesz sprzatac po swoim kocie?
          tak naprawde, kot zrobi dwie kupy dziennie max, lubi wolnosc, trudno
          ci jest go tak od razu ograniczyc itd itp

          jesli natomiast sasiad jest zdecydowanie na nie to nie ma wyjscia i
          trzeba kota zamknac w domu.
          • paulina.galli Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:36
            też bym najpierw spróbowałą pogadac tak jak radzi nioma- kupic dobra flaszkę z
            przeprosinami i spytać czy moze jakoś się dogadacie
            Mozesz tez sasiadowi kupić odstraszacz zapachowy i popsikac tam gdzie kot kuwetkuje.
            A jednoczesnie zbałamucic sasiada zeby sie nie wkurzał jak twoj kot czasem sobie
            po jego ogródku pobiega. Moze da radę.
        • paulina.galli Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 15:34
          Watpię czy chodzi li i jedynie o te "kupy".
          Prawdopodobnie ów sasiad po rpostu nie lubi kotów (czy tez obcych zwierząt w
          swoim ogrodzie) a kupy to tylko przysłowiowa kropla co przelewa .
          No ale niestety - cały czas uważam że ma do tego prawo.\

          Oczywiscie mozna się "stawiać" i twierdzić że kota sie nie upilnuje, ze inne
          zwierzeta tez na pewno mu do ogródka wchodzą , ze mu ptaki siedza na drzewach (i
          tez pewnie kupki robią ) a owady nieproszone wlatują do domu etc. ale niestety
          może się to bardzo źle skończyć dla kota- więc sąsiad jest na wygranej pozycji
          • kotapsota Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 16:08
            Tez jestem za takim załagodzeniem przy pomocy flaszeczki i uśmiechusmile Można
            jeszcze powiedzieć,że kotek myszy wyłapuje i przynosi Ci do domu w nocy (moje
            tak robią-wrzucają mi do łózka żywe, łobuzy jedne ), ale dzięki temu sąsiad nie
            mam myszy w chacie.
            Trzymam kciuki za Ciebie i kotkasmile
            Joanna z Misiami
            • krokodyl_13 Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 17:04
              Jak dla mnie to dobre ogrodzenie powinno wystarczyć, choć jest to
              kosztowne. Przyszło mi też do głowy że po tej flaszeczce mogłabyś zrobić coś bardziej atrakcyjnego w swoim ogródku, jakąś kupkę piasku
              i zachęcić go zapachem z kuwety.
              • sarna73 Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 19:42
                mamy sąsiada który ma psa, nasz kot nie trawił tego psa - wyjątkowo głupi
                owczarek niemiecki, który przez 8 lat nie przyzwyczaił sie ze ma kota za sąsiada
                i ujadał za każdym razem jak go widział ( z drugiej strony za płotem tez
                mieliśmy owczarka który po jakiś 2 latach sie dostosował smile- moj kot kilka razy
                odwiedził parapet sąsiadów i pogrzebał w doniczkach - żaden płot mu był nie
                straszny wchodził wszędzie gdzie chciał ....
                rozumiem sąsiada - proponuję jednak środki do odstraszania,
                • macarthur Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 20:55
                  ja myślę że to jest trochę nadmuchany problem, ja mam problem żeby
                  znaleźć kupę swojego kota w kuwecie a tu wielki problem na grządce,
                  może w rzeczywistości chodzi o coś innego ??
      • gacusia1 Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 19:05
        O,wlasnie!!! Mozesz zafundowac sasiadowi elektryczny odstraszacz na
        koty. To jest cos,jak zwykle zapachy do domu,tyle,ze rozpylaja
        jakies cudo,ktorego koty nie lubia.
    • gacusia1 Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 19:04
      Jesli Twoje uklady z sasiadek sa ok,to zaproponuj mu,ze za kazdym
      razem przyjdziesz i kupy posprzatasz.
      Inna opcja to wypuszczac kota na smyczy lub zbudowac/kupic klatke na
      ogrod.
      • r.kruger Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 19:12
        kocham koty - a jednak plewienie w zasranych grządkach nie sprawiałoby mi radości...
        wiem bo patrzę jak sąsiadka która uprawia kwietnik pod moim oknem natyka się na
        kupki kotki naszej wspólnej sąsiadki, młoda kotka wyraźnie upodobała sobie to
        miejsce i nawet łatwo ją nakryć na uczynku
        my teraz testujemy sposoby odstraszenia kotki, zaczynamy od odstraszacza w
        sprayu i poszukujemy roślin których koty nie lubią...
        Sąsiada należy przeprosić i być może na początek zaoferować sprzątnięcie. Nie
        wiem czy nie byłoby dobrze "uszczelnić" nieco ogrodzenie sąsiada żeby utrudnić
        kotu wizyty
        • verdana Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 11.05.09, 22:01

          Ja bym zaproponowała odstraszacz i wykazala maksymalne zrozumienie.
          mój kot upodobał sobie obsikiwanie wycieraczki sasiadki. Sasiadka
          miała ciężki charakter, ale wcale się nie dziwię, ze nie byla
          zachwycona i przyszła ze skargą.
          przeprosilam, kupilam płyn do odstraszania (nie wiem czego, bo kotow
          na pewno nie...) i zaproponowalam, że wywieszę na drzwiach kartkę,
          żeby kota nie wpuszczać, sama go wpuszczę, gdy będę wracała do domu.
          Ku mojemu zaskoczeniu sasiadka się oburzyła, że taki miły kot ma
          czekac pod drzwiami i powiedziała, ze z dwojga zlego juz woli
          obsikaną wycieraczkę.
          Reakcji ludzi przewidzieć się nie da.
          • wiesia.and.company Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 12.05.09, 02:34
            No cóż, bałabym się o mojego kota. Ludzie są okrutni, a niektórzy mają silnie
            rozwinięte poczucie własności (i władzy na swoim terytorium).
            Dlatego starałabym się mięciutko urabiać sąsiada. Ta flaszka jest dobrym
            pomysłem, no i tak bym poszła pogadać, że taka jestem zmartwiona, że mój kot tak
            tam sobie upodobał, że przepraszam, że posprzątam na wezwanie, i jeszcze proszę,
            żeby mi sam sąsiad podpowiedział, co mogłabym zrobić, żeby mu ogródka kot nie
            zaśmiecał. I tak, żeby sąsiada nie zdenerwować, bo w odwecie mógłby się zemścić
            na kocie.
            Oczywiście uszczelnienie płotu sąsiada i Twojego (bo rozumiem, że inne koty
            sąsiedzkie go nie odwiedzają, tylko ten Twój) czy też w ogóle uszczelnienie
            płotu sąsiada , żeby w ogóle przestał istnieć problem nachodzących go kotów.
            Możesz też kupić specjalne tyczki do ogrodów z odstraszaczem - to są takie
            niskie kołeczki wbijane w ziemię a na górze mają koszyczek z torebeczką z
            odstraszaczem. Potem się wymienia te saszetki. Dwa lata temu widziałam taki
            zestaw ogrodowy w sprzedaży w sklepie z artykułami dla zwierząt. Kosztował 120
            złotych. Nie wiem, czy teraz są w sprzedaży, ale choć to niemało,to życie kota
            cenniejsze.
            A może spróbuj sąsiada przekonać, że dzięki kotu nie będzie miał kretów w swoim
            ogródku... ale w to wątpię, żeby go przekonało...
            • lumja Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 12.05.09, 09:08
              dziekuję za wszystkie radysmile
              sprawa wygląda tak, że:
              - mamy w ogrudku kupke piasku gdzie kot sie zalatwia a przeciez kot
              nie robi po 10 kup dziennie, więc podejrzewam, że u sąsiada zrobil
              to sporadycznie,
              - uszczelnienie plotu - nie wiem jak to rozumiec, mamy tradycyjny
              plot siatkowy, porządny bo mamy tez psasmile, nawet gdybysmy od strony
              sasiada postawili mur to kot i tak przejdzie sobie inna storna i jak
              zechce to do sasiada i tak pójdziesad
              - kotow w okolicy jest sporo, więc to niekoniecznie nasz
              zanieczyszcza te grządki, zwlaszcza, że nasz zalatwia sie u nas w
              piasku, przynajmniej raz dziennie, wiem na pewno bo widzę
              - w okolicy jest mnostwo nornic i kretow ale... nie w naszym
              ogrodzie, duża zasluga w tym naszego psa ale także teraz kot się
              przyczynia, zwlaszca, że jest lowny i prawie codziennie nam jakąs
              zdobycz pod drzwi tarasowe przynosi, skoro u nas tego nie ma to
              lowi tez pewnie u sąsiada - mam nadzieję, że to jest jakis argument,
              zwlaszca, ze jeszcze jak nie mielismy kota to sie sąsiad skarzyl jak
              strasznie mu nornice wszystko podgryzają,
              - te odstraszacze to jest dobry pomysl, muszę przeanalizowac temat,
              najlepszy bylby jakis taki mechaniczny tzn. emitujący jakies tam
              dzwięki nieslyszalne dla czlowieka, sa takie na krety i kuny, wiec
              może i na kota cos znajdę, takie w spraju to chyba niezbyt bo po
              pierwsze każdy deszczyk to splucze a po drugie przeciez mu nie będę
              grządek spryskiwacwink
              - a tak wogole to sasiada rozumiem, że nie chce miec kup w swoich
              grządkach, ale wogole on jest dziwnym czlowiekiem, ciężkim do
              rozmowy i zwierzat nie lubi, niestety, więc dlatego sie boję, że
              może kota skrzywidzic.
              Będę z nim rozmawiac i mam nadzieje, że dojdziemy do jakiegos
              porozumienia.
              jakbyście mieli jeszcze jakis pomysl to piszciesmile
              • mist3 Re: kot i sąsiad - problem:(( pomóżcie. 12.05.09, 20:33
                ja bym jeszcze w ostateczności zaproponowała, że zakupię kuwetę i
                postawię gdzieś w kąciku jego ogródka i będe codziennie sprawdzać i
                sprzątać. Ale jednak lepiej z sąsiadem pogadać i starać się go
                zmiękczać (co pewien czas) i urabiać. Przyjazny sąsiad to jednak
                podstawa w każdej sprawie - nie tylko kociej.
Pełna wersja