Witam,oto moja koteczka

14.05.09, 13:13
Jest u nas ok 3 tyg,niestety ma grzybicę,ale jest w trakcje leczenia.Mam nadzieję,że będzie z nią i nami borze,bo też nas zaraziła.
Lucyy
    • paulina.galli Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 13:33
      E, grzybica choć "upierdliwa" to wyleczalna.
      Swoja drogą macie trochę pecha bo mi się zdarzało mieć kota z grzybicą i nigdy
      się nie zaraziłam.


      Niestety chyba z linkiem coś nie tak, bo mi się nie otwiera...
      • paulina.galli Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 13:35
        A! Otworzyło się smile
        Sliczna jest! smile Perska czy mainecoon?smile
        • annb Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 13:48
          chiba mix
          • wladziac Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 14:20
            śliczne maleństwo,życzę szybkiego wyleczenia grzybicy u koteczka i u
            Was,pozdrawiam
    • sami37 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 14:42
      słodka kociulka,ja jeszcze czekam na moją...
    • jarka63 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 14:51
      Prześliczna, puchate rude cudo.
      • elii_ka Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:06
        Dziękuję za miłe słowa,no cóż widocznie tak miało być ;-((Luśka ma apetyt jest
        zaczepna,kochana.kobieta od której ją mamy mówila,że to pers,ale raczej nie to
        mieszaniec.O o tym,że ma grzybice nie wspomniała,miała już zmiany nad okiem,ale
        to po 3 dniach weterynarz stwierdził,że może to być grzybica,po kilku dniach
        potwierdziła.
        Foto LUCYYY
    • princessofbabylon Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:08

      Jaka piękna rozczochrana dziewczyneczka... smile)
      • macarthur Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:21
        kilkanaście lat temu wstecz grzybica u ludzi to był poważny problem,
        dzisiaj większość przypadków daje się wyleczyć środkami dostępnymi
        bez recepty w aptece
    • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:28
      Sympatyczna kicia, choć z persem to ona nie ma zbyt dużo wspólnego wink.
      Kupiłaś ją czy dostałaś?
      • elii_ka Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:39
        Jest takie miejsce w Poznaniu -Sielanka się nazywa,tam ludzie sprzedają koty,psy kury itd.A ja ją kupiłam ,chyba koty były w cenie wówczas,w każdym razie jest z nami i to najważnijesze,ona dostaje tabletki ,maścią jest smarowana i kąpiemy ją co 2 dni,pozdrawiam smile
        • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:56
          Jestem z Poznania... Straszne miejsce Sielanka, najgorsze na zakup zwierzaka sad.
          Bazar, gdzie większość zwierząt jest chora sad. Szkoda, że dałaś zarobić
          pseudohodowcy, wsparłaś ten proceder, baba naprodukuje kolejnych chorych
          kociaków sad.
          Zdrowia życzę kotce.
        • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 15:57
          elii_ka napisała:

          > Jest takie miejsce w Poznaniu -Sielanka się nazywa,tam ludzie sprzedają koty,ps
          > y kury itd.A ja ją kupiłam ,chyba koty były w cenie wówczas,w
          każdym razie jes
          > t z nami i to najważnijesze,ona dostaje tabletki ,maścią jest smarowana i kąpi
          > emy ją co 2 dni,pozdrawiam smile

          Koty wielorasowe nie są w cenie, mogłaś mieć takiego za "dziękuję", szkoda, że
          nie podpytałaś wczesniej np. tutaj...
          • paulina.galli Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 16:59
            Czasami problem (kupienia od pseudohodowcy) jest akurat b. trudny do ogarniecia
            - zwłaszcza kiedy ma się kocia pseudorasowa , często chorą kocią bidę przed
            oczami i wybór - odwrócic sie i odejść (i zapomnieć?!) czy jednak kupić i niech
            szlag trafi teorię.
            Sama stanęłam przed takim wyborem i wybrałam opcję nr 2, wiedząc doskonale ze
            nie powinnam , wiedząc ze "wspieram" ten proceder itp.
            Ale raz ze nigdy nie wybaczyłabym sobie zostawiajac Szyszkę w tamtym miejscu i
            ryzykujac że kupi ja ktoś kto bedzie dalej koteczke rozmnażał, a dwa - kiedy
            dzis ja widzę u moich rodziców , radosna , ufną i kochaną - nie załuje i
            zrobiłabym dokładnie to samo.
            Dodam tylko że na jej leczenie wydałam już ponad 2000.00 zł i za tę kase
            miałabym w pełni rasowego tajczyka czy maine coona .

            Tak więc ja tak troche rozumiem osoby które na bazarach kupuja te pseudorasowce
            sad. One czasem cierpia równie mocno jak bezpańskie bidy po piwnicach czy w
            schroniskach sad
            I nawet jeśli ktoś, nawet kierujac się chęcią zakupu tańszego kota - robi to ,
            ale potem dba o niego i leczy - ja go rozgrzeszam smile
            • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 17:55
              paulina.galli napisała:

              > Tak więc ja tak troche rozumiem osoby które na bazarach kupuja te pseudorasowce
              > sad. One czasem cierpia równie mocno jak bezpańskie bidy po piwnicach czy w
              > schroniskach sad
              > I nawet jeśli ktoś, nawet kierujac się chęcią zakupu tańszego kota - robi to ,
              > ale potem dba o niego i leczy - ja go rozgrzeszam smile
              >
              >
              >

              Niestety, TRZEBA wybrać mniejsze zło.
              Inaczej nigdy piekło tych zwierząt się nie skończy sad.
              Zakup choćby najbiedniejszego kociaka to niedzwiedzia przysługa dla tych zwierząt. Wystarczy pomyśleć o matce takiego kociaka rodzącej co ruję sad.
              Nie można się litować, nie można...

              Do autorki wątku.
              Czym leczysz kotkę? Przydałoby się szczepienie przeciw grzybowi, najlepiej Biocanem, dwa razy, w odstepie 2 tygodni. Smarować roztworem Imaverolu, chyba najlepiej grzybobójczo działa.
              Czy kociak dostaje coś dopyszcznie? Fluconazol przydałby się... I Hepatil osłonowo, bo leki przeciwgrzybicze niszczą wątrobę.
              Virkon na odkażenie mieszkania, bo grzyb panoszy się teraz wszędzie.
              Grzybicę niestety leczy się długo. Moje koty złapały grzyba od kociaka znajdy. Walczymy od lutego.

              Kicia zaszczepiona dwukrotnie?
              Panleukopenia znowu zaczyna szaleć sad.

              Mam nadzieję, że planujesz sterylizację małej...?

              • paulina.galli Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:03
                salma - ehh... ja to wszystko WIEM, ale w momencie kiedy sama , "oko w oko"
                stanełam w obliczu takiej sytuacji w wyboru - postąpiłam tak jak teoretycznie
                się nie powinno.
                Może dlatego ze w założeniach to jest jakas tam anonimowa masa kotów a w
                praktyce patrzysz się na jedna biedną kocinę która cierpi i po cichutku błaga
                cie o pomoc.
                Nie umiałam, nie potrafiłam. Może nie dobrze sie stało. Ale...nie żałuję.
                I przyznaje , że pewnie częściowo tez zrobiłam to dla siebie, bo nie
                poradziłabym sobie z wyrzutami sumienia gdybym tej konkretnej koteczce nie
                pomogła sad
                • elii_ka Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:12
                  Słuchajcie,jak zobaczyłam minę dzieci,łzy w oczach.Straciliśmy niedawno naszą
                  kochanę kotkę,juz jest po ptokach,wiem że dałąm się zrobić w balona,trudno.Po
                  paru dniach okazało się,że małe i to zdrowe kotki mają znajomi.Pozdrawiamwink)
                • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:13
                  Musisz jednak przyznać, że takiej postawy nie powinno sie tu promować?
                  Wejdzie na forum ktoś nowy, niezdecydowany i przeczyta Twoje "wzięłam, nie
                  żałuję"...Jaką decyzję podejmie? sad. Pisz o tym proszę malutkimi literkami, nie
                  warto by ten błąd popełnił ktoś jeszcze...
                  • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:18
                    To do Pauliny było...
                    • elii_ka Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:41
                      ojej,już myślałam,że popełniłam kolejną gafę,ufff
                      a Luśka jak to Luska znowu psociwink
                      • macarthur Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:47
                        otworzył się link ze zdjęciem,rzeczywiście kociak nadzwyczajnej
                        urody , ale przy futrze trochę pracy będzie
    • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 18:50
      Ano będzie smile. I te włosy, wszędzie...Na ubraniach, kocach, poscieli, w
      jedzeniu. Takie "rodości" czekają właścicieli kotów pół i długowłosych smile.
      • elii_ka Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 19:50
        Włosy kota wszędzie już przerabialiśmywink
      • wladziac Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 19:53
        przy krótkowłosej czwóreczce też mam włosy wszędzie gdzie nie
        spojrzeć w zależności od pory roku raz więcej raz mniej,sprzątam
        codziennie i tak już będzie na zawsze,co zrobić,czy włosy krótsze
        czy dłuższe bez różnicy,białe,czarne czy rude - ten problem mają
        wszyscy posiadacze kotów
      • kasiak37 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 20:53
        e tam bez przesady.dlugie wlosy dobrze sie odkurza,"kuluja" sie pieknie sa
        wciagane.A z ubran czy poscieli tez jest rada-suszarka do ubran-wszystko zostaje
        w filtrach.Nie zauwazam jakiejs uciazliwosci z dlugimi wlosami,jak sie
        systematycznie czesze futrzaki to to co sie ma wysypac zostaje na szczotce.
    • salma75 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 20:23
      Wladziac, masz kota z długim włosem? smile
      • wladziac Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 21:19
        ja nie mam,mam same dachowce ale ma moja zaprzyjaźniona znajoma u
        której często bywam i sierść jest uciążliwa ale u mnie też,myślę że
        to bez znaczenia bo fruwające kłaki to i umnie też są bo np jedna z
        kotek ma wprawdzie krótkie futro ale bardzo cienkie włoski które są
        delikatne jak puch,inne mają futro bardziej "ostre" i sztywniejsze
        • macarthur Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 23:21
          u mnie odpukać kot zostawia sierść marginalnie i tylko w miejscach
          gdzie śpi albo się myje,więc problemu nie zuważam w praktyce, rasa
          dachowiec, jak jest z długowłosymi nie mam pojęcia,
          • ewik1976 Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 23:37
            Moje też "Dachowce", ale ulubiona podusia na sofie płaska jak naleśnik (od
            leżakowania) i ukłaczona takoż big_grin
            Życzę powodzenia z kociakiem, to wspaniała przygoda.
    • ajakajadwa Re: Witam,oto moja koteczka 14.05.09, 20:29
      Cudo! Gratuluję! Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja