barba50
14.05.09, 20:05
Wracałam do domu. W pewnym momencie zobaczyłam bure futerko na jezdni

Zawróciłam, zatrzymałam się, podniosłam z szosy, położyłam na trawie. Było cieplutkie, mięciutkie i tylko rozbita głowa i kałuża krwi z pyszczka świadczyła, że ta kicia idzie już po Tęczowym Moście
Przeniosłam do samochodu, zawróciłam do najbliższej lecznicy, osłuchali, zbadali, ale potwierdzili moją obawę, że dla tej kici to koniec ziemskiego żywota.
Śpij burasku spokojnie, biegaj po Tęczowym Moście [']