michal02
20.07.09, 15:26
wlasnie wrocilem ze schroniska z dwuletnia koteczka, ktora ma byc
najlepsza kolezanka naszej Kropki podczas naszej nieobecnosci. Na
razie Kropka wlazla za kanape i za nic nie dae sie namowic do
wyjscia. Za to nowa dziewczyna czuje sie juz jak u siebie. Bylo tez
juz wstepne prychanie. Chociaz nowej to wyraznie zwisa. Wszystko
zalezy od Kropki. Mam nadzieje, ze zaakceptuje sytuacje, bo mnie
zona zabije. Dopiero po dlugich namowach zgodzila sie na drugiego
kota.