normy żywieniowe - znacie jakieś?

27.07.09, 10:02
Chciałabym jakoś porównać ilości pochłanianego żarcia przez moje koty z tym,
ile powinny jeść.
Tak naprawdę dylemat dotyczy Endera, który od początku jest duży, od początku
dystansuje wagowo rodzonego brata, do niedawna była to różnica ok 1kg, ale
wydaje mi się, że jest więcej sad Przy czym brat Endera, czyli William jest
zdecydowanie normalnych rozmiarów, nic mu nie wisi, nie rozlewa się na boki.
Sypię im suche (od początku są na suchej karmie RC) do 3 miseczek, oczywiście
wiem, że Ender ma pewnie większe potrzeby, z uwagi na swoje rozmiary, ale
sypię wszystkim tyle samo. Efekt jest taki, że William zjada swoje, Serafina
nie zjada całej porcji i idzie sobie, a Ender dojada po wszystkich, sprząta
całą okolicę w poszukiwaniu chrupków i jeszcze podkrada ludzkie żarcie
pozostawione bez dozoru. Sypię im mniej więcej (więcej...) tyle, ile jest
podane na opakowaniu rc, no, ale mam wątpliwości.
Jak odchudzić Endera, skoro jedzą wszystkie razem???
Jak dorzucę lighta, to moje 2 normalnej wagi koty będą miały chyba za mało?
No, nie wiem. Macie jakieś sposoby, gdy w domu jest grubas-żarłok i jego
wagowo-normalna rodzinka?

pozdrawiam smile
    • marzenia11 Re: normy żywieniowe - znacie jakieś? 27.07.09, 10:11
      Mam dwie koteczki, jedna waży za dużo, druga za mało. Jak widzisz nie ma warunkow sprzyjających odchudzaniu. Ale:
      1. odchudzałam Dużą na karmie RC Obesity dając jej dziennie połowę dawki dziennej przeznaczonej dla jej wagi plus zdecydowanie okrojoną (względem porcji sprzed odchudzania) porcję mięsa dwa razy dziennie. Efekty były bardzo niewielkie i mocno rozłożone w czasie, gdyż Duża dojadała Małej chrupki oraz wypijała Malej sos z saszetek, ktorymi ją karmilam.
      2. Zmieniłam miejsce karmienia Małej tzn. sama sobie wybrała półeczkę, na ktorą wskakuje i tam jej sypię jej nie odchudzające chrupki (ale z małą ilością tłuszczu) i tylko troszeczkę do miseczki.
      3. Zmieniłam saszetki na karmę Evangers - Duza jej nie rusza, Mala uwielbia i w efekcie Mala jest najedzona i nawet je mniej chrupek a Duza zdecydowanie schudla i stala sie radosnym kotem z adhd, rozrabia, bawi sie, wspina itp. a ruch jak wiadomo sprzyja odchudzaniu.
      • mrumru81 Re: normy żywieniowe - znacie jakieś? 27.07.09, 10:56
        Filozof schudł,jest jeszcze gruby, ale już lepiej biega. Trafił mi
        do przekonania kontik, że te chrupy to biznes weterynarzy. Moje
        jedzą mięso wołowe, serek, czasami skubną jarzynek.

        Filowi daję mniej mięcha, nie dokładam. Dostaje kopiatą, łyżkę
        stołową trzy razy dziennie. Raz na tydzień puszkę dla atrakcji. Jest
        gorąco, to nie protestuje. Czasem doje po Zuźce gotowanego kurczaka.
        Ale też to nie więcej jak łycha.

        Staram się wciągać go do zabawy. Zresztą, jak on chudnie to chętnie
        biega, poluje, napada...

        fotoforum.gazeta.pl/5,2,mrumru81.html
        • the_dune Re: normy żywieniowe - znacie jakieś? 27.07.09, 13:30
          moje dostają 3 razy dziennie miarkę rc - stosowną do wieku.
          z tą karmą wet. to jest tak, że naszemu Psu uratowała żołądek i pewnie
          przedłużyła żywot o trochę smile) To samo ze starą kocicą, jak się zaczęły wymioty
          (sierść, przy której samo wyczesywanie nie pomagało za bardzo), dostała karmę
          dla "sierściuchów" i przeszło pięknie.

          Mięso dostają, jak tylko coś z mięsa robię, wtedy nie dostają "środkowego"
          jedzenia suchego. Puszek nie daję.

          Mnie do suchego wet żarcia przekonywali rzeczywiście weterynarze, mówiąc, że
          koty po sterylce mogą mieć problemy z nerkami np, i że odpowiednia karma powinna
          je trochę ochronić. Zwłaszcza, że na pewno nie mają za dużo ruchu w naszym małym
          mieszkaniu.

          Spróbuję na razie kupić lighta i dawać Enderowi osobno jeść. Może nie zdąży
          zaatakować misek pozostałej dwójki?
          • barba50 Re: normy żywieniowe - znacie jakieś? 27.07.09, 14:04
            Tjaaa ja staram się nie zauważać problemu suspicious Tzn. u mnie prawie wszystkie koty
            są słusznej postury, ale generalnie same regulują sobie wagę (są okresy że jedzą
            same z siebie mniej lub więcej), a że ruchu mają sporo, są zdrowe nie widzę
            konieczności w stosowaniu jakichś drastycznych ograniczeń czy diet light (co do
            karm light przekonał mnie Kontik, że lepiej dać mniej dobrej karmy/mięsa niż
            zapchać żołądek jakimiś wypełniaczami -
            tutaj
            wątek
            )

            Problem jest jedynie z Guciem, który nie może uwierzyć, że jedzenie w miseczce
            będzie stale sad Jest cierpliwy, zawsze wyczeka moment kiedy w którejś miseczce
            zostanie coś do skonsumowania suspicious
            Ale przy szóstce kotów prowadzących różny tryb życia (np. Pepek nie raczył
            jeszcze pojawić się na śniadaniu big_grin ) nie będę upierać się przy głodzeniu Gucia.
            Jedynie staram się sprzątać miski pozostałych futer sprzed oczu Gucia smile
Pełna wersja