Dodaj do ulubionych

> Pomoc na Allegro dla pieska ze schorniska ?

16.08.09, 05:28
Co sądzicie o tej akcji?
allegro.pl/item714956515_spanielka_blaga_o_wzrok_1500_operacja_daj_5zl.html
Czy to jest prawda według Was? Zastanawiam się, czy pomóc?
Info znalazłam na forum Zwierzęta:
forum.gazeta.pl/forum/w,128,99035133,99035133,Pomozecie_.html
Obserwuj wątek
    • p.aulinka Re: > Pomoc na Allegro dla pieska ze schornis 16.08.09, 16:36
      Przykro mi ale nie wsparłabym takiej akcji.

      Dlatego, ze jest taka masa potrzebujacych kotów/ psów / koni innych zwierzat ze sie nie da po prostu pomóc wszystkim i trzeba to jakoś niestety systematyzować i ustawiac w kolejce od najwazniejszych przypadków do mniej waznych.

      Brak wzroku jest ogromna tragedia dla człowieka, ale czy faktycznie dla psa i kota też?
      Czy pies przezywa rozpacz, depresje i załamanie psychiczne jak przestaje widzieć? Nie wiem , ale wydaje mi się ze nie. jest to oczywiście jakieś znaczne uposledzenie ale w warunkach "domowych" (czy nawet schroniskowych) jaki ma wpływ na życie tej suczki?

      Ta sytuacja nie zagraze jej zdrowiu, zyciu , ten konkretny pies nie jest zwierzeciem wolnozyjącym które przez swoje kalectwo nie zdobedzie np. jedzenia lub nie ucieknie przed niebezpieczenstwem.
      W jaki sposób wzrok psu w schronisku poprawi tak bardzo jak satrają sie zasugerowac zbierający na operację - jakośc zycia? (ze schroniskowe kraty bedzie lepiej widzieć i inne psy w kllatkach?)

      A pomijajac to - to znam koty i psy ślepe i świetnie sobie dajace rade i czasami nawet nie "widać" ze dane zwierze jest niewidome. (mowie oczywiscie o kotach domowych nie wolnozyjacych bo tam brak wzroku niestety czesto jest równoznaczny ze smiercią sad)

      Dla mnie rozwiazaniem dla tej suczki było by znalezienie kochajacego domu i człowieka która zaakceptuje jej "braki" (a wierze ze taki dom można znaleźć) , a nie wydawanie kasy na - moim zdaniem - zbędną operacje.
      Jesli by miała swojego człowiejka i opiekę - nie sadze zeby brak wzroku jakoś szczególnie pogorszył jej jakośc zycia.
      A za rozsadniejsze uwazam przeznaczenie pieniedzy na jakies inne zwierze/zwierzęta któremu mozna uratowac zycie.(albo chociaz sprawić by nie były głodne)

      Kazdy oczywiście zrobi jak uważa - ale ja te 5 zł wole przeznaczyć na pomoc zwierzętom które tego bardziej potrzebują i faktycznie moja wpłata może przesądzić o ich "być czy nie być".




      ps. tym co chą wesprzec radze bardzo dokładnie sprawdzic fakty - min. skontaktowac się z lecznicą która bedzie robić taką operacje (dane powinni podac ludzie zbierajacy na zabieg) i dowiedziec się ile bedzie to kosztować (czy faktycznie az 1500 zł) jakie sa szanse powodzenia zabiegu (jak mniej niz połowa - to sorry...)itp.
          • jottka Re: Granie na naszych emocjach... 17.08.09, 12:06
            czegoś tu nie rozumiem - na ostatnim zdjęciu widać, że ta suka ma zaćmę, tego
            się u zwierząt nie operuje (leczy się we wcześniejszych stadiach
            farmakologicznie). sama miałam spaniela, który ostatnie kilka lat swego życia
            był niewidomy z tego właśnie powodu, ale o ile mogę sądzić nie spowodowało to u
            niego traumy porównywalnej z tą u człowieka.

            dla psa, jak słusznie pisze verdana, podstawowym zmysłem jest węch i - co mogę
            potwierdzić z własnych doświadczeń - na znanym psu terenie osoba postronna nie
            jest się w stanie od razu zorientować, że pies nie widzi. on ma w pamięci mapę
            okolicy, wspartą bezpośrednim rozpoznaniem węchowym - moje niewidome psisko
            biegało po kilkudziesięciustopniowych schodach, zbiegało z okolicznych górek
            itepe. w obcym terenie szybko nauczyliśmy się ze sobą współpracować - rozumiał i
            rozróżniał "stój" od "uważaj", sam szedł przy mojej nodze i też trudno by się
            było połapać, że on nie widzi.

            ta psica powinna mieć dom i własnego człowieka, jakakolwiek operacja (?) nie ma
            sensu bez indywidualnej opieki.
            • jottka Re: Granie na naszych emocjach... 17.08.09, 12:52
              dokształciłam siesmile obecnie we wrocławiu przeprowadza się operację usunięcia
              zmętniałej soczewki, ale w dostępnych w guglu danych trochę mało informacji na
              temat, jakie psy kwalifikuje się do tej operacji i jak się nimi opiekować po
              niej. mój pies był już psem starszym w momencie wystąpienia choroby, może ta
              suka jest młoda, ale na mój rozum nawet gdyby w/w operację przeprowadzić, to po
              niej będzie wymagała bardzo starannej rehabilitacji - raczej należałoby jej
              najpierw znaleźć opiekuna, a potem zabrać za tego rodzaju leczenie.
        • the_dzidka Re: > Pomoc na Allegro dla pieska ze schornis 17.08.09, 12:28
          Zgadzam się. Pies niewidomy radzi sobie tak doskonale, że często
          nawet właściciel nie zorientuje się szybko, że pies nie widzi. Bez
          węchu pies jest natomiast całkowicie bezradny - np. liże
          kał "myśląc" że to jedzenie, nie potrafi wyjść z domu, załatwia się
          gdzie popadnie, nie poznaje domowników... To tak jakby człowiek
          stracił wzrok, węch i dotyk jednocześnie.

          Co innego kot - u kota znaczniejszą rolę odgrywa wzrok. Pamiętam,
          jak dałam Luckowi coś do jedzenia, co położyłam na podłodze - nie
          podszedł, dopiero jak poturlałam to coa kilkanascie centymetrów.
    • zwiatrem Re: > Pomoc na Allegro dla pieska ze schornis 17.08.09, 12:15
      zeby wesprzec akcje ?
      sama musisz zdecydowac, na tej aukcji podano wiele numerow, poza nr konta,
      adres, dane mozesz dzwonic i sie zainteresowac, ta osoba niekoniecznie jak pisza
      dziewczyny wyludza pieniadze, moze byc kompletnie nie zorientowana i wylacznie
      taki miala plan na pomoc temu psu, nam taka selekcja moze przeszkadzac ale czy
      od razu ganic?
      Zadzwon, zapytaj.
      • p.aulinka Re: > Pomoc na Allegro dla pieska ze schornis 17.08.09, 12:44
        Przepraszam bardzo! Ale kto tu napisał ze ktoś WYŁUDZA PIENIADZE?!
        Na pewno nie ja (a i we wpisach pózniejszych takiego czegos nie widze).
        Raczej piszemy ze naszym zdaniem taka operacja jest zbędna (bo o to
        chy6ba pyta załozycielka wątku - jakie jest nasze zdanie) i że nalezy na pewno
        wszystko sprawdzić. Słó "nagany" tez nie widze - raczej słowa że operacja jest
        zbedna lub bez sensu , albo ze nawet nie do wykonania (tu sie akurat nie
        wypowiem bo nie wiem jak sie zacme leczy )

        Prosze nie wkładać nam w usta słow których nie napisałyśmy!
          • p.aulinka Re: > Pomoc na Allegro dla pieska ze schornis 17.08.09, 19:12
            ok, tego nie zauważyłam
            ale V. tez daje pewne opcje - i nie stwierdza kategorycznie
            Moim zdaniem akurat tu wyłudzania kasy nie ma , mysle ze napisały to osoby
            bardzo emocjonlnie podchodzace do tej konkretnej suczki (i byc moze faktycznie
            nieswiadome ze moze nalezy isc w innym kierunku)
            Ale powtórze - kazdy niech zrobi ze swoja kasa (czy to badzie 5 zł czy 5000 zł)
            co chce.
            Moze kogos faktycznie akurat ta historia szczególnie ujmie za serce i postanowi
            pomóc . To że np. ja uwazam ze sa pilniejsze sprawyy/wazniejsze potrzeby - nie
            ma nic do rzeczy smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka