Zachorowałam na rudzielca

21.08.09, 18:16
Zawsze miałam hopla na punkcie rudych kotów, a teraz łazi taki na oko 4-miesięczny po podwórku, ale... No właśnie, same problemy.

1. Moje 3 koty niespecjalnie się ze sobą dogadują, więc dołączenie do stada czwartego byłoby szaleństwem.
2. Pufcia ledwo co przestała sikać, gdzie popadnie - przy dokoceniu na 99 % problem by powrócił.
3. Nie wiem, czy kot dobrze by znosił życie w zamknięciu i jak na zabranie go z podwórka zareagowałaby jego matka i rodzeństwo.

Chyba muszę Was poprosić o wybicie mi z głowy pomysłu z dokoceniem. W takim razie inne pytanie.
Kot lekko kuleje na tylną łapkę. Myślę o tym, by zabrać go do weta, ewentualnie zatrzymać na krótką rekonwalescencję i wypuścić, ale... No właśnie, czy po takiej akcji stado bez problemu go zaakceptuje, czy będzie już jakoś "naznaczony" kontaktem z człowiekiem?
Doradźcie, bardziej doświadczeni kociarze, bo zajechał mi ten rudzielec w głowę.
    • p.aulinka Re: Zachorowałam na rudzielca 21.08.09, 18:21
      ... muszę Was poprosić o wybicie mi z głowy pomysłu z dokoceniem ...

      A FIGĘ !!! smile
      Zobacz jakie rude moze byc fajne smile:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,1146,97304416.html
      • p.aulinka Re: Zachorowałam na rudzielca 21.08.09, 18:22
        A tak serio - mozesz złapac kota , przetrzymac go az wyzdrowieje a w tym czasie
        szukac mu domu.
        Rude zwykle sa dosyc atrakcyjne i ludzie chetniej biora niz "zwykłe" buraski.
        • macarthur Re: Zachorowałam na rudzielca 21.08.09, 19:45
          zgadzam się możesz go wziąć a jak się nie uda to rudzielce są
          dziesiątki chętnych, na moje ogłoszenie po 2 dniach miałem ok. 15
          maili - inna sprawa że z tych 15 tylko ze 2-wa były sensowne
          • echtom Re: Zachorowałam na rudzielca 21.08.09, 20:44
            > inna sprawa że z tych 15 tylko ze 2-wa były sensowne

            Właśnie - też mam kiepskie doświadczenia z potencjalnymi właścicielami i z tego powodu jeden tymczasek jest z nami już 10 lat, a drugi 4 lata. Ale trudno wydać kota, jeśli się słyszy, że poprzedniego przejechał samochód albo kilka zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach.
        • echtom Re: Zachorowałam na rudzielca 22.08.09, 13:40
          W sumie mam moralniaka, że chcę wziąć tylko rudego ze względu na urodę. Sprawiedliwie byłoby wziąć go razem z burym bratem/siostrą, ale taką rewolucję w domu już w ogóle trudno mi sobie wyobrazić. Ech, na stare lata, kiedy dwunożni domownicy się wyprowadzą, pewnie będę zwariowaną babcią trzymającą w domu 10 kotów smile I trzeba będzie pomyśleć o domku z ogródkiem w bezpiecznym dla kotów miejscu wink
    • zwiatrem Re: Zachorowałam na rudzielca 21.08.09, 19:56
      fajne, bardzo fajne:
      www.voila.pl/edycja/index.php?get=1&f=145
      • wladziac Re: Zachorowałam na rudzielca 21.08.09, 20:57
        zabierz kota i przekonaj się co będzie,zachorowałaś to
        wyzdrowiejesz,nie jest powiedziane nigdzie że kocurka Twoje koty źle
        przyjmą może sie wszystko dobrze ułożyć i szczęśliwie,ja mam
        zbieraninę kotów z podwórka w tym jedna kotka jest wychodząca do
        ogródka i kocurek u syna też to te koty są napewno szczęśliwe a
        pozostałe trzy przyzwyczaiły sie i udomowiły bo tych nie chcę
        wypuszczać z różnych względów,ale na to żeby rudy dał się przestawić
        na domowego potrzeba czasu i konsekwencji w postępowaniu nie
        zważając na wszelkie jęki nie wypuszczać jeżeli chcesz żeby był
        domowy,jeżeli zabierzesz go do domu to wyjdzie tylko na dobre bo
        jednak w najbardziej przyjaznym świecie zewnętrznym może go spotkać
        jakaś krzywda,brać,brać,brać i próbować co będzie,powodzenia
        • echtom Re: Zachorowałam na rudzielca 25.08.09, 00:05
          He, najpierw trzeba złapać. Próbowałam skusić drania karmą, ale okazał się nieprzekupny smile Prosiłam wczoraj mego aktualnego kandydata na zięcia, by w kwestii rudego popracował nad swoją mamą.
          • macarthur Re: Zachorowałam na rudzielca 25.08.09, 09:03
            dasz mu do wykonania 12 prac smile
        • echtom Na razie odpuściłam 25.08.09, 17:57
          bo rudy dobrze wygląda i już nie kuleje, a mam innego tymczaska, ale założę o tym osobny wątek.
    • kena1 Re: Zachorowałam na rudzielca 22.08.09, 16:29
      > Chyba muszę Was poprosić o wybicie mi z głowy pomysłu z dokoceniem.

      Rude jest wredne suspicious Wiem to ze swojego przypadku i tej cholery Karmela...
      • verdana Re: Zachorowałam na rudzielca 23.08.09, 11:37
        Mam rudego - zostalam uznana za godna jego przyjecia do domu przez
        osobe, ktora opiekowała się bezdomnymi kotkami.
        Czegos tak słodkiego w zyciu nie widzialam. Moja matka, osoba, ktora
        kotów zdecydowanie nie lubi jest autentycznie zakochana.
        • kena1 Re: Zachorowałam na rudzielca 23.08.09, 12:21
          Wrzuć jakieś zdjęcia tej słodyczy smile
          • verdana Re: Zachorowałam na rudzielca 23.08.09, 14:24
            Taaa jest! Jak syn przyjedzie, bo aparatu nie posiadam.
            Syn ma najpiękniejszego kota świata - burmanskiego, ktory ma sierść
            jak jedwab - i w dotyku i w wyglądzie. Ale jest grań
            niefotogeniczny...
            • foxie777 Re: Zachorowałam na rudzielca 23.08.09, 19:49
              Ja mam dwie rude kotki,Foxie i Katania,obie cudne.Tak nawiasem to
              mam 5 Kociow i jest ok.Troszke wiecej pracy i czasami sie bija,ale
              w sumie jest super.
              pozdr
              • echtom Re: Zachorowałam na rudzielca 25.08.09, 10:37
                Ja niestety nie mam warunków na 5, pomijając szczegół, że rodzina nigdy się na to nie zgodzi sad Trzeba zacząć odkładać na ten domek z ogródkiem smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja