echtom
21.08.09, 18:16
Zawsze miałam hopla na punkcie rudych kotów, a teraz łazi taki na oko 4-miesięczny po podwórku, ale... No właśnie, same problemy.
1. Moje 3 koty niespecjalnie się ze sobą dogadują, więc dołączenie do stada czwartego byłoby szaleństwem.
2. Pufcia ledwo co przestała sikać, gdzie popadnie - przy dokoceniu na 99 % problem by powrócił.
3. Nie wiem, czy kot dobrze by znosił życie w zamknięciu i jak na zabranie go z podwórka zareagowałaby jego matka i rodzeństwo.
Chyba muszę Was poprosić o wybicie mi z głowy pomysłu z dokoceniem. W takim razie inne pytanie.
Kot lekko kuleje na tylną łapkę. Myślę o tym, by zabrać go do weta, ewentualnie zatrzymać na krótką rekonwalescencję i wypuścić, ale... No właśnie, czy po takiej akcji stado bez problemu go zaakceptuje, czy będzie już jakoś "naznaczony" kontaktem z człowiekiem?
Doradźcie, bardziej doświadczeni kociarze, bo zajechał mi ten rudzielec w głowę.