Dodaj do ulubionych

widziane oczami Wlocha...

    • kubissimo Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 03:05
      Sono sceso ad aiutare e il padre si è messo a ridere. In Polonia l’uomo non sta
      in cucina. Alle mia volontà di collaborare Karolina ha ribattuto: “Qui non sei
      in Italia”.

      no to mnie rozwalilo :D
      bo we Wloszech mezczyzni to sie rwa do kuchni i gotowania, a kobiety w tym
      czasie maluja paznokcie i czytaja czasopisma :D
      • girotonda Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 08:39
        Akurat ile razy bylam we Wloszech, tyle razy mezczyzna uwijal sie w kuchni, a
        jesli w domu byla tez kobieta, to przygotowywali posilek razem.
        Natomiast kiedy z polskimi uczniami przerabialam teksty, gdzie mezczyzna
        zapraszal kogos do domu twierdzac, ze cos dobrego przygotuje, zawsze wywolywalo
        to u naszych panow glupie uwagi...
        Cos w tym jest...
        Nie mowie absolutnie ze Wlosi sa bardziej partnerscy, ale w mentalnosci Wlochow
        kucharzenie nie jest, jak na ogol w Polsce, sprawa z gruntu babska (a moze
        wrecz jest uwazane za meskie zajecie).
        • dorrit Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 09:52
          A mnie uderza, ze ciagle cos w Warszawie bylo "chiuso": Zamek Krolewski, palac
          w Wilanowie, bar - a nie byly to akurat dni Bozego Narodzenia... a juz mi sie
          wydawalo, ze glowne obiekty turystyczne sa otwarte w dni robocze...
          --
          We are heading for the next millenium.
        • kubissimo Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 12:12
          1. w tym tekscie chlopak ewidentnie myli status goscia z rownouprawnieniem
          moja mama tez nigdy nie wpuscila zadnego z moich gosci (plci obojga i
          narodowsci rozmaitej) do kuchni, bo gosc ma siedziec i odpoczywac :D

          2. we Wloszech w takim tradycyjnym wloskim domu z rodzicami i juz doroslymi
          dziecmi wszedzie gdzie bylem mezczyzni tez co najwyzej otwierali wino

          3. za to wsrod ludzi mlodych zdarzaly sie przypadki kuchennej wspolpracy ponad
          podzialami, ale na pewno nie bylo to norma.
            • wierzba_m Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 14:49
              A ja mam inne doswiadczenia i to z różnych rejonów Włoch. U znajomych na
              Sardynii kto wracał pierwszy z pracy ten gotował. I często tą osobą był
              mężczyzna. U innych mieszkających w Toskanii facet gotował codziennie. Inny
              znajomy - Rzymianin też uwielbia gotować i czyni to. Zdaje sobie sprawe ze to
              nie jest regułą ale wydaje mi się ze szczególnie wśród młodych jest tendencja
              męskiego gotowania. Mnie to sie podoba :-))
              • endereco Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 15:17
                Mam podobne doświadczenia co wierzba_m. Wszyscy włoscy faceci, których znam
                potrafią gotować. Nie wiąże się to bynajmniej z nowoczesnym, parnerskim
                podejściem do związku, ale, tak jak ktoś tu powiedział, gotowanie we Włoszech
                nie traktowane jest jako zajęcie niegodne prawdziwego mężczyzny, jak to ma
                miejsce np. w Polsce (choć wśród młodych Polaków obserwuje się pewną zmianę
                podejścia do gotowania)
              • makda Re: widziane oczami Wlocha... 10.01.05, 15:29
                No coz, oczywiscie potwierdza sie stwierdzenie, ze kazdy ma inne doswiadczenia.
                Moj maz nie gotuje (chyba ze go poprosze, napisze mu dokladnie przepis i zeby
                nie byl zbyt skomplikowany, typu makaronu pomidorami), moj tesc ani sie nie
                tyka garnkow. Podobnie znakomita wiekszosc znajomych mezczyzn.
        • giustinaw1 Re: widziane oczami Wlocha... 20.01.05, 11:26
          U mie w domu to wyglada tak, ze moj maz (Wloch) baaaaardzo czesto przygotowuje
          cos w kuchni a ja czytam lub siedze przed komputerem. Jego ojciec natomiast w
          swoim domu nie tknie nawet palcem. Wszystko robi moja tesciowa; przygotowuje,
          serwuje i sprzata! Takze nie ma na to zasady. I wydawaloby sie, ze wynosi sie z
          domu pewne zachowania...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka