Dodaj do ulubionych

italianistyka co,gdzie,jak?!

14.01.05, 14:46
czy kots z was studiuje italianistyke? mozecie mi powiedziec jakie sa
egzaminy? i w jakich miastach sa najlepsze uczelnie?
bede wdzieczna za kazda informacje :)
dzieki***
ps. a czy posiadanie jakis certyfikatw typu cils czy toefel zwalnie moze z
czegos?
grazie ragazzi! :)
hally
Obserwuj wątek
    • krowkasmieszka Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 14.01.05, 22:11
      temat stary jak swiat... i wiele razy pojawial sie na tym forum...

      oto kilka linkow:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10307&w=14388202&a=14388202
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10307&w=17113653&a=17113653
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10307&w=17972012&a=17972012
      no i najswiezsze wiesci z oboznej w warszawie, zawsze sprawdzone i obiektywne:
      che-sboro.blog.pl/
      nie slyszalam jeszcze o tym by w wawie ktos mial cos z tego ze zdal egzaminy
      jezykowe... no i raczej warszawy na studiowanie italianistyki nie polecam... za
      to poszlabym na strone ktorejs z linii lotniczych, kupila bilet w jedna strone,
      spakowala walizke... i rozpoczela przygode w Belpaese ;-) bo na italianistyce
      nauczysz sie przetrwania, a nie wloskiego ;-)

      buon fine settimana a tutti!!!
              • julie_bella2001 Re: jak tak dalej pojdzie to zmienie na filologie 16.01.05, 18:28
                CZESC HALINK1 po pierwsze nie daj sie zastraszyc :-) bo ludzie studiujacy dany
                kierunek zazwyczaj sa z niego niezadowoleni.tak juz jest po prostu :-) my
                Polacy lubimy narzekac na wszytkich i na wszystko ;-) Ja tez studiuje filologie
                (nie-wloska)i lubie sobie ponarzekac do woli ale coz dalej to ciagne :-)
                Zastanow sie po prostu czy chcesz studiowac italinistyke czy uczyc sie
                wloskiego.To niestety dwie rozne rzeczy.Filologia jest dla pasjonatow i czasem
                mam niemile wrazenie ze jezyk na filologii jest najmniej wazna rzecza :-( na
                studiach filologicznych bedziesz miala takie przedmioty jak
                historia,lacina,literatura czy gramatyka opisowa (bleeee to jest najgorsze)ja
                mam tez gramatyke kontrastywna czy historie jezyka ale nie wiem czy jest na
                italianistyce.tu musza sie wypowiedziec italianisci :-)Te przedmioty nie sa w
                zaden sposob zwiazane z zywa nauka jezyka."zywa" nauka jesli mozna to tak
                nazwac to tak zwane zajecia praktyczne na italianistyce PNJW praktyczna nauka
                jezyka wloskiego.na mojej filog w jej sklad wchodzi
                fonetyka,gramatyka,leksyka,pisa nie i mowienie.Przy czym fone i grame skonczylam
                juz na 2 roku.Pod koniec masz tzw egz praktyczny ze wszytkich tych czesci.
                Coz jeslibys sie chciala nauczyc jezyka ale samego to polecam dobry kurs
                jezykowy bo na filol masz cala ta otoczke ktora skutecznie uniemozliwia Ci
                skoncentrowanie sie na jezyku jako takim.
                • bartys3 Re: jak tak dalej pojdzie to zmienie na filologie 16.01.05, 18:38
                  nie sposob sie z Toba nie zgodzic co do roznic pomiedzy nauka jezyka...
                  pomijajac fakt czy zywego czy tez nie...( zywego to mozna sie nauczyc od
                  autochtonow ...a nie od prowadzacych PNJ...w moim przypadku W... z calym
                  szacunkiem...dla pan) a studiowaniem filologii...
                  ale ja jako italianista ... narzekam na poziom prowadzenia zajec .. nie zas
                  program studiow...
                  a poza tym nie sadzisz ze studia filologiczne bylyby ubogie gdyby uczono samego
                  jezyka..?
                  • krowkasmieszka Re: jak tak dalej pojdzie to zmienie na filologie 16.01.05, 19:23
                    >na pierwszym roku najlepsza jest kultura antyku

                    bardzo zaluje ze na nia nie chodzilam

                    >na drugim lacina

                    TAK JEST!!!
                    >na trzecim nie wiem bo mnie jeszcze tam nie ma ale moze ktos ma jakies
                    >propozycje...

                    na trzecim na szczescie jeszcze przez 1 semestr jest lacina (na dziennych)

                    >no i co na czwartym i piatym...

                    no na czwartym to nie ma nic ciekawego, ja umieram... na piatym natomiast
                    capponi jest calkiem mila. albo moze kolezanki z 5 roku sa bardziej chetne do
                    dyskusji niz te z 4 i dlatego "ozywione" sa te zajecia ;-)
                    no i moze niektore monografie dadza sie przezyc. ja chodze do p. Relli i jest
                    dosyc ciekawie. no i przede wszystkim nie slysze kaleczonego wloskiego ;-)

                    tez uwazam ze jak ktos chce sie nauczyc TYLKO jezyka to dobry kurs polecam.
                    akurat na zajecia z gram opisowej, jezykoznawstwa itd ja nie narzekalam... za
                    to na cala reszte tak ;-)

                    bartys, hai ragione - nie sama tematyka zajec jest straszna a ich poziom...
                    mnie szlag trafia jak na 4 roku przerabiam po raz kolejny teksciki, ktore co
                    roku sie pojawiaja.. albo jak paniusie przynosza nam kolorowe obrazki jak w
                    przedszkolu.... albo zadaja prace domowe, ktorych same nie potrafia wyjasnic...
                    ehhh szkoda slow ;-)
      • kubissimo Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 19:28
        no ale jesli nie Warszawa to co?
        Krakow?
        ponoc jeszcze gorzej
        zreszta jezeli jest tak strasznie, to czemu nie zrezygnujecie? :)

        a krowce smieszce polecam lekture slownika wyrazow nieszczególnie trudnych
        slowo na dzis to OBIEKTYWIZM
        che-sboro obiektywni? swietny kawał :)))
        • krowkasmieszka Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 19:38
          > a krowce smieszce polecam lekture slownika wyrazow nieszczególnie trudnych
          > slowo na dzis to OBIEKTYWIZM
          > che-sboro obiektywni? swietny kawał :)))

          kubissimo, zapraszam cie na wspolna wycieczke do biblioteki ze slownikiem
          wyrazow nieszczegolnie trudnych... ja poczytam haslo OBIEKTYWIZM a ty IRONIA.
          che ne dici?
        • bartys3 Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 19:49
          nie rezygnuje bo ciagle mam nadzieje ze bedzie lepiej... ale dzis
          krowkasmieszka jej resztki rozwiala.... :( proponuje natomiast zmienic metodyke
          nauczania.. i zerwanie z wiecznym tumiwisilizmem.. niezadowoleniem, i wieczna
          mina :dajcie mi swiety spokoj... ze nie wspomne o poziomie nauczania
          angielskiego gorzej niz w podstawowce...z doktorantem anglistyki ktory wie
          mniej niz ja...z calym szacunkiem dla doktoranta i jego doktoratu...z
          literatury.. ktorej moze go i nauczyli ale jezyka niekoniecznie...
          to samo tyczy sie niektorych doktorow i doktorantow.. italianistyki.... ktorzy
          moze i wiedza ile piesni ma boska ale niekoniecznie maja merytoryczne
          przygotowanie do prowadzenia lektoratu... wyjatki Pani drZaleska i dr
          Siennicka .. ale to jezykoznawcy...
      • hadriewyn Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 19:50
        Ja studiuję w Warszawie i wcale nie narzekam! Może rozczarowanie przyjdzie z
        czasem (na razie jestem na pierwszym roku), ale wątpię. PNJW jest na wysokim
        poziomie, nauczyciele aż nam chcieli na początku "podkręcić" śrubkę, bo się
        okazało, że w grupie niezaawansowanej prawie wszyscy mieli już jakiś kontakt z
        włoskim. Stanęło jednak na tym, że nic na siłę, ale i tak robimy naprawdę dużo!
        I jest ciekawie, bo dopiero uczymy się języka. Może później, gdy będziemy
        poznawać już tylko same słówka będzie nudniej, nie wiem.

        A jeśli chodzi o "otoczkę"... Na początku bardzo nie lubiłam Gramatyki
        Opisowej, ale jak teraz uczę się do egazminu ze Wstępu do literaturoznawstwa,
        to wydaje mi się, ze Gramatyka Opisowa jest super;) I może nie do końca taka
        bezużyteczna, bo do tej pory nikt na żadnym kursie nie wspomniał nawet, ze
        istnieje coś takiego jak rafforzamento, w efekcie czego na przykład takie "Idę
        do domu" jest wymawiane ['vado a k'kaza], czyli z podwójnym "k".

        Historii nigdy nie lubiłam, ale w sumie wykłady na pierwszym roku z prof.
        Manikowską nie są takie złe. No a poza tym wypadałoby znać historię państwa,
        któego jezyka się uczymy. Jakoś tak... raźniej. Ech, tak sobie czytam to, co
        napisałam i jestem przerażona! - nigdy nie sądziłam, że będę sobie wmawiać, że
        historia jest spoko;)

        Gramatyka Kontrastywna nie jest zła, bo nie kończy się egzaminem, a każdy w
        ramach zaliczenia dostaje piąteczkę do indeksu:)

        Jak na razie najbardziej boję się Historii Literatury Włoskiej, bo jest masa
        ksiażek do przeczytania... M A S A.

        Hm, co jeszcze... Na razie to chyba wszystko.

        Pozdrawiam
        • krowkasmieszka Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 20:03
          HLW ja bym sie nie stresowala... moze to nie jest powod do chwalenia sie.. ale
          moze cie pociesze: jestem jedna z tych z alergia na literature na italianistyce
          i jakos nie nalezalam do pasjonatow lektur... a mimo to egzaminy pozdawalam...
          btw - z kim macie cwiczenia na 1 roku? p. Szymanowska? my moglismy wybrac u
          kogo chcemy zdawac... salwa generalnie pyta sie o monografie, ktora sie
          wybralo, o ulubiona nowelke z dekameronu, o milosc w nowelkach i tak w kolko...
          wystarczy chodzic do niego na wyklady i robic notatki i tego sie na egz nauczyc
          (o ile prowadzi wyklady, bo u nas ciagle historyjki opowiadal o sobie) tak bylo
          4 lata temu... bartys, cos sie zmienilo?
        • krowkasmieszka Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 20:31
          jesli chodzilas na wyklady do prof. U. to wykuj na blaszke notatki... a jesli
          nie chodzilas... to znajdz kogos kto ci da swoje. a jak nie znajdziesz, to ja
          chyba gdzies na dnie szafy mam swoje - moge pozyczyc.
          u prof U nalezy na egz mowic TYLKO I WYLACZNIE to co zostalo powiedziane na jej
          wykladach, bez wlasnych przemyslen i polemizowania. absolutnie prosze nie
          popisywac sie znajomoscia dodatkowej literatury, to w jej przypadku tylko
          szkodzi... no a poza tym bez czytania dodatkowych ksiazek czas sie zaoszczedza.
          wskazowki tycza sie zarowno do wstepu do jez. jak i do HLW na 3 roku ;-)
          na egzaminie najlepiej mowic usmiechajac sie i wstawiajac jej ulubine: eeeee
          aaaaaaa iiiiii tylko nie za duzo, zeby sie nie zorientowala che la stai
          prendendo in giro ;-)
          • hadriewyn Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 21:30
            Oj oj, niedobrze! Nie byłam na wszystkich wykładach i nie mam wszystkich
            notatek (zwłaszcza tych z krytyk: socjologicznej, tematycznej i
            psychoanalitycznej)

            A co z referatami, ktore ktos przygotowuje na kazde zajecia? Odpuścić sobie?
            Czy prof. U. ma jakieś ulubione pytania? Bo zastanawiam się, czy uczyć się
            wszystkiego wszystkiego, czy postawić jednak na Eco, Bachtinie, tłumaczach i
            hermeneutyce (to sie wydaje najsensowniejsze z tego naukowego bełkotu...)?

            Jak mnie zapayta o semiotykę czy poetykę marzenia sennego Bachelarda to leżę...

            A jak jest ze zdawaniem w terminie zerowym? Warto?

            Z góry dziękuję za informacje!
            • krowkasmieszka Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 16.01.05, 22:33
              kurcze. to tak dawno temu bylo jak ja to zdawalam!!! ale pamietam ze mnie
              pytala o junga i freuda i o ktoras z poetyk (z tego co pamietam 4 byly, vero?)
              poza tym czesto padalo pytanie o hermeneutyke i Eco (Eco tez na 3 roku bardzo
              lubi). nie pamietam wiecej, a nie chcialabym w blad cie wprowadzac.
              ja zdawalam zerowke i bylo jak wyzej w poscie napisalam " bardzo dobrze,
              troja" ;-) ale pamietam ze jak ktos bardzo piszczal, to nie wpisywala trojek
              tylko pozwalala zdawac jeszcze raz. i jeszcze jedno - oczywiscie tego ci nie
              zycze, ale napisze to sie mniej stresowac bedziesz - jak ktos
              odpowiedzial "niesatysfakcjonujaco" to w zerowym terminie nie wpisywala 2...
              (jak ma baaaaardzo dobry humor to czasem i na normalnym egzaminie dwoj nie
              wpisuje... ale tylko czasem)
              in bocca al lupo!!! :-)))
              • hadriewyn Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 17.01.05, 07:15
                Krówkośmieszko... Czy mogłabym w takim razie przejrzeć Twoje notatki i
                skserować to, czego mi brakuje? Byłabym BARDZO wdzięczna! Ja zaraz wychodzę,
                nie wiem, czy zaglądasz na forum tak rano, ale jesli tak, to mogłabyś je
                zostawić w szatni na Browarnej? [możesz napisać HARDRIEWYN] Będą tam na Ciebie
                potem czekały. A jak to nie wyjdzie, to ja się podporządkuje:)

                A, i jeszcze jedno, prof. U. powiedziala na poczatku, ze jak ktos zrobi referat
                to na egzaminie na tylko jedno pytanie. No i ja bede miala tylko jedno. Czy to
                lepiej czy nie?

                Pozdrawiam

                • bartys3 Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 17.01.05, 11:45
                  jasne ze lepiej ...ona strasznie krzywo patrzy na tych co nie wysilili sie na
                  referat... nawet jesli jest okreslona ich liczba ... a na roku jest wiecej osob
                  niz tematow... pisanie referatow to preselekcja... no i oczywiscie chodzenie na
                  wyklady..
                  • hadriewyn Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 17.01.05, 20:08
                    Krówkośmieszko, byłoby super, gdyby udało nam się spotkać do środy, czyli
                    wypada, ze jutro. Bo w środę chciałabym iść na zerówkę. Trudno, najwyżej nie
                    zaliczę za pierwszym razem i jak nie popełnię jakiejś TRAGICZNEJ gafy (np. nie
                    powiem BARTES zamiast BART;) )to może mnie nie zapamięta;)

                    Wpadnę na forum jeszcze przed północą, więc jakby co, to napisz, gdzie i jak
                    możemy się spotkac! Bylabym anprawde naprawde bardzo wdzieczna!

                    Pozdrawiam
      • ahme3 Re: italianistyka co,gdzie,jak?! 01.02.05, 17:21
        zapraszamy do Torunia na licencjat. jest tu troche bałaganu, ale to chyba
        wszędzie...jeżeli wymienimy lektora dr C.G. to bedzie ok, bo zamiast redakcji
        tekstu pisanego kaze nam rozkładać zdania i nazywać dopełnienia. oprócz tego to
        raczej wszyscy się staraja. pozdrawiam z grodu kopernika
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka