Dodaj do ulubionych

Co sobie przywozicie z Wloch?

25.01.03, 23:36
Na prezenty dla rodziny, dla siebie, dla znajomych?
Czy macie jakies souveniry, dupostójki lub inne gadzety?

--
No co ty, na zartach sie nie znasz?
www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10835
Obserwuj wątek
    • samartinaro Re: Co sobie przywozicie z Wloch? 25.01.03, 23:54
      Dobrą kawę przede wszystkim i wino. Mamie ostatnio kupiłam ładną torebkę. A
      tacie przywożę obowiązkowo katalogi, gazety z fajnymi meblami. Dla brata i
      siostry natomiast (bo jest nas wesoła trójka) zazwyczaj coś z Benettona.
      --
      ani@
      • melinek Re: Co sobie przywozicie z Wloch? 26.01.03, 00:12
        Ja natomiast dla tesciwej rozanice pachnace "olejkiem z drzewa rozanego".

        Dla siebie mapy miejscowosci, ktore odwiedzam.
        Poza tym buty, torebki, czasem bielizne.
        Do kuchni aceto balsamico. Raz nawet patelnie teflonowa.
        Kupilam tez rower - damke firmy Bianchi. Nie w San Marino,
        bo ktos pewnie zaraz o tym pomysli, tylko w Giulianova.
        To byla najwieksza rzecz jaka stamtad taszczylam.

        Z dupostojek mam jedna. Jest to kamienna miniaturka
        placu cudow z Pizzy.

        --
        No co ty, na zartach sie nie znasz?
        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10835
        • makda Re: Co sobie przywozicie z Wloch? 26.01.03, 11:47
          Ja juz mam gotowy zestaw jak wracam do Polski.
          Przede wszystkim 4 kilo parmezanu do obdzielenia rodziny i znajomych.
          Poza tym: dobre wino (przypadkiem nie te w butlach po 5 litrow!!), dobra oliwe,
          czasem kawe, orzeszki piniowe (bo wielu znajomych bardzo lubi, a w Polsce
          drogie), butleke Campari i MArtini (prezent tani a przyda sie, jak trzeba
          bedzie niepsodzewanie komus wreczyc suwenira z Wloch), dla siostry bielizne,
          dla mamy ciastka Grisbi Parmalatu, bo je kocha.
          I to tyle ;-)
    • annie76 Re: Co sobie przywozicie z Wloch? 26.01.03, 14:32
      suszone pomidory, grappe, oliwe, buty, lawe z etny, makarony,
      semoline (niespelnione marzenie - domowy makaron :)
      ZDJECIA (cale tony filmow), szyszki piniowe - co rok probuje wyhodowac na
      balkonie swoja wlasna pinie - rosnie zwykle dwa lata, potem przychodza
      niespodzianie mrozy jak w tym roku.... i znow musze nasionka do ziemi wsadzac :)
      ilosci rozne roslinek w postaci nasion - jak te pinie, albo cale gotowe do
      wsadzenia. ceramiczne naczynia, doniczki....
      kawe, sery.... tym razem to chyba ciezarowka sie wybiore :) moze jakiegos
      wlocha przemyce
      pozdrawiam
      a
    • italiana8 Re: Co sobie przywozicie z Wloch? 26.01.03, 18:37
      Co ja sobie przywożę???? Na pewno niezwykłe wspomnienia, takie, ktore
      towarzyszą mi przez cały rok nieobecności w mojej Arkadii! Poza tym zdjęcia,
      które zaraz po wywołaniu ozdabiają każdy skrawek mojego pokoju, No i jeszcze
      muszelki, kwitki z supermarketów, rzeczy pozornie bez najmniejszego sensu, ale
      dla mnie wazne. Dlaczego??? Ponieważ przez cały rok łagodzą mój ból, eynikający
      z tego, że niwe mogę być w miejscu, w którym pierwszy raz poczułam się SOBĄ
    • justy_m Re: Co sobie przywozicie z Wloch? 03.02.03, 20:44
      przede wszystkim pocztówki, parmezan, lavazze, czasem mozarelle, ale to zalezy
      od tego, czym wracam. muszelki, platki kwiatow, mandaty za zle parkowanie,
      torebki ze sklepow, czasami buty. rodzicom zawsze jakies wina, kolezankom
      martini, rodzeństwu ciuchy. w tym roku necilo mnie, zeby kupic sobie ksiazki
      kapuscinskiego po wlosku, ale poniewaz moja znajomosc wloskiego sie rozwija
      dopiero, to poczekam do nastepnego roku...a wielkim marzeniem mym pozostaje
      przywiezienie wystawnego obiadu przygotowanego przez babcie mojego
      narzeczonego:)mmm, slinka cieknie na samo wspomnienie...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka