Dodaj do ulubionych

Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowiedzi.

12.09.07, 14:02
Wiele wskazuje na to że wyjedziemy na 2-3 lata do Włoch. Zastanawiam
sie nad realiami życia w Italii, przede wszystkim realiami życia
codziennego. Np ile kosztuje "życie" (4-osobowa rodzina), za ile
można wynajać mieszkanie (okolice Neapolu), co ze szkołami dla
dzieci i przedszkolem (dzieci nie znaja włoskiego) i wiele wiele
innych spraw o które aż boje się zapytać. Jakie jest nastawienie
Włochów do Polaków (znam to tylko od strony turystki :-)
Obserwuj wątek
    • carminam Re: Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowie 04.10.07, 21:47
      :-) Wiedzy nie mam duzo ale podziele sie wrazeniemi osoby ktora jest
      krok dalej bo wlasnei od 2 tyg. We Włoszech, tez okolice Neapolu
      tyle ze wyspa Ischia :-)
      wyjechalismy we 3 ja maz i corka 3,5 lat ktora oczywiscie nei zna
      wloskiego a jak tylko skonczymy zalatwiac dokumenty idzie do
      wloskiego przedszkola.
      zycie tu kosztuje na pewno tanej nhiz na polnocy ale i drozej niz w
      polsce. Ja znam ceny wyspowe ktore wiem ze od tych w Neapolu sa
      wieksze, ale moja mama mieszkala prawie 3 lata w Neapolu i
      wynajmowala mieszkanie (tyle ze dla jdnej osoby) za ok 350-400e, a
      na jedzenie od 100 ekonomicznei do 200 bez oszczedzania miesiecznie,
      mowila mi ze jej kolezanka wloska, pracujaca jako szefowa galerii
      zarabia 1200 euro a ma na utrzymaniu siebie i 2 corki i jej to
      wystarcza, lacznei z tym ze wynajmuje letni dom z ogrodem w gorach
      pod Neapolem.

      Co do nastawienia Wlochow to moja mama 3 lata we wloszech twierdzi
      ze sa bardzo mili, sympatyczni, zyczliwi i pomocni. Jedyne co moz
      eirytowac to zdazajace sie od czasu do czasu propozycje dwuznaczne
      od wlochow skladane dosc bezposrednio.

      wiecej informacji bede pewnei miala po jakims czasie :-) za kilka
      tygodni moge napisac jak corce posszlow przedszkolu, na razie
      bawila sie tylko z wloskimi dziecmi wlascicielki domu ktory
      wynajmujemy i najwyrazniej nie przeszkadzal jej brak znajomosci
      jezyka. Jedno co mi sie rzucilo w oczy to wlosi bardzo lubia dzieci,
      sa naprawde zyczliwi, gdy stoisz z jednym produktem w sklepie
      przepuszczaja cie w kolejce, zapytani tlumacza dlugo,cierpliwie,
      usmiechnieci i gotowi sa nawet cie zaprowadzic zebys nei
      zabaldzila :-) mamie i jeje kolezance polskiej zdazylo sie ze wlosi
      (w srednim wieklu kobiety i facet) zapytani od droge w autobusie
      zaczeli tak milo gawedzic z nimi ze zaprosili je na obiad razem bo
      wlasnei szli :-) sasiedzi ktorzy przeciez mnie widza dopiero od
      niedawna zagaduja w sklepie , sami mowia dzien dobry i usmeichaja
      sie jak bym byla dawna znajoma :-)

      realiow pracy jeszcze nei znam , zwlaszcza ze ja mam specyficzny
      zawod, w tej chwili bedziemy pracowac glownei w domu. U nas
      najgorszee jest to ze my ledwo co znamy wloski wiec bez mamy jako
      tlumacza na razie ani rusz, pojechalismy w sumie na wariata. Wlosi
      pocieszaja nas ze mlodzi jestesmy to 3-4 miesiace i bedziemy mowic :-
      )

      Ja jak na razie moge polecic taka przygode, my wyjechalismy z
      zalozeniem ze na stale, na pewno bez szybkiego powrotu do polski bo
      mieszkanei sprzedalismy a wszystkie sprawy sa zamkniete.
      Na razie bardzo nam sie podoba ale i stresujemy sie troche nowym
      zyciem, jezykiem...ech ale jak tu pieknie :-)

      a z praktycznych uwag: mieszkania wloskie sa czesto wilgotne, o
      zgrozo czesto w miastach sa to mieszkania z pokojami bez okien takie
      w amfiladzie jeden za drugim pokoj i tylkokoncowy z oknem, wlosi
      nawet zamozni zyja zadziwiajaco oszczednie (ale tacy w wieku mojej
      mamy nie wiem jak mlodsi), nie dbaja o samochody ani o te mieszkania
      tak jak polacuy nei chuchaja nie pucuja i traktuja swobodnie (czytaj
      samochody sa niemilosiernie poobcierane i poobijane ale o dziwo maja
      czesto zafoliowane siedzenia co mnie przyprawia o usmiech), podlogi
      sa wszedzie prawie z kafelkow, a tu na ischii nei wiem jak gdzie
      indziej sa czesto przepieknie recznei malowane, jedza w kolko )
      makaron ;-) doslownei ze wszystkim - powoli sie przyzwyczajam ;-)
      sa weselsi, pogodneijsi, zywsi jacys, usmiechnieci, otwarci,
      zyczliwsi...nie spiesza sie co jest pewnei i wada i zaleta.
      to co mi sie rzucilo w oczy to to ze wloszki sa dosc grubawe a duzo
      dzieic ma ewidentna nadwage, podobno to tutaj problem...
      duzo wloszek pali a po za tym niemilosiernie sie opalaja przez co
      ich cery sa podniszczone, ubieraja sie pstrokato i maluja dosc mocno
      nawet tez zamozne i eleganckie (choc oczywiscie jest to troche w
      lepszym wydaniu), sa odwazniejsze od polek w kolorach i w
      odslanianiu ciala ktore maja grubsze. wloscy mezczyzni mnie
      zaskoczyli jest masa malych i sniadych w obcislych tishirtach
      niespecjalnei urodziwych a raz na jakis czas widuje prawdziwie
      pieknych wysokich i iscie anielskiej urody :-)))))choc to nei moj
      typ to popatrzec milo ;-)

      a teraz wlasnei siedze sobie na tarasie pod pergola ciezka od
      pnaczy, przy swieczce na komary (wsciekle i pelno) swierszcze
      cykaja, sowa po sasiedzku huha, cieplo, pachna kwiaty,za domeme
      cytryny i mandarynki dojrzewaja a sasiad jak co wieczor wlaczyl
      glosno jakas muzyke powazna - dzis aria wloska :-))) po prostu zyc
      nei umierac ;-))))
      jutro pewnei bedzie mniej rozowo bo idziemy podpisywac umowe
      wynajmu, i bedziemy sie meldowac a podobno urzedy polskie to przy
      wloskich pikus, my juz do zalozenia dzialanosci jednoosobowej
      potrzebujemy radcy prawnego gdzie w polsce robilo sie to
      samodzielnei wg. instrukcji z gminy...
      • karina45 Re: Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowie 05.10.07, 10:46
        Hej Carminam
        pozdrawiam mame majowki :)juz myslalam ze sluch po Tobie zaginal.
        Widze, ze wyjazd jednak doszedl do skutku. Fajnie ze sie tak szybko
        zadomowiliscie. Trzymam kciuki zeby wszystko sie dobrze poukladalo.
        I zycze milego i jak najdluzszego pobytu we Wloszech.

        Twoja opinia na temat Wlochow i wloskiego zycia bardzo trafna.
        Zauwazylam tylko jedna roznice, tzn. u nas na polnocy (okolice
        Turynu) Wlosi bardzo dbaja o mieszkania i domy - wychuchane i bardzo
        zadbane nie tylko od wewnatrz, ale tez i na zewnatrz. Co do
        samochodow to zauwazylam dwie grupy - te bardzo zadbane, nowe i
        drogie, i te poobdrapywane, starsze (moje zdecydowanie zalicza sie
        do tej drugiej grupy :)
        Co do strony finansowej to my wydajemy ok. 150-200 euro na 4 osobowa
        rodzine na wyzywienie. Wynajem mieszkania na polnocy w sredniej
        wielkosci miescie to koszt rzedu 400 euro (mieszkanie ok 60-70m2 bez
        umeblowania)Droga jest stosunkowo benzyna a i przejazdy pociagiem
        lub autobusem tez nie sa zbyt tanie (bilet autobusowy 70-75 centow).
        Wloskie przedszkola sa nieodplatne (kupuje sie tylko bony
        zywnosciowe), natomiast zlobko sa platne. Do przedszkola nalezy
        wypelnic mase dokumentow w ktorych podaje sie zarobki rodzicow im
        wyzsze zarobki rodzicow tym trudniej o miejsce w przedszkolu. Szkola
        jest obowiazkowa od szostego roku zycia, bezplatna.Poziom nauczania
        dajacy duzo do zyczenia.
        Karina
        --
        Moje slonko Mati:fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,67827218,67827218.html?wv.x=1
        Mati ma juz: border="0"
        src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;104/st/20070420/n
        /Mattia/dt/6/k/37e7/age.png"></a>
    • carminam Re: Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowie 18.10.07, 22:58
      Hej :-)

      Na razie córka jeszcze musi poczekac na przedszkole, tu sie nikt z
      niczym nie spieszy ;-)

      Nie doczekalismy sie ostatnio na wlascicielke naszego obecnie
      wynajmowanego domu (na 3 mies) i nie podpisalismy umowy, nie
      zalatwilam nadal rezydentury, ubezpieczenia i przedszkola, a wiec
      ciagle mamy wakacje :-)

      Ale ma to i swoje dobre strony bo to mieszkanie wynajmowalismy
      tylko na 3 miesiace na czas poszukiwan docelowego ktore wlasnei
      znalezlismy i nie zapeszac w niedziele podpsujemy umowe na 4 lata.
      Mam nadzieje ze wszystko pojdzie gladko bo umowieni jesstesmy w
      miejscowym biurze nieruchomosci. Mieszkanie ogromnie mi sie podoba i
      spac nie moge czekajac na niedziele ;-)))) zwlaszcza ze to
      mieszkanie od razu z pracownia wiec juz bede miala gdzie zabrac sie
      do pracy. Po za tym dalej wdrazamy sie w kuchnie wloska a raczej
      bardziej lokalna, prosta i niewyszukana ale musze przyznac
      pomyslowa, az mam ochote zalozyc bloga z ciekawostkami jakie tu
      odkrywamy , kulinarnymi i nie tylko (bo udalo nam sie sfotografowac
      prawie 14cm okaz wija okropnego robala ;-) i cale masy pieknych
      jaszczurek, kwiatow wschodow i zachodow slonca.
      A ja jako ze w nowym lokum bedzie duzy taras to wlasnei nasadzilam i
      przygotowalam kilkanascie sadzonek miejscowych krzewinek i kwiatow,
      ech jak mnie cieszy taka ilosc kwiatow w polowie pazdziernika :-)))

      Co do pierwotnego pytania autorki o koszty zycia dochodze do
      jakiegos ladu w rachunkach i ustalilam ze za 1500eu mozna zyc
      komfortowo, za 1000 euro mozna tu zyc w miare wygodnie, za 800 mozna
      zyc oszczednie - wszystko na 3 osoby (2 dorosle + male dziecko w
      wieku przedszkolnym), w tym wynajem mieszkania wersja 800eu - 50m2 w
      wersji 1500eu - 100m2 w centrum miasta tu na wyspie, rachunki,
      internet, jedzenie, bez samochodu i oszczednie z wydatkami na ciuchy
      (ja milosniczka szmateksow i wlasnego szycia wiec wyjatkowo
      ekonomiczna jestem:-).
      na samo jedzenie jesli wylapujemy promocje (a jest tu ich duzo i
      ciekawsze niz polskie)wydajemy srednio 12 euro dziennie na 3 osoby
      ale to dopiero po miesiacu praktyk bo na poczatku wydawalo mi sie ze
      w 15eu ledwo sie zmieszcze i byle co bede jadla.
      w tych 12eu - mieso, warzywa, owoce, sery, pieczywo, kawa,jogurty,
      slodycze, nawet wino i piwo choc w nieduzych ilosciach i te z
      tanszych lub srednnich. Tania tu jest w porownaniu z polska
      chemia,odwrotnie bilety autobusowe fakt nie s tanie tu na wyspie
      jako nierezydenci mamy 1,5h za 1,2euro jako rezydenci taki sam bilet
      za 0,95e a to i tak duzo.

      Ja ciagle nie moge uwierzyc ze sie wyprowadzilismy, umysl stale mnie
      oszukuje ze to tylko wakacje;-) a wyprowadzalismy sie w takim
      pospiechu, pedzie, trdnej sytuacji, masa drobnych upiornych
      przeszkod ze dopiero teraz po miesiacu dochodze do siebie, fizycznei
      rowniez bo najpierw sie przeziebilam jeszcze w polsce a teraz mam
      zapalenie barku (efekt strczenia na statku godzine na wietrze w celu
      fotografowania wschodu slonca ;-))
      Za to intuicyjnie dobrze nazwalismy corke Aurelia i teraz co drugi
      wloch opowiada nam ze Aurelia to przeciez wloskie imie i ze byla
      zona jakiegos konsula i jej imieniem nazwano autostrade do Rzymu :-
      )))

      A na koniec pytanie z innej beczki :-) czy tu we Włoszech (na
      poludniu) mozna kupic tarke do warzyw taka z malymi owalnymi
      dziorkami? taka do tarcia marchewki na drobne wiorki a nie na papke?
      bo wszedzie widze tarki do sera na proszek i znajomi polacy mowia ze
      innej nie dostane a oni sobie przywiezli z polski...a ja cholerka
      swoja zostawilam.

      Magda, opis historii przeprowadzkowej dokonczylam w innym watku bo
      bylby za dlugi na ten tutaj :-) zerknij kilka/kilkanascie postow
      ponizej do mojego starego watku na koniec.

      Pozdrawiam was wszystkie serdecznie
      i bede wpadala na razie rzadko (internet przez tel. kom) ale mysle
      ze jak zalatwie rezydenture to i od razu internet z stalym laczem
      wiec bede pisywala czesciej :-)
          • alba.4 Re: Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowie 28.10.07, 18:34
            Witam
            Ja nie wiem jak wy to robicie, że starcza wam na życie 150 euro
            miesięcznie?? Nie mieszkam we Włoszech ale jestem tam często i za
            zwykłe zakupy płacę jednorazowo 40, 50 euro. Przed powrotem do
            Polski za większe zakupy ( olej, wędliny, sery,tuńczyk w oleju, sosy
            do spaghetti i jakieś drobne słodycze )zostawiam w Coopie ok 200
            euro. Życie we Włoszech jest bardzo drogie..no może pasta, warzywa i
            owoce kosztują mniej niż w Polsce.
      • carminam Re: Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowie 01.11.07, 23:22
        Te roznice w cenach chyba wynikaja z roznic miedzy poludniem a
        polnoca, jak was czytam mama wrazenie ze dosc znaczne.
        My na Ischii wynajmujemy mieszkanie w scislym centrum prawie przy
        glownym deptaku, blisko morza, ok 100m2 + spory taras, wyposazone i
        umeblowane i rok po generalnym remoncie, meble i sprzety 2-3 letnie,
        po przyjezdzie bylo to 2 mieszkanie ktore ogladalismy. Cena za
        maiesiac 650 euro. Koszt jedzenia ktore tu jest o ok 20% drozsze na
        wyspie niz w Neapolu (mieso, warzywa i owoce nawet 35% drozsze) to
        na 3 osoby ok 360-400 euro miesiecznie. Nie jest to jakos
        szczegolnie oszczednie np. rano sniadanie: pieczywo, maslo, szynka,
        ser zolty, pomidor, kawa, dziecko mleko, 2 sniadanie jakies owoce,
        obiad : mieso, warzywa, czasami ziemniaki/ryz, jakies surowe
        warzywo, kolacja tez raczej na cieplo: makaron z jakims sosem/
        warzywa z makaronem i serem/ jakas zapiekanka warzywna, po za tym
        pijamy kilka kaw dziennie, i jadamy slodycze - wiec jedzenie jakos
        normalnie, do kolacji czasami pijemy wino czasami piwo. I miescimy
        sie w tej kwocie. ale fakt nei szalejemy z drogimi serami, rybami,
        owocami morza, wolowina ktora tu jest najdrozsza - jadamy je czasami
        ale nie codziennie. mieszkanie + jedzenie i zostaje nam ok 500 euro
        na oplaty, internet, telefony, ubrania, rozrywki, bilety itd. Tu
        akurat jestesmy dosc oszczedni bo poki co dopiero zaczynamy pracowac.
        No to tyle z rachunkow ;-)

        Pozdrawiam :-)
        • himilke Re: Wyjazd do Włoch na kilka lat - szukam odpowie 15.11.07, 23:12
          Witajcie.Ja mieszkam juz cztery lata w Neapolu i jest to pieklo na ziemi.Za male
          mieszkanie placimy 600 euro, zlobek dla dziecka 300, nie wiem, ile wydajemy na
          zycie.
          bardzo zdegradowane miasto i srodowisko dosc niejednorodne,zdecydowanie
          zniechecam do przeprowadzek tutaj, my, gdyby nie praca naukowa meza trzymajaca
          nas na tutejszej uczelni, natychmiast przeprowadzilibysmy sie w jakies bardziej
          cywilizowane miejsce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka