kapitan_marchewa
27.01.12, 17:35
Czasem prześmieszne..
Dlaczego niejaki Rydzyk jest "ojcem"?
Jaki i czyj ojciec? Szczególnie Rydzyk..
Podobnie mnie to drażni jak nazywanie pielęgniarki "siostrą", byle sprzedawczyni w aptece "pani magister", nauczycielki w liceum "pani profesor" albo staromodne wzywanie kelnera "panie starszy", choćby 18-latek z tacą biegał...