tojabogdan
06.02.12, 19:39
I gdzie tu sprawiedliwość? Pippa, jak podają najczęściej czytane, a ściślej oglądane media, donoszą, może zostać księżniczką. A my, ja przynajmniej, dalej do roboty.
Ale istnieje coś jak do w cipy,
np.
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
albo też
Hipochondryk u doktora
-Doktorze. Żona mnie zdradza a rogi w ogóle mi nie rosną
-Wie Pan, z tymi rogami to taka przenośnia
-Uff, co za ulga. Już myślałem że to niedobór wapnia.
albo
przeor przyjmuje młodego zakonnika w klasztorze,
tenże pyta o wszystko, w końcu też o sprawy seksu.
Przeor prowadzi więc zainteresowanego do małego pomieszczenia, zamyka za sobą drzwi, w półmroku widać tylko tajemniczą klapę w ścianie. Przeor owiera ją, a tam tyłek. Goły.
- Tutaj, mój synu, możesz zaspokajać swoje nieczyste chuci. Codziennie, prócz sobót.
- A co w soboty, pyta nowicjusz?
- W sobotę? W soboty ty masz dyżury.
Na lekcji pani pyta dzieci, kto udźwignie najwięcej arbuzów... Mówi Małgosia:
- Ja udźwignę 2!
Pani pyta:
- A w jaki sposób?
- Po jednym w każdej ręce...
Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta:
- Heniu... a w jaki sposób chcesz to zrobić?
- No... dwa pod ręce, a trzeci na dzidę...
- Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!!
Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi:
- Dwa pod ręce i Henia na dzidę"