dzidzia_bojowa
14.02.12, 12:53
Otóż siedzę sobie teraz na lotnisku już po odprawie. Do odlotu godzina. Obserwuję współpasażerów, ciekawe spostrzeżenia. Jest kilkoro rozbrykanych dzieci. Jak znam swoje szczęście na pewno będę siedziała w pobliżu jednego z nich. Jest grupka młodych Anglików, śmieją się, są rozbawieni i rozluźnieni.
Rodacy są poważni i skupieni.
A oto najbliższy taras widokowy we Wrocławiu.