kapitan_marchewa
16.02.12, 13:17
Kiedyś były z jednym jedyny konfiturowym nadzieniem, takie bardziej płaskie zawsze, ale żarłem i uwielbiałem. Na Andrzeja w Łodzi naprzeciwko bywszego Balatonu robili w takim barze na okrągło, świeżutkie i jeszcze ciepłe.
Teraz już są pączki z nadzieniem dowolnym - i czekolada, budyń, adwokat lub żołądkowa gorzka, nawet z makiem.
Czekam na pączki z sushi