Dodaj do ulubionych

Ja zła kobieta jestem...

19.02.12, 17:41
Cześć wszystkim. No powiedzcie: czy nie jestem zła?:
forum.gazeta.pl/forum/w,615,133476636,133506027,Re_W_rzeczy_samej_nikt_jej_nie_ubliza_.html
A jak piszę, ze jestem, to też źlesad
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: Ja zła kobieta jestem... 19.02.12, 17:54
      strasznie długie
      rozumiem, że założyłaś ten wątek żeby się swoim złym jestestwem pochwalić a wątek cytowany ma być dowodem? nie wiem kto zdzierży, ja na pewno nie. mogłabyś coś krótko a konkretnie na uzasadnienie tematu wątku?
    • gat45 Re: Ja zła kobieta jestem... 20.02.12, 15:48
      Przeczytałam. Cały wątek. Nikt tu chyba nie jest zły, żadna ze stron. Ale dziwnie mi jakoś. Niewątpliwie masz rację, broniąc się przed wyłudzaczami i niewątpliwie masz doświadczenie w ich wykrywaniu. To nie ulega wątpliwości. A dziwnie mi po przeczytaniu sposobu, w jaki się proszącym daje odpór. Ja bym tak w życiu nie potrafiła. Niby wiem, że chyba tak trzeba, ale .... Czy naprawdę trzeba aż takiego tekstu (z klawiatury Justyny198515) :

      To mam prostę pytanie: po jaką cholerę nadal wypisujesz te swoje elaboraty, jak Zosia tupiącą nóżką? Jesteśmy złe bo nie chcemy wysłać tysiaka? A dlaczego? Wolę dać na biedne zwierzęta albo ludzi, potrzebujących, ktorzy mają mniej tupetu a więcej pokory. To nie Ty jesteś kobieto dla nas , tylko ewentualnie My dla Ciebie. A te Twoje rzewne posty to jak pamiętnik jakiegoś podlotka, który ma problemy z koncentracją.


      A jeżeli jest choć ułamek procenta możliwości, że ona mówi prawdę ? Czy naprawdę uważacie, że proszący powinien mieć "więcej pokory" ? W ogóle powinien być pokorny ? Akurat ta baba chyba rzeczywiście poluje na jelenia, ale czy naprawdę wolno jej tak odpowiadać ?

      Kapitanie, jeżeli Twoja wola, to od razu, hic et nunc, daję ci pozwolenie na wywalenie tego wpisu. Sama nie jestem pewna, czy powinnam go wysyłać.
      • kapitan_marchewa Re: Ja zła kobieta jestem... 20.02.12, 16:15
        Ja jestem złym facetem i nie wywalę smile

        Ja też przeczytałem całość. I wiesz Gat - całkowicie zgadzam się z tekstem Justyny.
        Który był jak gdyby zwieńczeniem wielu prawomyślnych absolutnie i grzecznych prób "nawiązania kontaktu" z panną, która myli się w zeznaniach, chce kasę ale długo nie jest w stanie przeczytać regulaminu forum itd.

        Hmm, a tak generalnie to trudne pytanie zadałaś. Czy proszący powinien być pokorny?
        A jaka jest Twoja opinia?
        Powinien czy nie powinien?
        • gat45 Re: Ja zła kobieta jestem... 20.02.12, 16:24
          kapitan_marchewa napisał:

          [...]
          >
          > Hmm, a tak generalnie to trudne pytanie zadałaś. Czy proszący powinien być poko
          > rny?
          > A jaka jest Twoja opinia?
          > Powinien czy nie powinien?


          Nie wiem, Kapitanie. Ale wiem, że ewentualny dobroczyńca nie powinien się od niego pokory domagać. Tyle wiem na pewno. Ani zarzucać proszącemu braku pokory. Ani traktować jej jako kryterium przyznania jałmużny.

          Bardzo trudno jest dawać. O wiele łatwiej jest ładnie brać niż ładnie dawać. To też wiem na pewno.
        • gat45 Wciąż mi to po głowie chodzi .... 20.02.12, 18:34
          kapitan_marchewa napisał:

          > Ja jestem złym facetem i nie wywalę smile
          >
          > Ja też przeczytałem całość. I wiesz Gat - całkowicie zgadzam się z tekstem Just
          > yny.

          Zastanowiłam się. Przeczytałam jeszcze raz. I - NIE, Kapitanie. Nie mogę się zgodzić z Tobą, ktory się zgadzasz z tekstem Justyny. A to z powodu tego kawałka :

          Wolę dać na biedne zwierzęta albo ludzi, potrzebujących, ktorzy mają mniej tupetu a więcej pokory. To nie Ty jesteś kobieto dla nas , tylko ewentualnie My dla Ciebie.

          Nie. To zieje XIX-wieczną damą dobroczynną, która "ma swoich biednych". Taki tekst dla mnie niweczy cnotę pomocy. Jest poniżający. A, jak wiadomo, poniżanie odwraca się przeciwko poniżającemu. Boszszsz, i to "My" z wielkiej litery....

      • dzidzia_bojowa Re: Ja zła kobieta jestem... 20.02.12, 16:30
        Masz rację Gat Nie można od razu proszących traktować z buta. Jednak gdy czyta się historie naciągaczy, wyłudzaczy żyjących na koszt państwa z ewidentną postawą roszczeniową to mi się aż coś robi! Prawdopodobnie Bj uodporniła się już na rzewne historyjki i by pomóc żąda twardych dowodów, że proszący pomocy potrzebuje.
        Pamiętam, kiedyś na PE prośbę o pomoc umieściła pani, która detalicznie wyszczególniła zapotrzebowanie. Na liście potrzebnych rzeczy znalazły się markowe produkty spożywcze, drogie akcesoria dla dzieci, kawa tylko droższa nie z Biedronki i tym podobne życzenia.
        Z najbliższego otoczenia wiem, że biedni ludzie nie mają wysokich wymagań. Ba, w ogóle nie mają wymagań! Ich marzeniem jest by było co do garnka włożyć i w zupełności wystarcza im margaryna marki Margaryna Roślinna.
        Jak się poczyta o co proszą niektórzy potencjalni beneficjenci pomocy to się wierzyć nie chce, jak wielki mają tupet.
        Być może dlatego czasem nerwy puszczają.
        Jako aes społeczny kilku forów wiem, że lepiej nie wdawać się w dyskusje i nie usprawiedliwiać moderacji tylko robić swoje bo zawsze w takich przypadkach rozpętuje się pyskówka.
        Ale nie mnie udzielać rad doświadczonej moderatorce, jaką jest Bj.
        • ewa9717 Re: Ja zła kobieta jestem... 20.02.12, 18:22
          Ja dzięki Pomocnym troszkę ulepszyłam. Się. Rzadko się tam odzywam, zaczęłam wprawdzie tak na dobre i swiadomie dzięki forum (bo wcześniej po prostu dawałam, co zbywało, nie na zasadzie komuś pomoże, tylko kto chce), teraz robię tu i tam cosik i sprawia mi to niekłamaną przyjemność, a na forum czasem komuś sporadycznie, no i Daniel, jeśli tylko coś mogę. Wątek o Danielu możecie znaleźć. Wydaje mi się, że już samo poproszenie na forum o pomoc to ekstremalne przeżycie, może faktycznie nie dla wszystkich, ale dla mnie pewnie by było, a przecie wedle siebie najczęściej oceniamy. I dlatego obiema rękami i trzema krzyżykami pod Gatem się podpisuję. Można krótko i stanowczo, ale bez "dowcipnych" uszczypliwości konsekwentnie przypominać o konieczności poświadczenia sytuacji jako warunku sine qua non, a nie wdawać się w pyskówki, a nawet prowokować do nich. Tak sobie myślę ja jako ja wink
      • bj32 Re: Ja zła kobieta jestem... 21.02.12, 19:00
        Gat:
        Masz rację i nie masz. Słowo Ci daję, ze ja się ostatnimi czasy [tak od listopada] nie popisałam. Zmęczenie materiału [5 lat adminowania, w tym 4 na Pomocnych] i ataki zewnętrzne. Od listopada ktoś usiłuje rozpirzyć forum. Niewinne potrzebujące są szkalowane na zapchlonej kafeterii, jakiś bydlak podszywa się pod dziewczyny, nierzadko kopiując ich teksty z PE. Gdzie trafiają skargi? Ktoś wysyła do potrzebujących obelżywe maile, a czasem wręcz listy [jak do mamy Daniela]. Gdzie trafiają skargi? Przychodzi wzmiankowana Żanetka z trzema plazmami i żąda pomocy. Pisze Zosia z Kosmosia i ona chce, bo chce, a skoro "jesteście pomocne, to macie pomóc" i morda w kubeł, a nie pytać.
        Nie wspominając już o gronie moich prywatnych wielbicielek, które zapowiedziały, że "wyleją mnie z roboty"[laptop, samochód i kubek firmowy z napisem "dla AESa" zostanie mi odebranysad], które usiłują zbierać o mnie wiedzę i nie kryją się z tym, że w celu podpierniczenia mnie do US i MOPS. Z miłości naturalnie. Boję się, oczywiście, szalenie, bo mi mogą dużo zrobić, ale sam fakt.

        A większość dziewczyn tam pomaga od lat i z marszu odróżniają takich, co potrzebują pomocy od takich, co się wydurniają.
        No sorry, ale ta nawet nie szuka jelenia. To troll. Bo gdyby przynajmniej szukała jelenia, to chyba nie podejrzewałaby, że jej spalę samochód, nie? Chyba, że jest nienormalna, a wtedy nie forum jej potrzeba, tylko psychiatry.

        Dzidzia, ja nawet nie wiedziałam, że Ty bywasz na PE. Pewnie dlatego, ze mam wygaszone pokazywanie, kto jest. A mam wygaszone, bo zwyczajnie mi to przeszkadzałowink
          • tojabogdan jestem zdecydowanie przeciw 14.03.12, 19:32
            wszelkim formom nieistytucjonalnej pomocy, szczególnie wymuszonej. W tym też poprzez wywołanie uczucia litości, współczucia, itp.
            Nawet ta owsiakowa inicjatywa nie wzbudza we mnie specjalnych pozytywnych uczuć, chociaż cenię to jako ruch, a raczej ruchawkę, społeczną. Taką typowo naszą, polską, skirtoidną.
            W naszym świecie, też w naszym państwie istnieje cała armia osób i instytucji, których rola polega na rozpoznawaniu potrzeb i potrzebujących i udzielanie kwalifikowanej pomocy.
            • szary_ludz Re: jestem zdecydowanie przeciw 14.03.12, 22:30
              To że jest cała masa urzędasów mających to robić nie oznacza że ten system działa. Nie działa i jest totalnie dziurawy. Całe szczęście że są jeszcze ludzie gotowi wyciągnąć pomocną dłoń do bliźniego a nie tylko tacy co potrafią rzec że państwo jest od tego.
              Spróbuj kiedyś komuś pomóc, to naprawę fajne uczucie.
            • tygrysgreen Re: jestem zdecydowanie przeciw 15.03.12, 10:35
              tak jak zgadzam się z Bogdanem co do zasady, tak niestety w naszym kraju pomoc instytucjonalna to często kpina z człowieka. Polska to nie Skandynawia.
              od lat zamrożone są progi dochodowe uprawniające do pomocy i coraz mniej pieniędzy jest na tę pomoc przekazywana.
              w efekcie rośnie realna bieda ale poprawiają się statystyki bo wskutek inflacji i wzrostu pensji minimalnej coraz więcej ludzi z tej pomocy wypada.
              a ludzie chorzy, którym NFZ odmawia finansowania leczenia i nie mogą dostać dodatkowych zasiłków, po prostu są zmuszeni prosić. to upokarzanie człowieka tylko dlatego że urodziło mu się chore dziecko.

              akcje Owsiaka są najlepszym przykładem jak kulawe jest nasze państwo, gdzie nie ma już chyba szpitala bez sprzętu od Orkiestry.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka