pieknamery100
24.02.12, 11:10
czy ja się tu nadaję? W sumie to lubię się użalać i narzekać jak na prawdziwego Polaka przystało, ale czy to aby wystarczy? Nawet poprzeklinać tu nie wypada

to co to za marudzenie? Wszędzie jedno i to samo - jedni drugich wyzywaja od tusków albo kaczorów, pogoda pod psem, ale wiadomo: zaraz zrobi się gorąco, co też nikomu nie będzie pasować, życie rodzinne - patologia galopująca, słowem nuda, nuda, nuda. Nawet sznura nie mogę znaleźć od 4 dni żeby się powiesić. Czy takie marudzenie Wam wystarczy czy wolicie jak się Was wkukropkarza?