Kierowcy beztroscy

26.02.12, 15:37
Inaczej mówiąc bezmózgowi?
    • kapitan_marchewa Re: Kierowcy beztroscy 26.02.12, 15:39
      Moi ukochani to zazwyczaj ci, którzy zajeżdżają mi drogę na światłach kiedy jest czerwone i mocno po hamulcach.
      Ruszają za to wyjątkowo dostojnie..
    • gat45 Re: Kierowcy beztroscy 26.02.12, 15:49
      Tego na 2'30" to ja chyba rozumiem. Usiłował zjechać na prawy pas, ale go koleiny odrzuciły. A co do reszty - szczękościsk mi się włączył, jak przye trzy pierwsze dni za kierownicą w Polsce sad
      • tojabogdan Re: Kierowcy beztroscy 26.02.12, 18:08
        deneruwujące jest dla mnie to, że muszę się nie tylko martwić o moje bezpieczeństwo, ale i o bezpieczeństwo tych wszystkich wariatów za kierownicą. Szczególnie tych koniecznie wyprzedających (nie znoszących mieć drugie miejsce, zawsze muszą być pierwsi). By oni nie zderzyli się z jadącymi z przeciwka, muszę robić im stale miejsce przede mną, lub za mną.
        • kapitan_marchewa Re: Kierowcy beztroscy 26.02.12, 18:50
          Wedle starej zasady - staraj się jeździć tak, jakby wszyscy chcieli cię zabić.
          • old.bear Re: Kierowcy beztroscy 27.02.12, 06:52
            Taki filmik można nagrać wszędzie ... Nie umiemy jeździć niestety.
Pełna wersja