a można tu coś chcieć?

27.02.12, 09:16
Bo ja na ciepłej wyspie chcę mieszkać, bo mi sie nie chce tak przez pół roku w roku ciepłych butów zakładać i ciągle musieć mieć zapas chusteczek przeciw usmarkaniu. Ja wiem, że Wy wszyscy tu pewnie patryjoty ale może ktoś z Was ma jakąś działeczkę na Bali albo gdzieś dalej, która pusta aktualnie jest a mnie by zaspokoiła. Nerwy bym tam uspokoiła to i dla Was bym dobre słowo czasem znalazła. Okaże się czy tacy fajni jesteście i miłosierni dla bliźniego jak się reklamowaliście!! O przepr. 11
    • kapitan_marchewa Re: a można tu coś chcieć? 27.02.12, 09:19
      Czy zamiast domku na Bali może być domek z bali?
      • pieknamery100 Re: a można tu coś chcieć? 27.02.12, 09:25
        No chyba Kapitan żartujecie sobie ze mnie1111
        Zamiast laguny z malowniczym szałasem jakaś buda z desek nad Pilicą labo w Pułtusku?111
        No cóż jaki naród taki kapitan..
        • old.bear Re: a można tu coś chcieć? 27.02.12, 09:32
          Ło matko, Maryśka 1
          Po pierwsze - nie buda tylko domek, po drugie nie z desek a z bali a po trzecie nie nad Piiicą tylko u Kapitana na działce. O1 tu z lewej za garażem smile
          • pieknamery100 Re: a można tu coś chcieć? 27.02.12, 09:38
            Kapitan na działce z garażem...:/No przecież to żałosne .. To pewnie pływa w takiej kaczuszce dmuchanej w basenie dziecka 1mx1,50m
            Nie napisałam że oczekuję TYLKO poważnych propozycji?11111111 To piszę
            • ewa9717 Re: a można tu coś chcieć? 27.02.12, 10:13
              Ślicznota, ja mam!!!!!!
              Podobne marzenie o domku na ciepłej wyspie. Ale Bali mi nie końweńjuje, zamyślam o Seszelach.
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: a można tu coś chcieć? 27.02.12, 17:51
              Ślycznota, weś Ty no się podciągnij z literatury światowej111
              Kapitan Marchewa nigdzie nie pływa111
              On Straży Dowódcą jest wszakże111 Nocnej Straży, że se pozwolę uściślić.
              No.
              • pieknamery100 a bo mi się 27.02.12, 18:20
                kapitan to zawsze z Titanikiem kojarzy. Nic nie poradzę, taki tępy już mój łeb uncertain No i wyobraźnię inną niż jakiś tam strażnik czy strasznik nocny rozpala - baryłka rumu, gorące wyspy, tawerny, krótkie krzywe nóżki, owłosiona klata, głeboki głos i szacunek pasażerów, słowem przygoda i płomienny romans w każdym porcie smile. A nie jakieś sprzątanie kupek po pieskach i mandaty za nielegalny handel nowalijką11111
                • kapitan_marchewa Re: a bo mi się 27.02.12, 18:33
                  A blokady na koła?
Pełna wersja