Zagadka

16.04.12, 21:50
Jesteśmy już państwem wyznaniowym czy nie ?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11549372.html
    • ladyhawke12 Re: Zagadka 17.04.12, 07:03
      a jak myślisz?
      • old.bear Re: Zagadka 17.04.12, 07:16
        Myślę że niestety stajemy się takim krajem. sad
        • ladyhawke12 Re: Zagadka 17.04.12, 08:06
          Niestety nie satjemy sie tylko juz jesteśmy, i to od zawsze.
          • ewa9717 Re: Zagadka 17.04.12, 08:25
            Obłędu ciąg dalszy...
            • old.bear Re: Zagadka 17.04.12, 08:33
              Autentycznie mnie to przeraża.
          • tygrysgreen Re: Zagadka 17.04.12, 11:18
            od zawsze nie, ale od wielu lat
            pamiętam przełom lat 80/90
            byłam wtedy tzw trudną młodzieżą, były to czasy gdy milicja/policja legitymowała i czepiała się ludzi tylko za wygląd czy głośne śmianie się na ulicy
            i czepiali się często
            a wystarczyło powiedzieć " jesteśmy z księdzem, śpimy na salkach katechetycznych" żeby mieć święty spokój
            od razu było widać kto przejmuje władzę w tym kraju


            a klauzula sumnienia dla farmaceutów-czemu nie?
            dodajmy dla nauczycieli- i nie będą musieli uczyć diabelskiej ewolucji
            dla lekarzy- co ja gadam, lekarze już mają
            dla kierowców- i będą słuchać bardziej boga niż ludzi, jak im anioł każe jechać po lewej stronie to pojadą

            • tojabogdan podzielam 17.04.12, 19:05
              Twe zdanie, że byliśmy niemal zawsze.
              Może w okresie renesansu (!) byliśmy wolni.
              Poza tym kościół kat miał silny wpływ na władzę, ustawodawstwo, trzymał silną dłonią wielką kasę, miał i ma nieskończone przywileje.
              Pozornie nawet w PRL był bardzo silny, chociaż tego nie eksponował. Poza latami 1949-1953 pociągał za sznurki i pełni rolę nieformalnej, ale silnej partii opozycyjnej. Wówczas trzeba było mieć odwagę przyznania się do ateizmu czy nawet niechęci do kościoła,by nie stać się ofiarą ostracyzmu.
              Po tzw. transformacji ustrojowej wskoczył na trwałe w miejsce opuszczone przez PZPR, do wojska, policji, straży pożarnej (!) i wszędzie indziej, gdzie miał i ma korzyści. I kasę.
              Czyli przejął rolę wiodącej siły narodu bez jakiejkolwiek odpowiedzialości.
              W normalnie funkcjonującym kraju takie próby zawładnięcia naszymi duszami, jak ograniczanie dostępu do usług medycznych, leków czy zaglądanie ludziom w gacie bądź pod kołdrę.. Jeszcze do niedawna włączyając niemal każdy program telewizyjny widziało się gadających księży, każde wiadomości zaczynały się od pielgrzymek różnych grup branżowych. Teraz, po odejściu pisu, trochę się zmieniło, ale tylko trochę.
Pełna wersja