old.bear
13.07.12, 08:35
... dochodzę do wniosku że ten kraj jest po...rąbany. No bo co jak co ale przepisy, zwłaszcza fiskalne powinny być jednoznaczne. A okazuje się że niekoniecznie. Wkleję fragment :
>Dziś opodatkowanie tego, co możemy wypić w kawiarniach, jest dość kuriozalne - sama kawa (podobnie jak herbata) ma stawkę 23 proc. i tak jest opodatkowane np. espresso. Ale już pite na miejscu latte czy cappuccino, czyli napój będący połączeniem kawy i mleka, mogą być opodatkowane stawką 23 proc. (jeśli, jak dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie, uznamy, że to nadal kawa) lub 8 proc. (jeśli, jak izby skarbowe w Łodzi i Poznaniu, stwierdzimy, że to raczej napój mleczny z dodatkiem kawy). A to nie koniec - kawa na wynos, jako rodzaj usługi cateringowej, objęta jest stawką 5 proc. Podobnie jak kawa z automatu na stacji benzynowej, gdzie klient sam wciska guzik i podstawia kubek. Sami właściciele kawiarni się w tym mętliku gubią. Ministerstwo Finansów zdaje sobie z tego sprawę i będzie dążyło do ujednolicenia interpretacji i stawek.<
Czy to jest ku..a normalne ?1