powszechnośc nepotyzmu

27.08.12, 12:52

Ktoś musiał przypomnieć nam to o czym wszyscy wiedzą.
Pisanie i eksponowanie nepotyzmu stosowanego przez działaczy PSL to
opis wierzchołka góry. Przecież nepotyzm jest wszechobecny w Polsce.
Kiedy mamy w bliskiej rodzinie dużego przedsiębiorcę , księdza czy wójta
nie grozi bezrobocie naszej rodzinie. Ci wpływowi członkowie
rodziny na pewno nam pomogą.

Żartem mówiąc - nie jest wina Tuska , że nasze dzieci nie mogą
znaleźć pracy, to wina "pana, wójta i plebana". Ksiądz pana wini
a pan księdza a nam wszystkim zawsząd nędza .



wyborcza.pl/1,75968,12367929,Najgorszy_nepotyzm_wcale_nie_jest_w_rzadzie.html

    • lidka449 Re: powszechnośc nepotyzmu 27.08.12, 22:17
      innymi słowy kumoterstwo szerzy,ale nepotyzm ładniej brzmi wink
      • kapitan_marchewa Re: powszechnośc nepotyzmu 28.08.12, 06:49
        Ale na przestrzeni ostatnich 20-25 lat zdecydowanie się zmieniło. To kumoterstwo.
        Kiedyś brałeś stołek takiego dyrektora załatwiony przez wujka - BO TAK.
        Teraz musisz spełniać warunki, kryteria, mieć wykształcenie, doświadczenie, wziąć udział w konkursie. Konkurs wygrasz, to jasne, w końcu po co ten wujek, ale już się rzadko zdarza, żeby od rozrzucania gnoju trafić na szefa eksportu dużej państwowej firmy.
        A kiedyś było to jak najbardziej możliwe..
        • skuter44 Re: powszechnośc nepotyzmu 28.08.12, 09:18
          Nie do końca tak jest. Ważnymi urzędnikami ,szefami US,UKS agencji rządowych, spółek skarbu państwa zbyt często i nadal są ludzie przypadkowi, nie przygotowani zawodowo, bardzo młodzi, atrybutem ich głównym jest odpowiednia opcja i przynależność partyjna.
          Po wyborach, za nowym rządem następuje totalna wymiana kadr na ważnych stanowiskach w państwie, które powinny być obsadzane przez najlepszych fachowców. Konkursy są ale czy obiektywne ?. Wcale nie jest tak dobrze. Można spełniać warunki formalne, wygrać konkurs (ale skład komisji , rad nadzorczych jest dobierany politycznie) a być człowiekiem nie nadającym się na obsadzane stanowisko. Ludzie tak wybierani z miejsca pokazują swoje słabe strony. I tak, za często, bywa. Widzimy to na prowincji na co dzień. W stylu z czasów PRL prowadzona jest nadal polityka kadrowa PSL-u.
          • mort_subite Re: powszechnośc nepotyzmu 29.08.12, 22:25
            Po prostu konkursy się ustawia pod "właściwego" kandydata, i tyle. Czasem ogłaszane kryteria naboru nie mają w ogóle związku ze stanowiskiem, czasem zachowuje się jakieś względne pozory.
            Swego czasu śledziłem oferty na stronie lokalnego Urzędu Marszałkowskiego. Pamiętam, że podczas naboru na bodajże 4 wakujące identyczne stanowiska bardzo odmiennie określono np. wymogi odnośnie wykształcenia. W jednym przpadku wystarczyło średnie, w pozostałych wyższe, ale na określonych kierunkach, o dość dyskusyjnym związku z zakresem działań tego wydziału. Po prostu przykrojono oferty pod konkretne osoby. Resztą już zajęła się "komisja rekrutacyjna", najwyżej oceniając kogo trzeba.
            Taka urzędowa (i urzędnicza) rzeczywistość.

            Jeden dzień do urlopu.
            • kapitan_marchewa Re: powszechnośc nepotyzmu 30.08.12, 07:34
              Zgadzam się z tym.
              Zresztą podobnie dzieje się w przetargach publicznych.
              Też często w sposób wręcz ordynarny są ustawiane pod konkretne firmy. I nic nie można zrobić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja