Li mnie wkurza

22.09.12, 19:13
Może powinnam z tym iść gdzie indziej, ale gdzie?
W języku polskim występuje uświęcone słownikowo "li tyko". Takie miło archaizujące, sama czasem używam. Skąd, do czterdziestu świętych młodzianków, wzięła się mutacja "li i jedynie"??? Coraz częściej się na to natykam i mam ponure wrażenie, że osoby używające sadzą, że tak ma być. Znaczy prawidłowo.
Ratunku?
    • dzidzia_bojowa Re: Li mnie wkurza 22.09.12, 20:00
      Poczciwy Borejko z Jeżycjady używał tego zwrotu, oraz "tylko i li". Wśród fanów się przyjęło. Sama czasem używamsmile
      • balamuk Re: Li mnie wkurza 22.09.12, 20:11
        No tak, Jeżycjada mnie odrzucała na kilometr, teraz mam braki. sad Co nie zmienia faktu, że jest to stylistyczna paranoja, wrrr.
        Tyle, nawybrzydzałam, więcej nie bedę. Chyba. wink
    • szyszkasosny Re: Li mnie wkurza 22.09.12, 22:11
      Znaszli "Słownik poprawnej polszczyzny"?
      Piszą w nim: >li: przestarzałe "jedynie, tylko". Dziś używane niekiedy w zwrocie "li tylko"<.
      A skąd? Tak się wzięło, język się zmienia, czasem jakieś słowo odżywa w zupełnie innym znaczeniu. A dziś, w dobie Internetu dzieje się to bardzo szybko.
      • kapitan_marchewa Re: Li mnie wkurza 23.09.12, 08:18
        Bardziej mnie wkurza nadużywanie "aczkolwiek" i nieprawidłowe użycie "bynajmniej".
        Celują w tym piłkarze nożni w wywiadach i świeżo odkryci celebryci znani z tego, że są znani.
        Brakuje tylko "jeno", "zawżdy" i "azaliż" wink
        • balamuk Re: Li mnie wkurza 24.09.12, 14:40
          Szyszko, znam nawet kraj, gdzie cytryna dojrzewa... Co nie zmienia faktu, że mnie wkurza. wink W końcu gdzie mam marudzić, no powiedz.
          • dzidzia_bojowa Re: Li mnie wkurza 24.09.12, 16:12
            Zawżdy wybrałaś najbardziej stosowne miejsce do marudzenia azaliż marudzenie owo powinno być bardziej spektakularne. Li Ci e denerwuje, wkurza i mierzi, zaprawdę godne to miejsce na wpisy marudząco upierdliwe. Li i jedyniesmile big_grin
            • kapitan_marchewa Re: Li mnie wkurza 24.09.12, 16:29
              A ja po tytule myślałem z początku, że Balamuk się z jakimś Chińczykiem związała i ten ją wkurza smile
          • szyszkasosny Re: Li mnie wkurza 24.09.12, 19:18
            Jak wkurza Cię takie krótkie i niewinne "li", to co dopiero jakieś inne długaśne słowa. A jakbyś był/a Niemką/cem i musiał/a żyć z tymi ich zbitkami, łączeniami różnych słów. To dopiero byłby powód do wkurzania się!
            Mnie wkurzają przekleństwa.
            • old.bear Re: Li mnie wkurza 24.09.12, 21:32
              Ale przekleństwa po niemiecku ? wink
              • balamuk Re: Li mnie wkurza 25.09.12, 01:49
                Aliści zaiste Kreuzhimmeldonnerwetter byłoby bardziej adekwatne? Z Chińczykiem związkum nie zadzieżgnęła, bo prywatnego chłopa bym skonfudowała. Albo i co gorsze.wink
                A tak po ludzku - przyjmuję, że to odpowiednik "tylko i wyłącznie", takie wzmocnienie naniewiadomoco stylizowane. Ale i tak mnie wkurza! smile
                • szyszkasosny Re: Li mnie wkurza 25.09.12, 08:16
                  Przekleństwa po niemiecku jakoś dla mnie brzmią hmmm...o! adekwatnie. I dostojnie.
                  A nie mam ucieczki od przekleństw w j.polskim, chyba, że pójdę do lasu.

                  Dookoła mojej działki pojawili się sąsiedzi - kupili nieużytki i zaczęły się budowy.
                  Robię coś w jednym końcu ogrodu, tam gdzie budowa w pełni - robotnicy wydają sobie polecenia i komunikują się przekleństwami, są to trzy słowa w różnych wariantach, wypowiadane w zależności od stopnia skomplikowania czynności na różnych tonach.
                  Nie wytrzymuję - przenoszę się w inny koniec ogrodu, a tu mieszkający już w nowym domku sąsiad rozmawia z żoną o kłopotach w pracy (ona i on ludzie wykształceni). Rozemocjonowany cały czas używa trzech słów, żona słucha i nic.
                  Zostawiam tam grządki i idę w inną stronę, pod płot graniczący z trzecim sąsiadem. Właśnie przyjechał z kolegą i rozmawiają sobie przyjacielsko. I znowu, trzy słowa w nieustannym użyciu, jako przecinki, przymiotniki, wykrzykniki...
                  Nie idę już w inne miejsce, gdzie mogłabym coś pożytecznego zrobić, bo tam budowa na ukończeniu i wiem, że usłyszę najbardziej soczyste wiązanki, bo sąsiad z kolegą biedzą się nad ocieplaniem ścian. Ten się nie patyczkuje, nawet z 10letnim synem rozmawia używając trzech słów.
                  Uciekam do domu.
                  I tak zawsze, jak jest pogoda i sąsiedzi są na zewnątrz.
                  Nie zwracam im uwagi, bo w ogólnym zarysie to są mili i uczynni ludzie. Przy mnie, rozmawiając ze mną, nie klną. Jak jestem za płotem przy swoich czynnościach staję się dla nich niewidzialna.
                  A dawniej miałam śpiew ptaków , cykanie świerszczy, czasem dokuczały mi odgłosy kosiarek z dalszego sąsiedztwa. Piszę o najbliższym sąsiedztwie, nie o tym, co w szkole, na ulicy, w pociągu itd.
                  • old.bear Re: Li mnie wkurza 25.09.12, 08:36
                    Szyszko, to że ktoś jest wykształcony nie znaczy że posiada bogaty zasób słów. Długo by o tym mówić ... .
                    • kapitan_marchewa Re: Li mnie wkurza 25.09.12, 09:42
                      Trzy słowa, hmm..
                      Na k i na p to jasne.
                      Ale jakie może być to trzecie najbardziej popularne?
                      Na ch? Na j? Na m?
                      • old.bear Re: Li mnie wkurza 25.09.12, 11:23
                        Hihihihi, słów zastępujących przecinki jest bez liku wink
                      • szyszkasosny Re: Li mnie wkurza 25.09.12, 19:40
                        Na j.
                        Na m ? Nie znam.
                        Na ch jakoś nie używają, może jest dla nich obraźliwe i brzydkie?
                        • kapitan_marchewa Re: Li mnie wkurza 26.09.12, 07:47
                          To na m jest ogólnie znane.
                          "Motyla noga" rzecz jasna.. wink
                          • skuter44 Martwi mnie masowość przekleństw... 28.09.12, 01:50
                            Jest pytanie. Co dalej z tymi słowami dziś powszechnymi na "K", "P", Ch". Czy wejdą do zadomowią się na stałe w naszej mowie, czy też zanikną po kilku latach. Póki co pełno ich
                            na ulicy, w rozmowach nastolatków i ich rodziców. Jestem tym masowym zjawiskiem przerażony. Tym bardziej, że oferta i gama "słów brzydkich" rośnie.
                            • kapitan_marchewa Re: Martwi mnie masowość przekleństw... 28.09.12, 09:30
                              "Zajebisty" zostało jakoś tam usankcjonowane, Kuba Sienkiewicz z kolei już dawno temu śpiewał, że "Wszystko chuj"
                                • balamuk Re: Martwi mnie masowość przekleństw... 28.09.12, 12:51
                                  No to jeszcze oryginał: www.youtube.com/watch?v=iEUOEGTluaI
                                  smile
                                  • balamuk Re: Martwi mnie masowość przekleństw... 28.09.12, 13:15
                                    A to jeszcze jedno z wulgaryzmem ewidentnym. Brassens jest niesamowity, wykorzystuje wszelkie możliwe rejestry języka, gdyby tak żule (nie tylko rodzime) potrafiły używać "wyrazów" świadomie, a nie tylko w charakterze interpunkcji...
                                    www.youtube.com/watch?v=Y5JwJxutbwU
Pełna wersja