jak to nazwać ?

23.09.12, 21:34
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12537029,_Bolek__Bolek__kim_jestes____Walesa_odpowiada_prowokatorom.html?lokale=lodz
    • kapitan_marchewa Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 05:32
      Ale co konkretnie?
      • old.bear Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 05:43
        To:
        Ty przez całe życie nie zarobisz więcej, niż kosztuje moja jedna godzina wystąpienia - pisze Wałęsa.
        • szyszkasosny Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 07:37
          Ano - jak zwykle u Wałęsy, jak się zdenerwuje, to mówi, co ślina na język przyniesie.
          Choć nie powinien, jako były polityk.
          Choć powinien być > żywym pomnikiem narodowym<.
          Niezależnie od tego, że nigdy Go nie lubiłam i uważałam, że jego zasługi są ciężką pracą ludzi z jego otoczenia: Geremka, Kuronia, nawet braci K. i innych, jest takim pomnikiem minionych czasów i należy Mu się szacunek z tego względu.
          Tylko, że jako pomnik On sam się skutecznie odbrązawia! Jak coś powie czasem, to kolejna warstwa brązu opada z dość dużym hukiem.
          • kapitan_marchewa Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 08:18
            Aaaaa, no tak, on potrafi palnąć.
            • skuter44 Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 08:53
              I już go nie zmienimy. Musimy z takim symbolem żyć. Ja jego "przemówienia" traktuję z przymrużeniem oka.
              • old.bear Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 09:09
                Mnie tego typu powiedzonka uruchamiają, przepraszam za kreślenie, wkurw maksymalny.
                • skuter44 Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 10:18
                  Ja traktuję Prezydenta Wałęsę jak członka rodziny... który "dostał bzika".
                  Nie tylko kurzam się ale jeszcze mi wstyd za niego, nieraz żal mi go. Zastanawiam się często . Dlaczego do niego nie docierają opinie prawdziwe nt. jego wypowiedzi i zachowań ?
                  Z drugiej strony (stronniczo napiszę, proszę mnie za to nie winić i nie napiętnować)
                  to chyba od Wałęsy niektóre cechy przejęła strona solidarnościowa. Po dojściu do władzy"S"
                  prawie każdy działacz (i przedstawiciel "S" we władzach) to był jak kiedyś sekretarz partii. Podobne metody sprawowania władzy, buta, nie uznawanie opinii i prawa ludzi spoza "S", poniżanie tych co za PRL pełnili jakieś funkcje administracyjne, otaczanie się wyłącznie swoimi niedoświadczonymi ludźmi, bezmyślne niszczenie (pomijanie) dorobku i wartości z czasów PRL (pgry,rsp,przeds.państwowe). Wielu ludzi oddanych sprawom regionu czy kraju musiało (a nie powinno) odejść z pracy dla Nowej Polski, odejść w niebyt. Była to kara wymierzona za pracę w PRL. Sądzę, że ten solidarnościowy sposób sprawowania władzy spowodował wiele błędów w rządzeniu Polską, przez ostatnie dwudziestolecie.
                  • old.bear Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 10:35
                    Styropianowcy popełniali same błędy. Począwszy od Magdalenki, potem zaskoczeni byli wynikiem wyborów, potem zastosowali grubą kreskę ... . A później było TKM i jest do dziś.
          • efedra Re: jak to nazwać ? 25.09.12, 01:03
            szyszkasosny napisała:

            > Niezależnie od tego, że nigdy Go nie lubiłam i uważałam, (…wink i należy Mu się szacunek z tego względu.
            > (…wink jako pomnik On sam się skutecznie odbrązawia!

            Szyszko, a dlaczego piszesz Go, Mu i On z dużej litery? Jakbyś pisała o Bogu?
            Czyżbyś go aż tak bardzo szanowała?
            • szyszkasosny Re: jak to nazwać ? 25.09.12, 08:18
              A tak mnie jakoś w szkole nauczyli...
    • balamuk Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 14:45
      No palnął, nie pierwszy i nie ostatni raz, te typy tak mają. Ja się niezmiennie cieszę, że nie jest prezydentem. I niezmiennie współczuję jego tłumaczom.
      • szyszkasosny Re: jak to nazwać ? 24.09.12, 19:10
        To tłumaczenie to jest bardzo inspirująca praca.
        • balamuk Re: jak to nazwać ? 25.09.12, 14:56
          Uhm, chyba do krwawego mordu... wink
Pełna wersja