szyszkasosny
22.10.12, 22:51
Co mnie podkusiło oglądać? Pani poseł Klempa ze swoją miną wszystkowiedzącej i znów się kotłuje i znów: ja pani nie przerywałam, i życie poczęte i słowa, słowa - na nowo. Jak było , tak było. Kto miał problem, JAKOŚ sobie radził, co ja piszę KTÓRA miała problem...
A za chwile wyjdą znów z krzyżami i w imię życia poczętego zaczną nimi okładać i wymachiwać na lewo i prawo.
Ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale jak widzę panią poseł, to piana zaczyna mi się pojawiać na ustach.
W programie Lisa opowiadał prof. ginekolog położnik, że pojawił się u niego poseł PISu z chorą żoną w ciąży. Choroba była uzasadnionym powodem zaleceń lekarzy i decyzji o przerwaniu ciąży. Po zabiegu profesor zapytał posła: jak pan teraz będzie głosował - a poseł odparł,że w sejmie obowiązuje go dyscyplina partyjna. I wtedy profesor powiedział: powinienem cię ch .. wyrzucić z gabinetu razem z twoją kobietą ( to ostatnie dopowiedział Lis).
Taka to troska jest o życie poczęte! Jak nie moja sprawa osobista - to gardłuję i wymachuję krzyżem, a jak przyjdzie co do czego...?