old.bear 24.10.12, 06:06 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12727515,_Dziecko_nie_jest_twoja_wlasnoscia__kobieto___Krzyki.html?lokale=lodz Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
apersona Re: po urodzeniu dziecka niepełnosprawnego 24.10.12, 12:48 A kobieta w Polsce jest współwłasnością wszystkich wyznania matki autystycznego dziecka "Pierwsze 10 lat przeżyłam jak w transie, nie dając sobie prawa, by nawet pomyśleć o zmęczeniu, ale wtedy, w tamten weekend, poczułam się starą, zmęczoną, wyczerpaną kobietą. Wpadłam w stan lękowy. Zaczęłam w desperacji obdzwaniać kolejne instytucje, pogotowia opiekuńcze, żeby ktoś nam pomógł. W dziesięciu mnie spławiono. W jednym kazali zadzwonić gdzieś, bo czytali, że tam ostatnio podrzucono dziewczynkę. A ja nie chciałam syna ani porzucać, ani oddawać na zawsze. ... Nie wolno mi zwyczajnie zachorować. Ani mieć wakacji. Urlopy zachować trzeba na takie sytuacje, jak wizyta terapeutyczna albo choroba dziecka. Zgodnie z prawem na opiekę nad chorą osobą 16-letnią i starszą nie przysługuje zwolnienie. Ustawodawca nie wziął pod uwagę, że żyją takie dzieci jak Piotr. ... Czasem sobie myślę, że to wszystko działa tak, a nie inaczej, bo zwolennicy systemu niewolniczego uwielbiają ten sentymentalny mit: matka, jak nikt inny, zapewni miłość swojemu choremu dziecku. Myślę, że to okrutne. Miłością dzieci nie wyżywimy. Ani siebie. Teraz wiem jednak, jak dobrze ten mit jest postrzegany społecznie. To jedynie słuszna, akceptowana postawa: co tam ja, ważne, żeby dziecko miało na terapię. Urlop, czas wolny, czytanie książek – to wręcz nie wypada. Nawet ojciec Piotra, który już z nami nie mieszka, zapytał mnie, jak moim zdaniem oceni mnie sąd w sprawie o alimenty, gdy się dowie, że byłam na urlopie w tym czasie, gdy wziął Piotra do siebie. Pomyślałam, że naprawdę zwariował. Ale tak przecież sądzi spora część społeczeństwa." Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: po urodzeniu dziecka niepełnosprawnego 24.10.12, 12:55 dokładnie w ogóle jest coraz większa presja na "dzieci to całe moje życie, dzieci ponad wszystko" a chore dziecko tym bardziej do tego chore dzieci obowiązkowo muszą być mimo choroby pogodne, uśmiechnięte i pełne życia, tak jak na plakatach z akcji charytatywnych. no i ich rodzice obowiązkowo też Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: po urodzeniu dziecka niepełnosprawnego 24.10.12, 13:43 O co chodzi z tymi dziećmi ostatnimi czasy???? Dzieci i dzieci najważniejsze. Może jakiś Maciuś królem zostanie? Kiedyś tam, w zamierzchłych czasach, dzieci miały twarde wychowanie, miały twarde dupy od rodzicielskich pasów, te dupy owijane były tetrą a nie grającymi muzyczkę pampersami z aparatem foto 5 megapikseli, jeździły na rowerach bez kasków, strzelały z korkowców, huśtały się na trzepakach też bez kasków, zdawały normalne matury a nie robiły prezentacje, nawet matematyka nie była im straszna.. Teraz to jakieś susimajtki, trzeba dbać i chuchać od maleńkości po trzydziestkę, a może i dłużyyyy. Wszystko dać, o wszystko zadbać. Odpowiedz Link
gazeta_mi_placi Re: po urodzeniu dziecka niepełnosprawnego 29.10.12, 11:04 Dokładnie, pajdokracja przybrała dziwaczne rozmiary, wszędzie z dzieckiem, nie ma gdzie na mieście napić się w spokoju herbaty czy zjeść obiad bo wszędzie bachorstwo. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Czy w Polsce nie ma istotniejszych problemów 24.10.12, 12:51 już myślałam, że będzie o przemocy w rodzinie, o znęcaniu się przez niedojrzałe matki nad niechcianymi dziećmi ale nie mają rodzić, a jak już urodzą niech robią co chcą Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Czy w Polsce nie ma istotniejszych problemów 24.10.12, 16:41 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,12728667,Otyle_dzieci__Za_mamusie__za_tatusia____a_brzuch_rosnie.html Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Czy w Polsce nie ma istotniejszych problemów 24.10.12, 16:43 "Bardzo ważny w tym wszystkim jest także charakter rodziny. Tam, gdzie dziecko wychowuje się bezstresowo, gdzie wszystko mu wolno, także w kwestii wyboru jadłospisu - problemy z nadwagą mogą pojawiać się częściej. Tak a propos - Amerykanie już odchodzą od "bezstresowego" modelu, zauważyli wreszcie, jak dotkliwie tak wychowane dziecko cierpi po tym, gdy w końcu zderzy się z twardą społeczną rzeczywistością, kiedy nikt już nie głaszcze go po głowie i nie zapewnia, że jest najlepszym i najmądrzejszym człowiekiem na świecie." Więcej... trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,12728667,Otyle_dzieci__Za_mamusie__za_tatusia____a_brzuch_rosnie.html#ixzz2AEBFew2c Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Czy w Polsce nie ma istotniejszych problemów 25.10.12, 11:17 nie ma co marudzić na nasze dzieci dobrze kombinują tak trochę obok, ale w sumie w temacie Odpowiedz Link