szyszkasosny
19.11.12, 06:18
Rozmawiałam z takim jednym, co po dwudziestu kilku latach powrócił do Polski z Austrii.
I mówił, ze trochę mu się na obczyźnie zmieniła mentalność i czasem brak mu cierpliwości do nas rodaków. Dlaczego? Bo marudzimy, narzekamy. W każdym środowisku i przy różnych okazjach - na rząd, na porządki, na gospodarkę, na zdrowie, na pogodę.
I zadał pytanie ten znajomy - a co to da? Narzekaniem i marudzeniem nic nie zmienisz.