Motoryzacyjni barbarzyńcy?

06.12.12, 14:45
I to w Łodzi. Rzeczywiście obserwuję to od lat, nawet napisałem kiedyś w wątku o stolycy, że tam są kulturalni i myślący kierowcy.
W Łodzi znacznie mniej:
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12998533,Wyprzedzanie__zabijanie__Kierowcy_poluja_na_pieszych_.html#LokLodzTxt
    • kapitan_marchewa Re: Motoryzacyjni barbarzyńcy? 06.12.12, 14:48
      Wpis z 26.06:
      "Jechała dziwnie spokojnie i ciągle przepuszczała pieszych na pasach. Zupełna antyteza i antystereoptyp warsiawiaka bezczela na drodze.
      O dziwo, okazało się, ze nie tylko ona. Wracałem z miejsca spotkania na dworzec jakieś 4 km spacerkiem przez pół Pragi - i zawsze, ZAWSZE, warszawscy kierowcy zatrzymywali się kiedy tylko byłem w pobliżu pasów.
      Co się kurna dzieje na tym świecie? Mam zmienić wieloletnią opinię na temat warszawskich piratów drogowych? Może pani Waltz im tam odbiera prawa jazdy i auta za niezatrzymanie się przed przejściem? Co się stało?"
      forum.gazeta.pl/forum/w,103214,136930610,136930610,Stolica.html
    • old.bear Re: Motoryzacyjni barbarzyńcy? 07.12.12, 05:51
      >> _Kierowcy_poluja_na_pieszych_.html#LokLodzTxt << Co za idiotyczny tytuł. Czy to znaczy że kierowcy specjalnie polują na pieszych ?
Pełna wersja