To ile pan zarabia?

06.12.12, 16:20
-Eeee, średnio to wczoraj była mgła, przeciętnie robię często mielone, jest trudno, coraz więcej pracy, rosnące koszty, dziś horror w telewizji, wydatki wzrastają, Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące, tylko zimno i pada zimno i pada na to miejsce w środku Europy...
-No dobra, ILE ???
-Ooo, patrz pani, ptaszek leci...
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12983729,Komornik__Dluznicy_nas_nienawidza__ale_nie_mozemy.html
"To na koniec niech pan powie ile zarabia?

- Zarobki są wypadkową ilości spraw prowadzonych przez danego komornika i jego skuteczności w odzyskiwaniu pieniędzy wierzycieli. Nie bez znaczenia jest też rodzaj owych spraw. Należy również pamiętać, że komornik nie pracuje sam i utrzymuje ze swoich zarobków całą kancelarię, co oczywiście wiąże się z ogromnymi kosztami. Średnio komornik zatrudnia 10 osób. Rocznie średnio do kancelarii wpływa około trzy tysiące spraw. Średni zarobek komornika to miesięczne wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego. Prawdą jest, że pracy mamy coraz więcej, ale również wzrost wydatków oraz ubożejące społeczeństwo sprawiają, że wiele spraw jest bezskutecznych i są kosztem działalności komornika."
smile
    • kapitan_marchewa Re: To ile pan zarabia? 08.12.12, 04:41
      To ile?
      Strach powiedzieć? On sam się boi powiedzieć? Nikt nie wie? Podać statystyki?
      • szyszkasosny Re: To ile pan zarabia? 08.12.12, 07:05
        To do tematu praca.
        Takiej pracy nie chciałabym. Wolałabym stać przy taśmie na akordzie.
        Zarobki muszą być tak wysokie, żeby zagłuszyły wyrzuty sumienia.
        • kapitan_marchewa Re: To ile pan zarabia? 08.12.12, 12:57
          Są BAAARDZO wysokie, aż ten pan się boi wyjawić.
          A i wyrzutów sumienia zazwyczaj mieć nie trza, bo "ja tylko wykonywałem rozkazy".
          Tutaj sądu.
          Nie mam nic do zawodu tego jako takiego - ale myślenie mocium panie i jakby kwalifikowanie słuszne spraw.
          Jak z kanarami i strażą miejską: babinę zastraszymy, do grubszego karka nawet nie podejdziemy..
Pełna wersja