Trafił w końcu swój na swego.

20.12.12, 09:48
Wczoraj musiałam podjechać gdzieś taksówką.
Pan taksówkarz najpierw marudził na korki, potem (mijaliśmy targ na którym były już żywe karpie do sprzedaży) marudził, że znowu męczą ryby. Zaczęliśmy rozmawiać i zaczął mówić, że kiedyś łowił ryby, ale w tym roku mu się w ogóle nie chce, jest jakoś zniechęcony do wszystkiego.
Potem marudził, że nie cieszy się w tym roku ze świąt. Potem marudził na kierowcę przed nami, chwilę potem na innego kierowcę który akurat parkował.
Potem były wiadomości w radiu i znowu że morderca (tu akurat miał rację) dostał taki niski wyrok. Następnie marudził, że on od 3 w nocy jeździ.
Potem, że nie będzie śniegu na święta, a jeszcze potem że może i dobrze bo on nie lubi śniegu, chlapy itp.
Na koniec życzył mi Wesołych Świąt big_grin
    • szyszkasosny Re: Trafił w końcu swój na swego. 20.12.12, 11:47
      Trzeba było dać mu namiary na forum dla marudnych. smile
      Od tego czekania na klientów stają się tacy marudni. A poza tym trzeba jakoś zagadać do klienta. A najlepiej zagadać narzekając, bo wiadomo, że Polak zaraz się dołączy do narzekania.
      • old.bear Re: Trafił w końcu swój na swego. 20.12.12, 13:40
        Ojej,trafiłaś na rasowego taryfiarza. Narzekanie i marudzenie jest nieodłączną częścią tej profesji smile
        • gazeta_mi_placi Re: Trafił w końcu swój na swego. 20.12.12, 16:11
          Kiedyś trafiłam na lepszego, opowiadał o różnych swoich klientach, np. o jednej dentystce starej pannie, "ale bogata tylko prawie z pracy nie wychodzi", przyjmuje tu a tu, a dom ma taki duży (w tej a tej okolicy) potem o znanym lekarzu kardiologu Mirosławie (kiedyś była z nim afera odnośnie łapówek głośna sprawa), mówił że z nim jeździł i był nawet grzeczny, a obecnie po tej aferze pracuje tu a tu big_grin, następnie o jakiejś studentce KSW gdzie jest taki niski poziom nauczania, a ona mówi "uniwersytet: a to prywatna szkoła tongue_out, a na koniec (to było jakiś czas po katastrofie smoleńskiej) o tym, że jego zdaniem mgłę rozpylili, on ma szwagra (chemika czy coś pokrewnego z tym) i on stwierdził nawet że jest to możliwe. Inne osoby które myślą inaczej są naiwne big_grin
Pełna wersja