kapitan_marchewa
12.01.13, 05:40
Ten człowiek z Sanoka.
Egzekucja na koledze, który musiał klęczeć, trzy strzały w głowę i dobicie leżącego.
Na końcu, jak go osaczyli, zastrzelił swoją 17-letnią kochankę i sam sobie strzelił w głowę.
Do tej pory zachodzę w głowę jak to możliwe, ze tacy ludzie istnieją. Kto ich wychowywał i jak, z jakiego powodu sobie uroili ze są panami życia i śmierci.
I to na dodatek taki religijny zakątek Polski.
rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13184780,_Kawal_bandziora__Taka_mial_opinie___KIM_BYL_ANDRZEJ.html#MT