skuter44
13.01.13, 19:27
Język polski traktowany słownikowo nie dopuszcza by pieniędzy dawanych przez pacjentów
drowi G. nazywać łapówkami badź korupcją. Co najwyżej były to napiwki.
Nie wstyd naszym lekarzom by, jak kelnerzy , brali napiwki ? -
wyborcza.pl/1,76842,13185072,List_lekarza__To_napiwki__a_nie_lapowki.html