old.bear
06.02.13, 22:10
"Proboszcz parafii Osieki, ks. Zygmunt C., który w listopadzie spowodował wypadek, w którym zginęło dwóch ministrantów, a w ostatni poniedziałek wjechał po kielichu do rowu, został odwołany z funkcji przez biskupa.
Ksiądz został zatrzymany przez policję 4 lutego po tym, jak swoją toyotą wjechał do rowu. Miał we krwi 1,5 promila alkoholu. Ten sam ksiądz C. był sprawcą tragicznego wypadku, w którym w listopadzie 2012 r. zginęło dwóch ministrantów w wieku 16 i 23 lat. Prokuratura prowadząca przeciwko niemu śledztwo połączyła obecnie obie sprawy.
- Wtedy, po pierwszym wypadku, za księdzem ujęli się parafianie - powiedział "Gazecie" ks. Wojciech Parfianowicz, rzecznik prasowy kurii biskupiej w Koszalinie."
Spowodował śmierć dwojga ludzi i nadal po pijaku jeździł ? Gdzie jest policja, gdzie są sądy ? Czy wystarczy być funkcjonariuszem KK i ma się licencję na bezkarność ? Drzewiecki miał rację - Polska to dziki kraj.