Chcecie pracy?

20.02.13, 18:46
To ją traktujcie odpowiednio.
Nie jak wyczekiwanie na "piąteczek" i fejsbuk w robocie.

To taka moja odezwa po ostatnich doświadczeniach.
Ludzie z poważnych firm są w kontakcie, odpowiadaja na maile i telefony. Norma? Nie wszędzie.
Duża fabryka czekoladowo-cukiernicza w mieście Ł., nazwa na "O", nawet na "Op", nawet na "Opt.."..
Dzwonisz cały dzień - proszę później... Potem po godz. 14 - koleżanka jest u dyrektora, proszę później..
Przed 15 zadzwonić? A do której pracujecie?
- Do 15, niech pan dzwoni.

Za 15 minut do godz 15 już nikt nie odbierał w całym dziale. A jutro to już info od nich jest mi o kant d..
Dziękuję za uwagę.
    • balamuk Re: Chcecie pracy? 20.02.13, 19:51
      Ona prywatna, ta fabryka?
      • skuter44 Re: Chcecie pracy? 20.02.13, 21:31
        Jaka by nie była. Mamy wiele podobnych firm do których nie można się dodzwonić.
        • balamuk Re: Chcecie pracy? 20.02.13, 21:36
          No to gdzie sens, gdzie logika? Rozumiem (powiedzmy), że przez tydzień nie mogę się dodzwonić do NFOZ-u, ale prywatna firma powinna chyba miec ochotę zarabiać pieniądze?
          • old.bear Re: Chcecie pracy? 20.02.13, 21:46
            Kapitanie, było na Struga pojechać. Byłoby szybciej.
            • kapitan_marchewa Re: Chcecie pracy? 21.02.13, 05:02
              Fabryka niby prywatna - podejście do pracy państwowe. Już na początku mnie zdziwiło dlaczego co poważniejsze działy tej firmy, np. eksportu, mieszczą się w Warszawie, a nie w Łodzi.
              Teraz już wiem dlaczego.
              Typowe państwowo-"urzędnicze" podejście do pracy jest takie, że, pracując w jakimś biurze np. do godz 15, już po godz 14 zaczyna się porządkowanie biurek, zmywanie kubków i talerzyków, przygotowywanie wierzchniego odzienia..
              O wpół do trzeciej już komputery wyłączone, telefonów się już raczej "nie opłaca" odbierać i wszyscy w blokach startowych.
              Za piętnaście już nikogo nie ma.
              • kapitan_marchewa Re: Chcecie pracy? 22.02.13, 16:54
                Up.
                Bo aktualne.
                Znacie kogoś z Łodzi kto chce zarobić?
                Gwarantuję że nikt nie chce i znajdzie miliony tłumaczeń.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja