szyszkasosny
25.02.13, 18:57
Aż strach się bać.
Już parę lat temu widziałam na rynku w Krakowie maszerującą grupę z flagą ze swastyką. Na rynku jest posterunek policji - nikt nie zareagował. Teraz usiłuje się tłumaczyć młodzież zakłócającą wykłądy na uczelniach.
Patrzę na marsz przeciw przemocy, na wiadomości o nożownikach. W moim mieście młokos rzucił się na drugiego młokosa z nożem, poranił mu twarz - będzie miał ślady do końca życia. Policja złapała winnego, a następnie wypuściła, bo atwierdzono nikłą szkodliwość czynu. Ranny nie został zatrzymany w szpitalu na odpowiednią ilość dni.
Procesy ciągną się latami, sprawy rozmywają się.
A brutalność i bezkarność rośnie.