A tymczasem w moim mieście ...

05.03.13, 11:36
Na remontowanych odcinkach ul. Piotrkowskiej pod betonową kostką i warstwą asfaltu leżała przedwojenna, granitowa kostka. Kostki są ładowane na ciężarówki i wywożone do magazynu Zarządu Dróg i Transportu. Obrońcy zabytków są w szoku.
Władze Łodzi uspakajały, że wszystko jest pod kontrolą. Tym czasem w poniedziałek część kostek uległa zniszczeniu. Piotr Biliński podkreśla, że granitowa kostka to drogi budulec. Metr kwadratowy starej kostki może na Zachodzie kosztować tysiąc euro.

Jakoś mam nieodparte wrażenie że wiem co się z tą kostką stanie ... uncertain
    • zed-is-dead Re: A tymczasem w moim mieście ... 05.03.13, 13:30
      Powielają nasze, katowickie doświadczenia.
      Jest u nas taka dzielnica Nikiszowiec (choć rdzenni mieszkańcy tejże dzielnicy mówią o niej "Nikisz"). Spora część ulic była tam wyłożona właśnie granitową kostką; nasz prezydent Oszuk zarządził w pewnym momencie remont dróg w tym zapomnianym przez Boga i magistrat miejscu. Oczywiście - w pierwszym rzędzie znikła kostka granitowa - w jej miejsce próbowano wstawić paskudne kostki betonowe. Podniósł się krzyk (jak się okazało świadomych wartości swego miejsca zamieszkania) mieszkańców. GW (rzadko coś robi z sensem - w tym wypadku się udało) zrobiła szybciutko śledztwo dziennikarskie i kostka (ta granitowa) się znalazła. W Kostuchnie. Kostuchna zaś to taka wiocha włączona w obszar miejski Katowic w 1975 roku. Wyróżnia się tym, że tam właśnie mieszka prezydent miasta... nam na szczęście udało się zachować granit w Nikiszowcu. Wam też tego życzę w Łodzi...
      • ewa9717 Re: A tymczasem w moim mieście ... 05.03.13, 15:03
        Ale patrz, ile lat ten Pyjter się trzyma stołka! Dobrze, że na Nikiszu przekręt z kostką nie wyszedł wink
        • zed-is-dead Re: A tymczasem w moim mieście ... 05.03.13, 15:05
          On jest jakoś skoligacony z Zimoniem. Lepszej tuby nikt nie ma.
Pełna wersja