Na pokaz

10.03.13, 07:50
Od zawsze nienawidzę działania "na pokaz".
Pierwsze doświadczenia miałem już w przedszkolu kiedy lizusi dostawali cukierki, a ja nie. Sprzątał taki lizus zabawki pięć razy wolniej i siedemnaście razy bardziej niedbale ode mnie, ale strasznie się darł co robi i jak robi.
Potem podobnie w szkołach wszystkich szczebli.
Potem to samo w pracy.
Mam uraz i obsesję na tym punkcie. Już chyba kiedyś o tym pisałem.
To mnie skłoniło do popełnienia tego wątku:
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,13528988,Prof__Bartos_o_zakonie_Matki_Teresy__Nie_pomagaly.html#BoxWiadTxt
    • stefcia41 Re: Na pokaz 10.03.13, 08:09
      Kolejny mit pada? confused
      • ewa9717 Re: Na pokaz 10.03.13, 09:49
        On trochę podupadł już jakiś czas temu, ale z drugiej strony: one z tymi niewyobrazalnymi nędzarzami, nieraz paskudnie chorymi, były. Ja bym nie krzyczała tylko o robieniu czegoś na pokaz.
Pełna wersja