aard
26.02.04, 14:21
Wyimek z najnowszego numeru "Gór" (artykuł "Życie towarzyskie w Dolinie
[Yosemite]", str. 28):
"Miałam ciekawych partnerów [wspinaczkowych]. [...] Jay nie jadł nic
gotowanego od 20 lat. Je marchewki, oddycha powietrzem i pękają mu usta. Ma w
sobie coś z dziada borowego."
Pomijając już impretynenckie małe litery, to czy Dziad wie coś o takim
pobratymcy? Bliższych danych teleadresowych niestety brak.