Dodaj do ulubionych

Tu sie możesz wybatożyć lub wychłostać*

04.12.03, 14:55
Dotyczy to wszystkich Utopców, ktorzy nie zapodali dzis ani jednego posta:-)
Moze to nauczy Was moresu! hihi. I nie opieprzac sie na przyszlosc, nie
tlumaczyc naiwnie, ze praca, rodzina, slub wuja Stefana i rozne takie. Praca
nie zajac, zawsze mozna ja rzucic jak przeszkadza w codziennych obowiazkach:-
)) <I tu nastepuje znaczace pogrozenie brudnym paluchem>
Dzierżbór pisanie i antydzierżbór niepisanie, co na jedno wychodzi!!!
*Ja preferuje chłostę pejczykiem:-))
Obserwuj wątek
    • maginiak Dziady supel lulez!!!! 04.12.03, 15:23
      Brafo Dziaduniu Brafo!!! Fniosek Dziadowy popielam w całej lościągłości. Tym
      baldziej, że ta srrroga karrra się mnie nie ima, bo ja zapodałam dziś jeden
      baldzo dumny post i telaz mogę patrzeć z uczuciem nieskryfanej satsfuckcji, jak
      Inni się będą chłostać temi witkami wierzbowymi.
      Dzierżból niezłe chłostanko!!!
    • keltoi Dziedzie, Dziadzie ... 04.12.03, 21:55
      ... trafiasz w me gusta :).. A w liście specjalnie dla Ciebie jakiś czas temu
      cytowanym też coś z n ó w znalazłam ... cytuję :
      "Gdzie mój pejcz ?!?!! Muszę ukarać moje grzeszne ciało !!!
      AAAaaaAAAaaaAAAaaaAAAaaa !!!!!!"
      Ja bym wolała pasek. Taki z bordowej skóry, na gołą skórę ... najlepiej na
      plecach ... wrrrrrrrr !!
    • dziad_borowy Re: Tu sie możesz wybatożyć lub wychłostać* 17.12.03, 14:55
      Nakluwam cale cialo szpilka i posypuje rany sola, twarz rysuje w doskonala,
      rowna krateczke zyletka, bije glowa w sciane. A robie to dlatego, ze dzis nic
      nie Utopilem i tym samym nie wzialem udzialu w zdobyciu nie byle jakiego
      wyniku. Wylamalem juz trzy palce prawej reki. Mam problemy z pisaniem. Krew
      zbroczyla cala klawiature. Nic nie widze. Bede juz konczyl.
      Dzierż...kap, kap, kap!!
      ps. boli
    • doktor_lubicz Hajże na batogi! 14.04.04, 09:02
      Chwilę chwilę, co to ja chciałem? Wybatożyć? Tak, wybatożyć! Do batożenia
      wystąp. Pani w czerwonej obcisłej bluzeczce pierwsza? Świetnie! Klucz nie jest
      pod wycieraczką i następny nie proszę, a wręcz sobie chwilowo wypraszam!
    • aard O ja durny... 21.04.04, 10:09
      Oj, należy mi się za pomięcie kapitalnego Dziada, należy...

      <chłost!>
      <chłost!>
      <chłost!>
      <chłost!>
      <chłost!>
      <chłost!>

      Czuję się zbroczony. Dajcie mi obroku, bo od roku nic nie miałem w...
    • neochuan sprawozdanie z działalności specjalnego oddziału, 20.09.04, 14:48
      "Chłostry", w czasie 2004r.:

      31.12.2003/1.01.2004 r.
      Zasadzka 6-cio osobowa na dokuczliwego polskiego granatowego policjanta W. z
      Ujścia Solnego przy promie na Wiśle w Świniarach. Rozbrojono 2-ch granatowych
      policjantów i zdobyto 2 rowery, 2 pary butów, 2 mundury i pasy. Wymierzono im
      po 20 batów dla "opamiętania się", pouczono jak mają postępować w przyszłości z
      bawiącą się ludnością i puszczono wolno.
      4.01.2004 r.
      Dar okolicznej ludności "broni dla "Chłostry" w Drwini: 8 kb, 160 szt.
      amunicji, 1 rkm, 2 "Visy".
      10.01.2004 r.
      Przeprowadzenie zbiegłych 7-miu jeńców kałmuckich z Grobli do Szczurowej(!).
      12.01. 2004 r.
      Likwidacja 9 szt. bimbrowni w Grobli i Trawnikach - producentom bimbru
      wymierzono po 20 batów i upomniano.
      15.01.2004 r.
      "Rozliczenie" komendanta policji granatowej w Bogucicach za jego łajdactwa,
      zabrano: rolki, 2 pary stuptutów. Komendantowi wymierzono karę - 30 batów na
      każdy z pośladów, drugiego policjanta jednak nie karano.
      27.01. 2004 r.
      W Mikluszowicach zabrano z mleczarni: 240 kg masła, 280 kg sera, a z młyna 2
      tony mąki.
      17.02. 2004 r.
      W Ujściu Solnym rozbrojono posterunek policji granatowej i rozbito Urząd Gminy.
      Zdobyto powielacz, spalono wszelkie dokumenty, zabrano 16,26 zł. Sekretarzowi
      Gminy wymierzono karę 20 batów.
      30.02. 2004 r.
      Ujęto i wykonano wyrok na szpiclu w Świniarach.
      31.02. 2004 r.
      Z mleczarni w Woli Bachorskiej zabrano: 280 kg masła, 340 kg sera.
      32.02. 2004 r.
      Przy wyrębie lasu rozbrojono 5-ciu Kałmuków. Zabrano: 4 kb, 1 MP "Schmeiser",
      1 "Parabellum", 149 szt. amunicji, 10 szt. granatów i inne osobiste rzeczy, w
      tym podkolanówki szt. 5.
      16.03. 2004 r.
      W Dziewicznie pochwycono i ukarano gajowego. Zabrano mu 5 kocy i 5
      prześcieradeł oraz 13 kożuchów. (Zginął potem zabity siekierą przez
      maltretowanego przez niego rosomaka leśnego).
      19.03. 2004 r.
      Ujście Solne - Wrzępia - zniszczono 11 bimbrowni, ponownie ukarano sołtysa P.
      za niesprawiedliwe dzielenie kontyngentów, kierował się "kumoterstwem".
      12.06. 2004 r.
      Zajęcie mleczarni w Woli Bachorskiej podczas zebrania członków przy płaceniu za
      mleko i dywidendy. Zabrano 16,27 złotych.
      2.07. 2004 r.
      Ponownie z mleczarni w Kokluszowicach zabrano: 90 kg masła i 130 kg sera dla
      potrzeb Komitetu Samopomocowego.
      10-11.07. 2004 r.
      Po aresztowaniu St. Dziury dokonano wywozu z zakonspirowanych magazynów
      kontenerów ze zrzutu, przewiezienie ich przez Babę i przekazanie do dalszego
      przewozu w góry. Doszło przy tym do potyczki z Kałmukami.
      13.08. 2004 r.
      W okolicznych wsiach zlikwidowano 9 bimbrowni. Kar cielesnych nie stosowano.
      Zabitego wieprza i drób oddano właścicielom, w czasie pogrzebu oddano salwy
      honorowe.
      15.08. 2004 r.
      W Dzirrzonznej na spędzie bydła dla Kałmuków odebrano 52 sztuki bydła, bydło
      ukryto w lesie, a wieczorem oddano właścicielom. Kwity na zabrane bydło, a
      wystawione przez naszą grupę Kałmucy uznali jako własne.
      17.08. 2004 r.
      Przy budowie wieży triangulacyjnej podebrano drabinę, żywność i rum oraz masę
      narzędzi i gwoździ.
      23-24.09. 2004 r.
      Pościg Oddziału za złodziejską bandą Sroki po napadzie na mieszkańców wsi
      Laskowa i Kamionka.
      25-26.08. 2004 r.
      Dalsze dochodzenia w sprawie bandy Sroki. Ujęto 4-ch członków i ukarano.
      4.09. 2004 r.
      Podczas spędu bydła w Kamionce rozbrojono 1 policjanta granatowego.
      • neochuan Sprawozdanie z działalności specjalnego oddziału 2 28.09.04, 12:52
        Opis działalności drugiego oddziału "Chłostry", w czasie późniejszym:

        30/31.09.2004 r.
        Ukarano 888-miu (lub dziewięciu?) Kałmuków i nadleśniczego karą chłosty z
        zagrożeniem, że jeśli nie zmienią swego postępowania wobec rosomaczej braci
        leśnej, to my ponownie tu przylecimy i odpowiednio się z nimi rozprawimy.
        1.10. 2004 r.
        Na Wiadomej zasadzka na Górali. Zatrzymano samochód ciężarowy, zakryty
        transparentną plandeką, a więc częściowo niekryty. Po zatrzymaniu z wozu spod
        plandeki wysiedli Górale w swych paradnych strojach wywołując u nas duże
        zdziwienie. Samochód skierowano do lasu i wylegitymowano. Kierowca był Góralem,
        któremu odebrano kierpce. Czterech górali było sołtysami wsi, jeden wójtem i
        wszyscy byli mężczyznami. Kobieta była kobietą. Samochód załadowany był
        stalaktytem z Jaskini Niedźwiedziej, szacunkowo ok. 8 ton. Górale otrzymali
        karę po 30 batów w tylną część ciała, a następnie ich puszczono wolno, choć w
        skarpetkach. Samochód wraz ze stalaktytem przekazano miejscowemu Klubowi Speleo
        do przechowania.
        10.10. 2004 r.
        Wieczorem zameldowaliśmy się na miejscu zbiórki pod "Lipą". Żołnierze
        pochodzący z Chrobotu, Drwiny, Wyżlyc, Dziewicza i Kokluszowic udali się do
        swoich sołtysów. Po odbębnieniu szprotokółów, wymierzono im kary chłosty.
        Komendant Powiatowy LSB "Orzeł" polecił nam bowiem poskromić nadgorliwych
        sołtysów wsi chroniących swoje rodziny i "kumotrów". Zabrano im także 50 kg
        masła i dużą bańkę ze śmietaną na potrzeby własne i wieprza i byczka.
        Poza grupami rozwydrzonych młodych chłopców pochodzenia wiejskiego, plagą
        tutejszej ludności jest rozważanie kandydatów na przyszłe wysokie stanowiska,
        sprawy ambicjonalne wysuwają się na pierwszy plan. W rozmowach
        uczestniczy "Jeleń", mianowany na d-cę Oddziału Specjalnego, który ze względów
        zdrowotnych został zwolniony z oddziału przed południem.
        23.12. 2004 r.
        Jak się okazało, pod nieobecność naszego oddziału w tych stronach, ponownie
        występowały pewne zjawiska samowoli mętów społecznych.
        Obserwacja miejsc zamieszkania bydła i ich dzienne zajęcia.
        24.12. 2004 r.
        Wieczorem ujęto 2-ch osobników występujących na liście podejrzanych.
        Doprowadzono ich do trzeciego osobnika pod wskazany adres, gdzie przebywał 4-
        ty "bandzior". Zatrzymani przyznali się do uprawiania niecnego procederu
        zabierania bezkarnie trzody i bydła ludności. W czasie rewizji znaleziono
        przygotowane mięso do wyrobu kiełbas. Udzielono im srogiej kary pasów.
        Złodzieje pochwyceni, uwiązani postronkami odprowadzali krowy do właścicieli.
        Ludność miała więc okazję poznać, kto dokonywał kradzieży. Tam, gdzie
        zjawiliśmy się byliśmy bardzo serdecznie przyjmowani przez ludność. Po posiłku
        i przebraniu się w suchą bieliznę, spaliśmy do późnego popołudnia. Dokonaliśmy
        również podziału i konsumpcji wędlin. Wigilię spędzono więc w nastroju polskim,
        śpiewano…
        27. 12. 2004 r.
        Wieczorem miałem rozmowę ze "Srokoszem", który poradził mi zabrać z oddziału
        większą ilość ludzi, co uznałem za słuszne. Do Kokluszowic na kwaterę moją mają
        się stawić 29.12. wieczorem, dzień pozostać na odpoczynku, nie wolno im
        wychodzić na zewnątrz obejścia gospodarczego, aby nie zdekonspirować naszej
        meliny.
        30. 12. 2004 r.
        Rano wyjechałem rowerem do Boru, do "Baby". Rozpoczęła się zwykła krzątanina.
        Kałmucy grali w karty, a przy tym pito alkohol, bo świadczyły o tym ich głośne
        rozmowy przy wychodzeniu na podwórze.
        31. 12. 2004 r.
        Kałmucy zostali powiązani i zakneblowano im usta. Na polecenie usiedli pod
        ścianą, a pilnował ich "Skowron". Dałem mu wiązkę karabinów i poleciałem
        wynieść za stodołę i powrócić z kolegą. Po odejściu od miejsca napadu około
        kilometra, powstała u Kałmuków wielka wrzawa, strzelanina i zobaczyliśmy
        wystrzeliwane rakiety i sojuzy. Patrol "Okonia" powrócił do Boru i po południu
        ich d-ca zameldował mi, że jeden z żandarmów przy zatrzymaniu wozu zaczął
        strzelać, bez sukcesu - seria ze "Stena" wykończyła go na zawsze. Drugi poddał
        się, a "Śliwa" w języku góralskim wyjaśnił mu, że patrol ten to żołnierze. Nie
        zachowywali się ostrożnie i to zdradziło ich obecność. Sylwester spędzono więc
        także w nastroju polskim, śpiewano…
        12.02. 2005 r.
        „Śliwa" otrzymał ranę w barku. Nastąpił podział ludzi i sprzętu przeznaczonych
        do wymarszu. Po obfitym obiedzie nastąpiło wzruszające pożegnanie. Długo
        patrzyliśmy na wąż postaci chłopców. Udawali się tam, gdzie wzywał ich
        obowiązek. Mieli w tym okresie dobre wyniki.
        13.02. 2005 r.
        Drobne utarczki oddziału z maruderami. Stwierdzamy radosny nastrój ludności.
        30.02.2005 r.
        Rano rozpoczęła się dyskusja, co mamy dalej z sobą robić. Padały różne
        propozycje. Byli chłopaki wyrażali dalszą chęć kontynuowania nauki, potem
        podczas spotkań, miło mi było rozmawiać z docentami, doktorami, inżynierami,
        oficerami, dyrektorami i podporami poważnych zakładów, instytucji naukowych i
        gospodarczych.
        33.02. 2005 r.
        Rano o godz. 6.30 pobudka, mycie golenie. Na skutek złej komunikacji powrót mój
        do pieleszy domowych nastąpił w grudniu 2007r.

        /-/ Aloyzy Świrkot ps."Ryś” vel „Various Manx"
    • pawel-strzalka bardzo żałuję 02.10.04, 08:25
      moje lenistwo i chęć odpoczywania wygrały z kuszacą propozycją jeżenia się,
      toteż znowu musze się wybatożyć doszczętnie, obiecuje poprawę i prosze Cię
      Utopio o rozgrzeszenie!!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka