manny-jestem
12.09.11, 22:47
Europejczykow...
www.rp.pl/artykul/9157,716103-Europejski-Kongres-Kultury-i-lewicy---Bronislaw-Wildstein.html
"Łuczewski pisze, że wbrew obiegowym opiniom sztuka nie jest "niewinną ofiarą rynku i polityki". Wskazuje na jej pierwotny charakter, z którym wiąże się jej amoralny, wyrastający z archaicznych postaw, niebezpieczny potencjał. Historia kultury jest także opowieścią o cywilizowaniu człowieka, a więc i nieodłącznej jego aktywności, jaką jest sztuka. Wiek XX to zanegowanie w Europie kultury chrześcijańskiej i próba powrotu do pierwotnej, demonicznej dzikości sztuki.
Zamawiająca redaktor naczelna kongresu oraz członkowie jej zespołu, a także doproszeni eksperci uznali wymowę tekstu Łuczewskiego za "dogmatyczną" i propagującą "ideologię" chrześcijańską i z tego powodu, jak zakomunikowała mu to naczelna, nie przyjęli go, gdyż przesłanie kongresu winno być "uniwersalne". Trzeba przyznać, że pomimo wszelkich doświadczeń stężenie lewicowej hipokryzji oszołamia."