ja.nusz
17.11.11, 14:39
...to ksywka urzędnika, który miał chronić konstytucję a chronił brunatnych bandytów.
W obliczu takich faktów, nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że kasował działę od każdego
napadu tej neonazistowskiej drużyny.
Te informacje idą w świat - dzięki jednemu z ważniejszych urzędów w republice.
A afera dopiero zaczyna nabierać rumieńców.