O terroryzmie

18.11.11, 10:37
okazja do zalozenia tego watku jest wczorajsza dyskusja z Kacperkiem ktory napisal cos o "chrzescijanskim terroryzmie" , i pod to pojecie chcial podciagnac IRA, ETA czy mord w Srebrenicy.

IRA i ETA to oczywiscie organizacje terrorystyczne, ale to ze ich czlonkami sa chrzescijanie, nie czyni jeszcze z IRA czy ETA organizacji "chrzescijanskiego terroryzmu". Mord na muzulmanach w Srebrenicy byl oczywiscie aktem terroru, ale nie terroryzmu.

Terroryzm definiuje sie poprzez ideologie. Grupy terrorystyczne albo tworza wlasna ideologie, albo realizuja juz istniejaca ideologie.
ETA i IRA nie realizowaly zadnej "chrzescijanskiej ideologii", one stworzyly wlasna idee (ideologie) wlasnego panstwa. Tak wiec nie jest to "chrzescijanski terroryzm" lecz terroryzm nacjonalistyczny, separatystyczny.
RAF czy Brigate Rosse zalicza sie do terrozyzmu ultralewicowego. Fakt, ze dzialali w nim ateisci, nie robi z RAF czy BR ateistycznego terroryzmu przeciez.

PKK klasyfikowana jako organizacja terrorystyczna nie zalicza sie do islamskiego terroryzmu tylko dlatego ze czlonkami PKK sa muzulmanie. Jest to terroryzm narodowosciowo-separatystyczny, podobnie jak IRA czy ETA

Islamski terroryzm definiuje sie przez ideologie islamu, islamski terroryzm wyplywa ze zrodla islamu.

Chrzescijanstwo zakazujace mordowania , nakazujace milosc blizniego, nawet wroga, nie nadaje sie na zrodlo dla zadnego terroryzmu. Dlatego nie ma czegos takiego jak "chrzescijanski terroryzm".
    • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 10:45
      Mam pytanie. Jaką ideologię przypiszesz terrorystom podkładającym bomby pod klinikami aborcyjnymi w USA?
      Jura
      • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 10:56
        jureek napisał:

        > Mam pytanie. Jaką ideologię przypiszesz terrorystom podkładającym bomby pod kli
        > nikami aborcyjnymi w USA?
        > Jura

        Zadnej.
        • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:07
          maria421 napisała:

          > jureek napisał:
          >
          > > Mam pytanie. Jaką ideologię przypiszesz terrorystom podkładającym bomby p
          > od kli
          > > nikami aborcyjnymi w USA?
          > > Jura
          >
          > Zadnej.

          Aha. Ty im żadnej nie przypiszesz. A jak oni sami się przedstawiają? Skąd według ich samych czerpią oni inspirację do tych zamachów?
          Jura
          • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:14
            jureek napisał:

            >
            > Aha. Ty im żadnej nie przypiszesz. A jak oni sami się przedstawiają?


            Ich zapytaj.

            Skąd wedłu
            > g ich samych czerpią oni inspirację do tych zamachów?
            > Jura

            No jak myslisz? Ewangelia nadaje sie jako inspiracja?
            • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:23
              maria421 napisała:

              > jureek napisał:
              >
              > >
              > > Aha. Ty im żadnej nie przypiszesz. A jak oni sami się przedstawiają?
              >
              >
              > Ich zapytaj.

              Strasznie kręcisz.

              > Skąd wedłu
              > > g ich samych czerpią oni inspirację do tych zamachów?
              > > Jura
              >
              > No jak myslisz? Ewangelia nadaje sie jako inspiracja?

              Dla mnie się nie nadaje, dla większości ludzi się nie nadaje, ale jak pokazuje życie, znajdą się tacy, którzy tak ją zinterpretują, żeby się nadawała.
              Jura
              • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 12:08
                jureek napisał:


                > Strasznie kręcisz.

                Krece? Mam taki sam dostep do zrodel jak i Ty.

                > Dla mnie się nie nadaje, dla większości ludzi się nie nadaje, ale jak pokazuje
                > życie, znajdą się tacy, którzy tak ją zinterpretują, żeby się nadawała.
                > Jura

                Jureek, po pierwsze nie wiesz czy ci zamachowcy naprawde sie Ewangelia kierowali.
                Po drugie, jezeli piszesz ze "znajda sie tacy ktorzy tak ja zinterpretuja zeby sie nadawala", to znaczy ze dopuszczasz mozliwosc ze w Ewangelii jest cos, co moze byc zinterpretowane jako zacheta do zbrodni. To by znaczylo, ze Ty, zadeklarowany katolik, masz mierna znajomosc Ewangelii.
                • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:02
                  maria421 napisała:

                  > To by znaczylo, ze Ty, zadekla
                  > rowany katolik, masz mierna znajomosc Ewangelii.

                  Lepiej się poczułaś po tej połajance?
                  Sposób interpretacji zależy od interpretatora, a nie od interpretowanego tekstu.
                  Jura
                  • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:09
                    jureek napisał:


                    > Lepiej się poczułaś po tej połajance?

                    Nie, wcale mnie to nie cieszy jezeli zadeklarowany katolik Ewangelii nie zna.

                    > Sposób interpretacji zależy od interpretatora, a nie od interpretowanego tekstu

                    Acha. To znaczy ze np. znak drogowy STOP moze czasem oznaczac ze nalezy sie zatrzymac, a czasem ze mozna dalej jechac. Zalezy jak go kierowca zinterpretuje, tak?
                    • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:18
                      maria421 napisała:

                      > Nie, wcale mnie to nie cieszy jezeli zadeklarowany katolik Ewangelii nie zna.

                      A mnie z kolei wcale nie cieszy to, że robisz się coraz bardziej chamska. Nie Tobie oceniać moją znajomość Ewangelii.

                      > Acha. To znaczy ze np. znak drogowy STOP moze czasem oznaczac ze nalezy sie zat
                      > rzymac, a czasem ze mozna dalej jechac. Zalezy jak go kierowca zinterpretuje, t
                      > ak?

                      Dokładnie tak. Interpretacja zależy głównie od tego, kto interpretuje, a nie od tego, co jest interpretowane. Nie wykluczam zatem przypadku, że jakiś kierowca po grzybkach zinterpretuje znak stopu jako nakaz jazdy.
                      Jura
                      • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:24
                        jureek napisał:

                        > A mnie z kolei wcale nie cieszy to, że robisz się coraz bardziej chamska. Nie T
                        > obie oceniać moją znajomość Ewangelii.

                        Ja Cie "jasnowidzem od siedmiu bolesci" jeszcze nie nazwalam...

                        > Dokładnie tak. Interpretacja zależy głównie od tego, kto interpretuje, a nie od
                        > tego, co jest interpretowane. Nie wykluczam zatem przypadku, że jakiś kierowca
                        > po grzybkach zinterpretuje znak stopu jako nakaz jazdy.
                        > Jura

                        Ktos kto na egzaminie z prawa jazdy zinterpretuje "Stop" inaczej niz "Stop", nie dostanie prawa jazdy, gdyz interpretacja znaku stop jest JEDNA!
                        • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:40
                          maria421 napisała:

                          > Ktos kto na egzaminie z prawa jazdy zinterpretuje "Stop" inaczej niz "Stop", ni
                          > e dostanie prawa jazdy, gdyz interpretacja znaku stop jest JEDNA!

                          Interpretacja nie jest jedna, interpretacji może być tyle, ilu jest interpretujących. Do uzyskania prawa jazdy uprawnia jednak tylko jedna, właściwa interpretacja.
                          Mógłbym więc się z Tobą zgodzić, gdybyś napisała, że istnieje tylko jedna właściwa interpretacja, ale nie zgodzę się, że w ogóle tylko jedna interpretacja jest możliwa.
                          Jura
                          • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:43
                            jureek napisał:

                            Interpretacja nie jest jedna, interpretacji może być tyle, ilu jest interpretuj
                            > ących.

                            A to ciekawa jestem jakie moga byc te rozne interpretacje slowa STOP.

                            Do uzyskania prawa jazdy uprawnia jednak tylko jedna, właściwa interpret
                            > acja.
                            > Mógłbym więc się z Tobą zgodzić, gdybyś napisała, że istnieje tylko jedna właśc
                            > iwa interpretacja, ale nie zgodzę się, że w ogóle tylko jedna interpretacja jes
                            > t możliwa.
                            > Jura

                            Ty sie ze mna nie zgodzisz tylko dlatego zeby sie ze mna nie zgodzic, nawet w takiej glupiej kwestii jak znak STOP
                            • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:01
                              maria421 napisała:

                              > A to ciekawa jestem jakie moga byc te rozne interpretacje slowa STOP.

                              pewnie przede wszystkim wynikłe z semantyki:
                              stop - zatrzymaj się
                              stop - mieszanka kilku metali.


                              co do Ewangelii.... jak się postarać, to można zinterpretować, bardzo różnie... zwłaszcza gdy się interpretuje cząstkowo, z pominięciem Ducha Ewangelii. Interpretacja literalna zależy od intencji interpretującego.
                              Dlatego właśnie uważam, że istnienie jednego religijnego ośrodka interpretacyjnego (Watykan) jest najwłaściwszą drogą prowadzenia wiernych.

                              Słynny wątek o mieczu i poróżnieniu dzieci z rodzicami... kto nie wie o co chodzi, ten będzie nawet zgorszony...
                              • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:09
                                a000000 napisała:

                                > pewnie przede wszystkim wynikłe z semantyki:
                                > stop - zatrzymaj się
                                > stop - mieszanka kilku metali.

                                Ale to sa dwa rozne znaczenia, a nie interpretacje. Pierwsze STOP nie jest nawet polskim slowem, po polsko powinno byc "Stoj!"

                                > co do Ewangelii.... jak się postarać, to można zinterpretować, bardzo różnie...
                                > zwłaszcza gdy się interpretuje cząstkowo, z pominięciem Ducha Ewangelii. Inter
                                > pretacja literalna zależy od intencji interpretującego.
                                > Dlatego właśnie uważam, że istnienie jednego religijnego ośrodka interpretacyjn
                                > ego (Watykan) jest najwłaściwszą drogą prowadzenia wiernych.
                                >
                                > Słynny wątek o mieczu i poróżnieniu dzieci z rodzicami... kto nie wie o co chod
                                > zi, ten będzie nawet zgorszony...

                                Jezus nigdy nikogo nie zabil, ani nie kazal nikogo zabic, ani nie upowaznil nikogo do zabijania w Jego imieniu. Nakazal Piotrowi schowac miecz mowiac ze kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
                                • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:21
                                  maria421 napisała:

                                  > Jezus nigdy nikogo nie zabil, ani nie kazal nikogo zabic, ani nie upowaznil nik
                                  > ogo do zabijania w Jego imieniu. Nakazal Piotrowi schowac miecz mowiac ze kto m
                                  > ieczem wojuje, od miecza ginie.

                                  Zgadza się.
                                  W linku Kacperka występują hinduscy baptyści. Po pierwsze - wiarygodność źródła wątpliwa. To jest portal społecznościowy, na którym można pisać co się chce, bez weryfikacji.
                                  Ja też mogę tu opowiedzieć zmyśloną, uprawdopodobnioną uwarunkowaniami historyjkę.... ktoś gdzieś wyszuka to w necie i poda dalej....

                                  Jednakowoż, zakładając że opowiastka jest zbliżona do prawdy. Baptyści to ortodoksyjna i fanatyczna denominacja protestancka. W połączeniu z plemiennym charakterem hinduistów z ekspansja islamską w tle (wojna o Kaszmir, mocodawcy w Pakistanie) powstaje mieszanka wybuchowa. No ale trudno jest tych ludzi z opowieści chrześcijanami nazwać. To są bandy terrorystyczne mające siać zamęt. I mające nauki Jezusa w ściśle określonym miejscu.
                                  • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 15:29
                                    a000000 napisała:

                                    > Zgadza się.
                                    > W linku Kacperka występują hinduscy baptyści. Po pierwsze - wiarygodność źródła
                                    > wątpliwa. To jest portal społecznościowy, na którym można pisać co się chce, b
                                    > ez weryfikacji.
                                    > Ja też mogę tu opowiedzieć zmyśloną, uprawdopodobnioną uwarunkowaniami historyj
                                    > kę.... ktoś gdzieś wyszuka to w necie i poda dalej....
                                    >
                                    > Jednakowoż, zakładając że opowiastka jest zbliżona do prawdy. Baptyści to ortod
                                    > oksyjna i fanatyczna denominacja protestancka. W połączeniu z plemiennym charak
                                    > terem hinduistów z ekspansja islamską w tle (wojna o Kaszmir, mocodawcy w Pakis
                                    > tanie) powstaje mieszanka wybuchowa. No ale trudno jest tych ludzi z opowieści
                                    > chrześcijanami nazwać. To są bandy terrorystyczne mające siać zamęt. I mające
                                    > nauki Jezusa w ściśle określonym miejscu.
                                    >
                                    Co do zrodla Kacperka tez mam watpliwosci, w kazdym razie chodzi o te separatystyczna organizacje:

                                    en.wikipedia.org/wiki/National_Liberation_Front_of_Tripura
                                    ktora jest kwalifikowana jako terrorystyczna.
          • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:50
            jureek napisał:

            >Skąd wedłu
            > g ich samych czerpią oni inspirację do tych zamachów?

            to, że oni powołują się na Ewangelię nie oznacza, że Ewangelia daje im podstawy.
            To tak, jak z tym słynnym "got mit uns".... które widniało na umundurowaniu żołnierzy od wielu wręcz wieków, ale każdy nieprzyjaciel wiary przypisuje to wyłącznie Hitlerowi, który niby miał twierdzić, że Bóg z nim, a więc to Bóg był inspiracją do tych wielce gorszących niegodziwości których się dopuścił. A prawda taka, że napis służył Hitlerowi jako trampolina do przekonania własnych obywateli do tego, że szanuje niemieckie tradycje. Z Bogiem Hitler żył w wielkiej nieprzyjaźni - zakładał własną "religię" opartą na starogermańskim pogaństwie.

            Gdyby ludzie podkładający bomby pod kliniki aborcyjne faktycznie liczyli się z Ewangelią, to by pod klinikami modły odprawiali wielogodzinne i błagalne. I NIGDY by nie podnieśli ręki na życie innego człowieka.

            Ewangelia nie jest źródłem agresji. Źródłem takim jest charakter człowieka. Konkretnego. Gdyż jeden nie pójdzie zabijać pod żadnym pretekstem, a inny nawet pretekstu nie potrzebuje.
            Człowiek ze skłonnością do agresji się rodzi. To widać pośród maluchów które jeszcze pojęcia nie mają o jakichś tam ideologiach czy religiach.... jedno bije, pluje, zabiera... a inne bezradnie płacze.
            Znane są przypadki, gdy z rodziny spokojnej, przemocą się brzydzącej, wychodzi bandyta, a z patologicznej - człowiek godny i prawy.
    • ja.nusz Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:22
      maria421 napisała:

      > Chrzescijanstwo zakazujace mordowania , nakazujace milosc blizniego, nawet wrog
      > a, nie nadaje sie na zrodlo dla zadnego terroryzmu. Dlatego nie ma czegos takie
      > go jak "chrzescijanski terroryzm".

      Zgodzę się, że w dzisiejszych czasach trudno się doszukać terroryzmu na tle chrześcijańskim.
      Wyprawy krzyżowe można jednak bez problemu zaliczyć do terroryzmu. Tradycja, którą muzułmanie przejęli od katolików.
      • rek888 Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:53
        Wyprawy krzyżowe można jednak bez problemu zaliczyć do terroryzmu. Tradycja, którą muzułmanie przejęli od katolików.

        :))))))).
      • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 11:55
        ja.nusz napisał:

        >Tradycja, którą muzułmanie przejęli od katolików.

        Wolne żarty!

        To muzułmanie ZBROJNIE przejęli pod panowanie większość świata siódmego wieku. Chrześcijanie tylko próbowali odebrać zagrabione. I nie aktami terroryzmu, które są godne tchórzy, tylko jawnie, z otwartą przyłbicą.

        Wyprawy krzyżowe NIE SĄ terroryzmem. Ojojoj... Januszku, cusik Ci się pomerdało.
      • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 12:02
        ja.nusz napisał:

        > Wyprawy krzyżowe można jednak bez problemu zaliczyć do terroryzmu. Tradycja, kt
        > órą muzułmanie przejęli od katolików.

        Wyprawy krzyzowe byly wyprawami wojennymi i w zadnym wypadku nie podpadaja pod definicje terroryzmu.
        Poza tym, wyprawy krzyzowe byly reakcja chrzescijanstwa na 200 lat muzulmanskich podbojow krajow chrzescijanskich i Europy, na przesladowania chrzescijan w Ziemi Swietej,na zburzenie przez muzulmanow Swiatyni Grobu Panskiego w Jerozolimie.
        Chrzescijanstwo (papiestwo) bardzo dlugo zwlekalo ze zbrojna reakcja wlasnie dlatego ze nie znajdowalo ideologicznego usprawiedliwienia dla wojny. Dopiero zniszczenie Grobu i desperacki apel bizantyjskiego cesarza spowodowal ze papiez Urban II zezwolil na krucjate.
        • ja.nusz Re: O terroryzmie 18.11.11, 12:38
          maria421 napisała:

          > Wyprawy krzyzowe byly wyprawami wojennymi i w zadnym wypadku nie podpadaja pod
          > definicje terroryzmu.

          Wszystko jest kwestią interpretacji - dla mnie każdy agresor jest terrorystą.

          Wyprawy krzyżowe były rzeczywiście wyprawami wojennymi - na tle niemalże czysto religijnym - i nie tylko muzułmanie byli ich celem.

          >Chrzescijanstwo zakazujace mordowania , nakazujace milosc blizniego, nawet wroga, nie >nadaje sie na zrodlo dla zadnego terroryzmu.

          To gdzie była ty słynna miłość bliźniego podczas krucjat?

          • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 12:51
            ja.nusz napisał:


            > Wszystko jest kwestią interpretacji - dla mnie każdy agresor jest terrorystą.

            Ale w dyskusji musimy operowac ogolnie przyjetymi definicjami, a te rozrozniaja miedzy woja i terroryzmem.

            > Wyprawy krzyżowe były rzeczywiście wyprawami wojennymi - na tle niemalże czysto
            > religijnym - i nie tylko muzułmanie byli ich celem.

            Celem pierwszej wyprawy krzyzowej bylo wyzwolenie Jerozolimy od muzulmanow.

            > To gdzie była ty słynna miłość bliźniego podczas krucjat?

            Chrzescijanin ktory morduje, grzeszy. To jednak nie oznacza ze chrzescijanin ktory patrzy jak innego morduja ma bezczynnie sie temu przygladac, bo wtedy staje sie wspolnikiem mordercy.
            • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:03
              maria421 napisała:

              > Chrzescijanin ktory morduje, grzeszy. To jednak nie oznacza ze chrzescijanin kt
              > ory patrzy jak innego morduja ma bezczynnie sie temu przygladac, bo wtedy staje
              > sie wspolnikiem mordercy.

              No i tak właśnie może myśleć terrorysta mordujący ginekologa. Że nie może się przyglądać bezczynnie jak tamten morduje nienarodzone życia i dlatego w ich obronie zabija.
              Jura
              • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:12
                jureek napisał:


                > No i tak właśnie może myśleć terrorysta mordujący ginekologa. Że nie może się p
                > rzyglądać bezczynnie jak tamten morduje nienarodzone życia i dlatego w ich obro
                > nie zabija.
                > Jura

                Moze tak myslec, ale po pierwsze nie moze tego odniesc do zadnego konkretnego tekstu z Ewangelii, a po drugie musi sie liczyc z tym ze mordujac popelnia grzech.
                • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:21
                  maria421 napisała:

                  > Moze tak myslec, ale po pierwsze nie moze tego odniesc do zadnego konkretnego
                  > tekstu z Ewangelii,

                  A do jakiego tekstu w Ewangelii można odnieść wyprawy krzyżowe?

                  > a po drugie musi sie liczyc z tym ze mordujac popelnia grz
                  > ech.

                  On jest przekonany, że broni życia likwidując mordercę nienarodzonych, więc w jego mniemaniu nie popełnia grzechu, tylko dobry uczynek.
                  Jura
                  • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:27
                    jureek napisał:

                    > A do jakiego tekstu w Ewangelii można odnieść wyprawy krzyżowe?

                    Do zadnego. Pisalam wczesniej ze chrzescijanstwo (papiestwo) bardzo dlugo zwlekalo z militarna reakcja na muzulmanskie podboje wlasnie dlatego ze nie dysponowalo zadna ideologiczna podstawa do prowadzenia wojny.

                    > On jest przekonany, że broni życia likwidując mordercę nienarodzonych, więc w j
                    > ego mniemaniu nie popełnia grzechu, tylko dobry uczynek.
                    > Jura

                    Skad wiesz o czym on byl przekonany?
                    • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:34
                      maria421 napisała:

                      > Skad wiesz o czym on byl przekonany?

                      Może stąd, co sam głosił?
                      Jura
                      • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:43
                        jureek napisał:

                        > Może stąd, co sam głosił?
                        > Jura

                        A co glosil?
                        • jureek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:58
                          maria421 napisała:

                          > jureek napisał:
                          >
                          > > Może stąd, co sam głosił?
                          > > Jura
                          >
                          > A co glosil?

                          Zacytuję Marię:
                          "Mam taki sam dostep do zrodel jak i Ty."
                          Jura
                          • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:05
                            jureek napisał:

                            > Zacytuję Marię:
                            > "Mam taki sam dostep do zrodel jak i Ty."
                            > Jura

                            Ale to Ty zaczales pisac o atakach na kliniki antyaborcyjne, wiec wypadaloby zebys wiedzial o czym piszesz.
            • ja.nusz Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:17
              Takie sztywne trzymanie się encyklopedycznych definicji zawsze prowadzi do nieporozumień.
              Pojęcie terroryzmu jest bardzo elastyczne - napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę można nazwać na wiele sposobów - m.in. aktem terroryzmu.

              A co powiesz o krucjatach ludowych prowadzonych przez fanatycznych katolików?

              ..."Eine religiöse Begeisterung wurde in Westeuropa hervorgerufen, die teilweise erschreckende Züge annahm: So wurden im Rheinland mehrere jüdische Gemeinden von Christen regelrecht vernichtet"... Wiki
              • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:30
                Do wiekszych niepororozumien prowadza indywidualne definicje.

                Co prawda nie ma jednoznacznej definicji terroryzmu, ale nie mozna terroryzmu utozsamiac z wojna czy z pogromem.

                Pogromy Zydow tez nie mialy zadnego ideologicznego zrodla w Ewangelii.
          • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:53
            ja.nusz napisał:

            > Wyprawy krzyżowe były rzeczywiście wyprawami wojennymi - na tle niemalże czysto
            > religijnym - i nie tylko muzułmanie byli ich celem.

            cha! na tle niemalże czysto religijnym!!!! CZYLI: wojowali o rozumienie doktryny? o dogmaty? a może o ceremoniał?

            czy może o zrabowane ziemie? - no ale ziemia to już nie "tło religijne".
            Religia była tu PRETEKSTEM. Chodziło o ziemie, władzę, w końcu o łupy...łupy...łupy.... czyli normalna regularna wojna człowieka z człowiekiem. Z religią jako usprawiedliwieniem, i nic więcej. Najpierw muzułmanie napadli na połowę ówczesnego świata i go sobie zbrojnie podporządkowali... a gdy ruszyli na Francję, zniszczyli Miejsca Święte... wówczas Europa zorganizowała miecz mający na celu zapędzić agresora do nory.
            Gdyby zamienić miejscami islam i chrześcijaństwo - działoby się pewnie tak samo. Bo nikt nie lubi jak drugi mu skacze po głowie.
    • zawszekacperek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:31
      Czyli wg Ciebie islam ma ideologię a chrześcijaństwo nie ma ideologii i dlatego też nie ma czegoś takiego jak "chrześcijański terroryzm". (Nie będę już Ciebie pytał skąd się wzieła chadecja, bo przecież chrześciaństwo ani nie jest, ani też nie ma wg Ciebie ideologii.)
      Zamachowcy z ETA i IRA to wg Ciebie terroryści innego rodzaju i broń boże nie chrześcijańscy, bo takiego terroryzmu oczywiście nie ma.(:)) W chwili dokonywania aktów terroru oczywiście nie byli chrześcijanami, bo chrześcijanie nie mordują tylko miłują.(Nawet wroga). Chrześcijanami byli przed i po, ale nigdy w trakcie dokonywania aktów terroru. (Tu Ci wierzę, bo przecież zdarzają się cuda :)) Poza tym wierzę Ci z innej przyczyny, ci z ETA i IRA nigdy ale to nigdy nie słyszeli o Chrystusie i jego naukach. Dlatego nie ma chrześcijańskiego terroryzmu:). Tylko skąd się biorą akty terroru, gdzie sprawcami są wyzwoleni od grzechu pierworodnego poprzez Chrzest św?
      Mario, do świąt jeszcze daleko a Ty urwałaś się z choinki i pleciesz androny, że chrześcijanie nie byli, nie są i nie będą terrorystami, bo religia im zabrania mordowania.

      Kacperek

      maria421 napisała:

      [...] Terroryzm definiuje sie poprzez ideologie. [...] Islamski terroryzm definiuje sie przez ideologie islamu, islamski terroryzm wyplywa ze zrodla islamu.

      Chrzescijanstwo zakazujace mordowania , nakazujace milosc blizniego, nawet wroga, nie nadaje sie na zrodlo dla zadnego terroryzmu. Dlatego nie ma czegos takie go jak "chrzescijanski terroryzm".
      • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:41
        Kacperku, albo ja niewyraznie pisze, albo Ty masz problemy z rozumieniem slowa pisanego.

        Wyznanie czlonkow grupy terrorystycznej nie decyduje o tym jakiego typu jest to terroryzm.

        Jezeli w ETA czy IRA beda katolicy i ateisci, to jest to terroryzm katolicko-ateistyczny ??? NIE! ETA czy IRA to jest terroryzm nacjonalistyczny, separatystyczny!!!

        PKK skladajaca sie z muzulmanow nie jest klasyfikowana jako islamski terroryzm !!!
        • zawszekacperek Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:21
          Czcigodna Mario, rzeczywiście piszesz niewyraźnie, tj. pokrętnie. Chcę Ci przekazać pewien obraz zagadnienia, które obrabiamy. Ty zaś z uporem maniaka twierdzisz, że nie ma czegoś takiego jak terroryzm motywowany światopoglądem chrześcijańskim, mimo że rzucam Ci konkretnymi przykładami. Światopogląd religijny jest co do zasady prymarny w stosunku do ideologii. Janusz w poście wyżej jako przykład terroryzmu podal napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę. I dał dobry przykład, chociaż nie napisał, że żołnierzami Wehrmachtu byli chrześcijanie (protestanci i katolicy). Oczywiście kierowali się oni przy dokonywaniu aktów terroru ideologią nazistowską, bo chrześcijańska wg Ciebie terror wyklucza. (Tylko, po kiego mieli na klamrach pasów Gott mit uns :)) Inaczej mowiąc jak mordowali to byli nazistami, a jak odpoczywali po akcji,to byli chrześcijanami.:)

          Kacperek

          maria421 napisała:

          > Kacperku, albo ja niewyraznie pisze, albo Ty masz problemy z rozumieniem slowa
          > pisanego.
          >
          > Wyznanie czlonkow grupy terrorystycznej nie decyduje o tym jakiego typu jest
          > to terroryzm.

          >
          > Jezeli w ETA czy IRA beda katolicy i ateisci, to jest to terroryzm katolicko-a
          > teistyczny ??? NIE! ETA czy IRA to jest terroryzm nacjonalistyczny, separatysty
          > czny!!!
          >
          > PKK skladajaca sie z muzulmanow nie jest klasyfikowana jako islamski terroryzm
          > !!!
          • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:25
            zawszekacperek napisał:

            >Tylko, po kiego mieli na klamrach pasów Gott mit uns

            ten napis to tradycja z wieków średnich. Hitler napis pozostawił aby omamić społeczeństwo.
            Udało się! nawet Kacperka omamił. Który uwierzył, że Hitler i jego hordy się kierowali zasadami chrześcijaństwa.
          • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 15:20
            zawszekacperek napisał:

            > Czcigodna Mario, rzeczywiście piszesz niewyraźnie, tj. pokrętnie. Chcę Ci przek
            > azać pewien obraz zagadnienia, które obrabiamy. Ty zaś z uporem maniaka twierdz
            > isz, że nie ma czegoś takiego jak terroryzm motywowany światopoglądem chrześcij
            > ańskim, mimo że rzucam Ci konkretnymi przykładami.

            Rzuciles przykladami terroryzmu nacjonalistyczno-separatystycznego, a zakladajac ze ETA czy IRA to w 100% katolicy, uznales to za przyklad terroryzmu chrzescijanskiego. A jezeli w IRA i ETA sa ateisci to co????

            I jak wytlumaczysz ze ci chrzescijanie z IRA czy ETA mordowali innych chrzescian? Ze katolicy baskijscy mordowali katolikow hiszpanskich? W imie religii ich mordowali czy w imie odlaczenia sie od hiszpanskiej korony i utworzenia wlasnego panstwa?

            > Światopogląd religijny jest
            > co do zasady prymarny w stosunku do ideologii.

            Jak swiatopoglad religijny moze byc prymarny w stosunku do ruchu ktory dazy do odseparowania katolikow baskijskich od katolikow hiszpanskich?

            Janusz w poście wyżej jako przyk
            > ład terroryzmu podal napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę. I dał dobry przykł
            > ad, chociaż nie napisał, że żołnierzami Wehrmachtu byli chrześcijanie (protesta
            > nci i katolicy). Oczywiście kierowali się oni przy dokonywaniu aktów terroru id
            > eologią nazistowską, bo chrześcijańska wg Ciebie terror wyklucza. (Tylko, po k
            > iego mieli na klamrach pasów Gott mit uns :)) Inaczej mowiąc jak mordowali to b
            > yli nazistami, a jak odpoczywali po akcji,to byli chrześcijanami.:)

            Chrzescijanin ktory morduje grzeszy, wiec sprzeciwia sie zasadom wlasnej religii.
            Hitlerowcy nie mordowali w imie religii, mordowali w imie Hitlera i jego chorej ideologii.

            • zawszekacperek Re: O terroryzmie 18.11.11, 19:09
              maria421 napisała:
              > Rzuciles przykladami terroryzmu nacjonalistyczno-separatystycznego, a zakladaja
              > c ze ETA czy IRA to w 100% katolicy, uznales to za przyklad terroryzmu chrzesci
              > janskiego. A jezeli w IRA i ETA sa ateisci to co????

              Zgodnie z Twoim wyobrażeniem chrześcijaństwa ani w ETA, ani w IRA nie powinno być ani jednego chrześcijanina! Bo chrześcijanie nie mordowali i nie mordują!Tam powinni być sami ateiści! Jeżeli mi udowodnisz, że w IRA i w ETA nie było ani jednego chrześcijanina, to odszczekam swoje poglądy w/w materii tu na forum! (Izwinitie za wykrzykniki, bo zaczyna mnie nosić.:))
              >
              > I jak wytlumaczysz ze ci chrzescijanie z IRA czy ETA mordowali innych chrzescia
              > n? Ze katolicy baskijscy mordowali katolikow hiszpanskich? W imie religii ich m
              > ordowali czy w imie odlaczenia sie od hiszpanskiej korony i utworzenia wlasnego
              > panstwa?
              To jest najmniej istotne w imię czego mordowali. Istotne jest to, że olali nakazy i zakazy własnej religii, co świadczy w tym wypadku o jakości wiary wielu chrześcijan (członków i sympatyków IRA i ETA)
              > > Światopogląd religijny jest
              > > co do zasady prymarny w stosunku do ideologii.
              >
              > Jak swiatopoglad religijny moze byc prymarny w stosunku do ruchu ktory dazy do
              > odseparowania katolikow baskijskich od katolikow hiszpanskich?

              Bo jak się jest chrześcijaninem to w pierwsze kolejności trzeba słuchać Boga a dopiero w dalszej kolejności bawić się w politykę.

              > Janusz w poście wyżej jako przyk
              > > ład terroryzmu podal napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę. I dał dobry
              > przykł
              > > ad, chociaż nie napisał, że żołnierzami Wehrmachtu byli chrześcijanie (pr
              > otesta
              > > nci i katolicy). Oczywiście kierowali się oni przy dokonywaniu aktów terr
              > oru id
              > > eologią nazistowską, bo chrześcijańska wg Ciebie terror wyklucza. (Tylko
              > , po k
              > > iego mieli na klamrach pasów Gott mit uns :)) Inaczej mowiąc jak mordowal
              > i to b
              > > yli nazistami, a jak odpoczywali po akcji,to byli chrześcijanami.:)
              >
              > Chrzescijanin ktory morduje grzeszy, wiec sprzeciwia sie zasadom wlasnej religi
              > i.
              > Hitlerowcy nie mordowali w imie religii, mordowali w imie Hitlera i jego chorej
              > ideologii.
              >
              Jeszcze raz Ci powtarzam, że w czyje imię mordowali to jest najmniej istotne. Istotne jest to, że "zapomnieli" iż są chrześcijanami. Bo jakby o tym pamiętali to powiedzieliby dobitnie: Senior Hitler wypier...j! Albo: Senior Hitler sam się naparzaj z Camrade Stalinem (wersja soft).

              Kacperek
              • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 19:27
                zawszekacperek napisał:
                >
                > Zgodnie z Twoim wyobrażeniem chrześcijaństwa ani w ETA, ani w IRA nie pow
                > inno być ani jednego chrześcijanina!
                Bo chrześcijanie nie
                > mordowali i nie mordują!Tam powinni być sami ateiści! Jeżeli mi udowodnisz, że
                > w IRA i w ETA nie było ani jednego chrześcijanina, to odszczekam swoje poglądy
                > w/w materii tu na forum! (Izwinitie za wykrzykniki, bo zaczyna mnie nosić.:)

                > ])


                Glupstwa wypisujesz, widac ze nie stac Cie na zadne powazne argumenty. Nigdzie nie powiedzialam ze chrzescijanie nie mordowali i nie morduja! Nigdzie nie napisalam ze w ETA czy IRA nie bylo ani jednego chrzescijanina! Nie przypisuj mi rzeczy ktorych nie powiedzialam!

                > To jest najmniej istotne w imię czego mordowali. Istotne jest to, że olal
                > i nakazy i zakazy własnej religii, co świadczy w tym wypadku o jakości wiary wi
                > elu chrześcijan (członków i sympatyków IRA i ETA)


                Dla okreslenia terroryzmu istotne jest w imie czego, w imie jakiej ideologii oni sie bili. Ty sie upierasz zeby tego nie zauwazac.

                > Bo jak się jest chrześcijaninem to w pierwsze kolejności trzeba słuchać
                > Boga a dopiero w dalszej kolejności bawić się w politykę.


                No wiec potwierdzasz jednak ze ci chrzescijanie ktorzy byli terrorystami nie sluchali Boga, nie sluchali nauk Jezusa??? Czyli dzialali WBREW wlasnej religi?

                > Jeszcze raz Ci powtarzam, że w czyje imię mordowali to jest najmniej ist
                > otne. Istotne jest to, że "zapomnieli" iż są chrześcijanami. Bo jakby o tym pam
                > iętali to powiedzieliby dobitnie: Senior Hitler wypier...j! Albo: Senior Hitler
                > sam się naparzaj z Camrade Stalinem (wersja soft).


                To jest istotne dla okreslenia terroryzmu. A jest to istotne dlatego zeby wiedziac jak przedziwdzialac terroryzmowi.
                • zawszekacperek Re: O terroryzmie 18.11.11, 20:57
                  Ironia, ironia, ironia.
                  Z drobnym wyjątkiem. Znani są ateiści (przynajmniej kilkuset), którzy byli w IRA i dali się zabić za ideologię IRA. :)))))))
                  Nawet abstrahując, że mogli być w IRA i ETA pojedynczy ateiści, to i tak nie usprawiedliwia to czynów chrześcijan działających w tych organizacjach.

                  Kacperek

                  Rzuciles przykladami terroryzmu nacjonalistyczno-separatystycznego, a zakladajac ze ETA czy IRA to w 100% katolicy, uznales to za przyklad terroryzmu chrzescijanskiego. A jezeli w IRA i ETA sa ateisci to co????
                  • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 21:01
                    zawszekacperek napisał:

                    > Ironia, ironia, ironia.
                    > Z drobnym wyjątkiem. Znani są ateiści (przynajmniej kilkuset), którzy byli w IR
                    > A i dali się zabić za ideologię IRA. :)))))))
                    > Nawet abstrahując, że mogli być w IRA i ETA pojedynczy ateiści, to i tak nie us
                    > prawiedliwia to czynów chrześcijan działających w tych organizacjach.

                    A KTO tych terrorystow usprawiedliwia???

                    Ja tylko protestuje przeciw nazywaniu terroryzmu nacjonalistyczno-separatycznego terroryzmem chrzescijanskim ze wzgledu na wyznanie wiekszosci terrorystow.
                    • a000000 Re: O terroryzmie 18.11.11, 21:11
                      maria421 napisała:

                      > Ja tylko protestuje przeciw nazywaniu terroryzmu nacjonalistyczno-separatyczneg
                      > o terroryzmem chrzescijanskim ze wzgledu na wyznanie wiekszosci terrorystow.


                      w takim razie, wedle Kacperka, KURDOWIE nie walczą o swój kraj, tylko są terrorystami islamskimi. O!
    • zawszekacperek Re: O terroryzmie 18.11.11, 13:57
      www.pino.pl/article-view/id,352427,type,1,t,terroryzm-chrzescijanski-w-indiach
      ???

      Kacperek
      • maria421 Re: O terroryzmie 18.11.11, 14:03
        NLFT kwalifikuje sie tak samo jak IRA, ETA czy PKK, czyli terroryzm nacjonalistyczno -separatystyczny.

        Probuj dalej.
        • zawszekacperek Re: A to ci swołocz! 18.11.11, 18:41

          Jak można pluć takim jadem?
          Czy przekaz Chrystusa to przekaz Miłości, szanowania innych kultur i wiar, czy też przekaz przemocy, oszustwa i nie-etycznego nawracania w jego imię?
          albo:
          Niestety, od zarania chrześcijaństwie religię tę toczy choroba ekskluzywizmu, poczucia wyłącznego posiadania praw autorskich na Boga. Ten ekskluzywizm, to przekonanie wśród chrześcijan, że „oto my jesteśmy jedyną prawdziwą religią, a wszyscy inni bogowie są fałszywymi bogami”, miała i ma nadal krwawe, katastrofalne dla ludzkości konsekwencje – miliony ludzi zostało zabitych w imię Chrystusa, całe cywilizacje i narody zostały starte z powierzchni ziemi w imię „dania im słowa Bożego”. Chrześcijanie mordowali zresztą nie tylko obcych, ale także jak dzikusy zabijali swoich współbraci w Jezusie.

          a wszystko to tutaj:
          tiny.pl/h1s27
          Kacperek
          • maria421 Re: A to ci swołocz! 18.11.11, 19:20
            Kacperku, niestety, nie nauczysz sie wiele o religiach jezeli bedziesz uzywal takich zrodel.

            Kazdy czlowiek wyznajacy jakas religie jest przekonany ze jego religia jest prawdziwa i najlepsza, jezeli brak mu tego przekonania to zmienia religie albo staje sie ateista.

            Zyd wierzy, ze jego religia jest najlepsza, chrzescijanin wierzy ze jego religia jest najlepsza, muzulmanin wierzy ze tylko islam jest prawdziwa religia.

            Chrzescijanstwo rozprzestrzenialo sie przez wieki poprzez przekazywanie "Dobrej Nowiny", a chrzescijanie byli przez 300 lat w Rzymie przesladowani . Wlaciwie to do czasow Karola Wielkiego , czyli przez 800 lat po Chrystusie , nie bylo zadnej silowej chrystianizacji.

            Chcesz wiedziec w jakim tempie i w jaki sposob rozpowszechnial sie islam po smierci Mahometa? Sluze chronologia podbojow islamu:

            Podboje arabskie

            630 Mekka (632 smierc Mahometa)
            633 podboj Palestyny i Syrii
            636 podboj Jordanii
            638 zdobycie Jerozolimy
            640 Egipt
            642 Persja
            649 Cypr
            650 Azja Mniejsza (Armenia)
            674-678 i 717-718 oblezenie Konstantynopola
            698 Maroko (cala polnocna Afryka w rekach muzulmanow)
            711 Hiszpania
            732 atak na Francje, bitwa pod Poitier
            712 muzulmanie doszli do Chin
            Caly IX wiek- oblezenie Sycylii, napady na Rzym

            Podboje tureckie:

            1371 Macedonia
            1385 Bulgaria
            1389 Serbia i Bosnia
            1453 rzez i upadek chrzescijanskiego Konstantynopola, bazylika Hagia Sofia zamieniona na meczet
            1470 Albania
            1475 Krym
            1571 bitwa pod Lepanto
            1683 odsiecz wiedenska,
            • zawszekacperek Re: A to ci swołocz! 18.11.11, 20:43
              Droga Mario,
              gdyby Kacperek swoją wiedzę o religiach czerpał tylko z Ewangelii, to rzeczywiście mogłabyś go uważać za obskuranta. Niestety Kacperek doskonale wie z różnych źródeł, że w przypadku religii teoria nie zgadza się z praktyką. dotyczy to również chrześcijaństwa (a szczególnie katolicyzmu) a nie tylko islamu, który Ty tak zwalczasz. Jeszcze raz Ci powtarzam, że człowiek kierujący się rozumem powinien być krytyczny wobec słów i czynów. Zwłaszcza, kiedy słowa i czyny nie pokrywają się. A datami nie zaskoczysz Kacperka. Bo Ty podajesz: 1571 bitwa pod Lepanto (zwycięstwo Ligi Św. nad Imperium Osmańskim) a Kacperek podaje 1572 Noc św. Bartłomieja (zwycięstwo kat. nad kalwinami czyli też zwycięstwo Ligi :))))))
              Papa G XIII kazał nawet wybić z tej okazji medal okolicznościowy. Kacperek wysnuwa wniosek, że katolicy to taka sama swołocz jak muzułmanie czy inna sekta, bo mordują się w imię tego samego Boga. Ty zaś opierając się na Ewangelii głosisz, że katolicy są cacy, bo pokonali muzułmanów pod Lepanto i obronili chrześcijaństwo.
              Dlatego uważam, że przy ocenianiu ludzkich czynów lepiej kierować się rozumem niż wiarą.
              Mario, czy Ty nie widzisz i nie wstydzisz się za haniebne czyny chrześcijan (a szczególnie katolików)?
              Mario, czy Ty widzisz tylko haniebne czyny wyznawców islamu?
              Kacperek
              • maria421 Re: A to ci swołocz! 18.11.11, 20:59
                Kacperku, cala dyskusja z Toba sprowadza sie tylko do jednego , a mianowicie "Mario czy Ty nie widzisz haniebnych czynow chrzescijan?

                W I D Z E

                Tylko ze nie wiem o czym Ty chcesz rozmawiac, o religiach czy o ludziach? O terroryzmach czy o ludziach? Ty zalozyles ze ja nie znam mordow popelnionych przez chrzescijan i chcesz mnie oswiecic, ale robisz to po pierwsze niepotrzebnie, a po drugie uzywasz zlej metody, tzn. klasyfikujac terroryzm wedlug wyznania terrorystow. Wobec takiej logiki RAR i BR to jest ateistyczny terroryzm. Tylko ze zaden rozsadnie myslacy czlowiek tak go nie nazwie, jak zaden rozsadnie myslacy czlowiek nie nazwie ETA "chrzescijanskim terroryzmem".

                Kolejna rzecz ktora mnie doprowadza do bialej goraczki, to argumentowanie "chrzescijanskim terroryzmem" w sytuacji kiedy islamski terroryzm ma na swym koncie ponad 18 tysiecy ofiar w ciagu 10 lat, kiedy na liscie wszystkich organizacji terrorystycznych islamskich organizacji jest najwiecej.
                Trzeba byc slepym zeby tego nie widziec.
                • zawszekacperek Re: A to ci swołocz! 18.11.11, 21:23

                  O ludziach! O ludziach, Mario! Bo za terroryzmem stoją ludzie, z krwi i kości i... z wysranymi mózgami jak to kiedyś napisał elegancko janusz. Zadasz zapewne pytanie, jakie czynniki sprawiły, że ci ludzie wysr...li mózgi? Odpowiem krótko: różne, ale m.in. także religie, które ich uformowały.

                  Kacperek
                  • maria421 Re: A to ci swołocz! 18.11.11, 22:03
                    zawszekacperek napisał:

                    >
                    > O ludziach! O ludziach, Mario! Bo za terroryzmem stoją ludzie, z krwi i kości
                    > i... z wysranymi mózgami jak to kiedyś napisał elegancko janusz. Zadasz zapewne
                    > pytanie, jakie czynniki sprawiły, że ci ludzie wysr...li mózgi? Odpowiem krótk
                    > o: różne, ale m.in. także religie, które ich uformowały.
                    >
                    > Kacperek

                    I do czego ma taka rozmowa prowadzic?
                    Uwazasz ze taka "rozmowa o ludziach" w jakikolwiek sposob moze przydac sie w walce z terroryzmem?
                    I jezeli mamy rozmawiac tylko o ludziach to po co walczyc z ideologiami? Dlaczego pewne ideologie sa zabronione, np. nazizm w Niemczech?
Pełna wersja