Jestem komunistą, bo jestem chrześcijaninem, czyli

25.11.11, 20:40
pół żartem, pół serio?

*******
Vattimo i Stasińska
Tomasz Piątek

 – Panie Vattimo, dlaczego jest pan komunistą?

 – Ja wiem, że wam to słowo źle się kojarzy. Słuchajcie, dopóki był komunizm, byłem antykomunistą. Kiedy komunizm upadł, wtedy wreszcie mogłem z czystym sumieniem zostać komunistą. Jestem komunistą, bo uważam, że świat, w którym żyjemy, wymaga przeciwwagi, alternatywy. Czy chcecie, żeby ludzie walczyli o trochę bardziej ludzki kapitalizm? Dla czegoś takiego nie ruszą nawet palcem. Ludzie potrzebują wyrazistego ideału.

 – Ale czy to musi być od razu komunizm? Czy nie moglibyśmy walczyć o światową socjaldemokrację?

 – To słowo z kolei źle się kojarzy we Włoszech. Socjaldemokracja oznacza korupcję. Oznacza udawaną lewicę, która wysługuje się kapitalistom. Czegoś takiego nie potrzebujemy, szczególnie w tej chwili. Bo jeszcze nigdy w historii świat nie był tak zdominowany przez kapitalistów. Przez kapitalistów i przez Stany Zjednoczone. Stany Zjednoczone do spółki z Chinami tworzą dominujący blok. Przeciwwagą mogłaby być Europa razem z Ameryką Łacińską. Bardzo wierzę w to, co się teraz dzieje w Ameryce Łacińskiej. Ale Europa została zwasalizowana przez Stany Zjednoczone. Dam wam przykład taki: jako europarlamentarzysta zajmowałem się dochodzeniem w sprawie systemu Echelon, który podsłuchuje rozmowy telefoniczne prowadzone na całym świecie. System działa w oparciu o porozumienie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią, Kanadą, Australią i Nową Zelandią, ale tak naprawdę jest zarządzany przez wywiad amerykański. Zapytałem więc w parlamencie, czy oni podsłuchują też rozmowy prowadzone przez władze Europy. Odpowiedziano mi: to niemożliwe, mamy znakomite urządzenia antypodsłuchowe, polecone nam przez Pentagon! Rozumiecie? Ja ich pytam, czy Pentagon nas podsłuchuje, a oni: skądże, sam nam zakładał urządzenia antypodsłuchowe! To powinno wystarczyć jako odpowiedź na pytanie, dlaczego jestem komunistą.

 – Wie pan, że głoszenie komunizmu jest w Polsce zakazane przez prawo?

 – We Włoszech na szczęście nie. We Włoszech, kiedy mówię, że jestem komunistą, traktują mnie jak nieszkodliwego dziwaka. Natomiast kiedy mówię, że jestem antysyjonistą, wtedy zaczynają się kłopoty. Nagle nie mogę już pisać do gazet, ludzie się ode mnie odwracają. Tylko dlatego, że nie akceptuję polityki państwa Izrael, zamykania ludzi w Strefie Gazy i czekania, aż umrą z głodu. Kiedy to mówię, wybucha skandal. I to nie Żydzi się oburzają. Gadam z wieloma Żydami, na przykład z Noamem Chomskym, i oni się ze mną zgadzają, że polityka Izraela to świństwo, że samo państwo Izrael przez cały czas swojego istnienia było i jest państwem rasistowskim. Oburzają się na mnie Włosi, którzy chcą być bardziej żydowscy od Żydów. Ale wracając do komunizmu: mówiąc komunizm, nie mam na myśli reżimu, który mieliście w Polsce, ani, Boże uchowaj, sowieckiego komunizmu. Mówiąc „komunizm“, mam na myśli społeczeństwo, w którym przemoc międzyludzka zredukowana jest do minimum. Mój komunizm to konsekwencja chrześcijaństwa. Jestem komunistą, bo jestem chrześcijaninem.

 – Panie Vattimo, w takim razie dlaczego jest pan katolikiem? Jak można być chrześcijaninem i katolikiem równocześnie?

 – Jestem katolikiem, bo nim byłem. To najprostsza odpowiedź. Jestem katolikiem, bo urodziłem się w tej kulturze. Tak samo jak jestem Włochem, bo urodziłem się we Włoszech, we włoskojęzycznej rodzinie. Taka jest moja tożsamość. I nie mam takiej siły, żeby moją tożsamość zmienić. Nie nawrócę się na jakąś inną religię, tak samo, jak nie nawrócę się z włoskości na jakąś inną narodowość.

 – Ale jak pan to robi, że jest pan homoseksualistą i katolikiem równocześnie? Przecież Kościół katolicki potępia homoseksualizm.

 – Kościół katolicki potępia homoseksualizm i zarazem praktykuje. Zawsze mówię, że papież potępia homoseksualistów tylko dlatego, że chce wyeliminować konkurencję. Mnie nie obchodzi jego potępienie. W Biblii zakaz homoseksualizmu jest zakazem rytualnym, podobnie jak zakaz jedzenia małych węży. Czy myślicie, że ktoś pójdzie do piekła, ponieważ jadł małe węże? Jeśli uważasz, że pójdę do piekła, bo jestem homoseksualistą, to idź tam sam.

Gdybym miał więcej czasu, zapytałbym Gianniego Vattimo o coś jeszcze. Powiedziałbym mu tak:

 – Pewnie pan nie wie, ale polskie prawo nie tylko zakazuje głoszenia komunizmu, także chroni homofobię. Symbol homofobów, tak zwany Zakaz Pedałowania, został właśnie zarejestrowany przez sąd jako znak chroniony przez prawo. Teraz nie wiadomo, czy można krytykować ten znak, bo może to zostać uznane za napaść słowną, a więc podstawę do wytoczenia procesu. Co powinniśmy robić w tej sytuacji? Nie wiem, co by mi odpowiedział. Ale wiem, co dzień wcześniej powiedziała mi Beata Stasińska:

 – Powinniście na waszej stronie internetowej opublikować nazwisko i zdjęcie tego sędziego, który wydał taką decyzję. Niech wie, że nie jest anonimowy.

www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/VattimoiStasinska/menuid-215.html
    • maria421 Re: Jestem komunistą, bo jestem chrześcijaninem, 25.11.11, 20:53
      Diabollo, Ty tak z ideologicznej zarliwosci propagujesz tu artykuly Krytyki politycznej? Wiesz, oni sa obficie dotowani przez panstwo, moze by Ci jakas umowna sume od kazdego rpzpropagowanego artykulu placili?

      Co do samego artykulu, to potwierdza ze lewactwo wloskie jest tak samo bezmyslne jak polskie.
      Tylko ktos kto nie ma za grosz rozumu lub "lze jak Szczuka" moze powiedziec:

      " nie akceptuję polityki państwa Izrael, zamykania ludzi w Strefie Gazy i czekania, aż umrą z głodu"

      I tylko ktos podobnie bezmyslny moze to wydrukowac, opublikowac.

      • diabollo Re: Jestem komunistą, bo jestem chrześcijaninem, 25.11.11, 21:16
        maria421 napisała:

        > Diabollo, Ty tak z ideologicznej zarliwosci propagujesz tu artykuly Krytyki pol
        > itycznej? Wiesz, oni sa obficie dotowani przez panstwo, moze by Ci jakas umowna
        > sume od kazdego rpzpropagowanego artykulu placili?
        >
        > Co do samego artykulu, to potwierdza ze lewactwo wloskie jest tak samo bezmysln
        > e jak polskie.
        > Tylko ktos kto nie ma za grosz rozumu lub "lze jak Szczuka" moze powiedziec:
        >
        > " nie akceptuję polityki państwa Izrael, zamykania ludzi w Strefie Gazy i cz
        > ekania, aż umrą z głodu"

        >
        > I tylko ktos podobnie bezmyslny moze to wydrukowac, opublikowac.

        Czcigodna Mario,
        po pierwsze "primo" nie jestem katolikiem. Po drugie "primo" nie jestem chreścijaninem. Po trzecie "primo" nie jestem komunistą.

        Tekst powinien dawać do myślenia tym, którzy pod któreś "primo" podpadają?

        pl.wikipedia.org/wiki/Gianni_Vattimo
        Co do dotacji KP to podaruj sobie w końcu te insynuacje.
        KP dostała lokal w Warszawie na zasadzie konkursu, który wygrała. Tak samo wszelkie inne dotacje.
        Przy miliardach złotych polskich z budżetu państwa, czyli podatków na kato-agitację w Polsce (bez żadnego konkursu), czcigodni katolicy powinni zamilknąć.

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Jestem komunistą, bo jestem chrześcijaninem, 25.11.11, 22:03
          diabollo napisał:

          > Czcigodna Mario,
          > po pierwsze "primo" nie jestem katolikiem. Po drugie "primo" nie jestem chreści
          > janinem. Po trzecie "primo" nie jestem komunistą.
          >
          > Tekst powinien dawać do myślenia tym, którzy pod któreś "primo" podpadają?

          Dlaczego uwazasz ze ten tekst jest godny zeby go publikowac?

          > pl.wikipedia.org/wiki/Gianni_Vattimo

          No popatrz, professore a bzdury gada.

          > Co do dotacji KP to podaruj sobie w końcu te insynuacje.
          > KP dostała lokal w Warszawie na zasadzie konkursu, który wygrała. Tak samo wsze
          > lkie inne dotacje.
          > Przy miliardach złotych polskich z budżetu państwa, czyli podatków na kato-agit
          > ację w Polsce (bez żadnego konkursu), czcigodni katolicy powinni zamilknąć.

          Niedawno GW podawala ile kosciol dostaje z budzetu i na co to idzie, poszukaj w archiwum. W kazdym razie na propagande te srodki nie ida.
          • diabollo Ile państwo buli na kato-Kościół? 25.11.11, 23:53
            forum.gazeta.pl/forum/w,95165,130124911,130124911,Ile_panstwo_buli_na_Kosciol_.html
            oczywiście bez "przetargów", "konkursów" czy takich tam fajowych wymysłów "wolnorynkowych".

            Świętojebliwa GW oczywiście daje dupy w obliczeniach i zapomina o łapówkach rządowych przez ostatnie 20 lat (w których przodowało SLD) dla kato-Kościoła, które rządzący płacili klerowi majątkiem skarbu państwa za neutralność albo poparcie polityczne pod nazwą: "odzyskiwanie wcześniej ukradzionego bądź wyudzonego majątku".

            forum.gazeta.pl/forum/w,95165,130124911,130124911,Ile_panstwo_buli_na_Kosciol_.html

            Kłaniam się nisko.
            • maria421 Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 09:27
              Lepszy link mam:

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10498438,Ile_dostaje_od_panstwa_polski_Kosciol__Duzo__A_chce.html
              GW wali po oczach suma ponad 3 mlrd zlotych i czytelnik to polyka bez zastanowienia, tymczasem :

              "na państwowe dotacje dla katechetów oraz na katolickie uczelnie, szkoły i przedszkola państwo wydaje 1,63 mld zł. Same tylko wynagrodzenia katechetów uczących religii rzymskokatolickiej w szkołach podstawowych, średnich i gimnazjach sięgnęły w poprzednim roku szkolnym ponad 1,1 mld zł. Na kościelne uczelnie budżet wydał 180 mln zł. Na przedszkola i szkoły - prawie 300 mln zł. Z kolei na pensje kapelanów i innych duchownych w wojsku i służbach mundurowych wydano ponad 21 mln zł.!"

              Utrzymanie jednego ucznia w szkole panstwowej obciaza budzet srednia kwota 5 tys zl.
              W szkolach katolickich w roku 2009/2010 bylo razem 55.323 uczniow:
              wnk.kuria.zg.pl/szkoly_katolickie_w_polsce.html
              Jezeli szkoly katolickie zostana zlikwidowane, to ich uczniowie przejda do panstwowych szkol , co jednakowo obciazy budzet panstwa.

              Poniewaz dochody kosciola z tacy czy za sluby itd. budzetu nie obciazaja, szkoly katolickie obciazalyby budzet mniej wiecej w takim samym stopniu, to z tych ponad 3 mlrd zostaje zaledwie jedna trzecia- wydatki budzetowe na lekcje religii i na kapelanow. I nad tym mozna dyskutowac, nie zapominajac jednak ze te wydatki sa pokrywane w ok. 90% z kieszeni katolikow bo taki jest ich procent w Polsce.

              Lewactwo, jak zwykle, manipuluje. Lewactwo jak diabel swieconej wody boi sie lekcji religii w szkole, gdzie dzieci moga sie nauczyc "czcij ojca swego i matke swoja", "nie zabijaj", "nie cudzoloz", "nie kradnij" , "nie mow falszywego swiadectwa".....
              • ja.nusz Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 10:52
                Pominęłaś pierwsze przykazanie. Czyżby dlatego, że ma taki trochę muzułmański charakter?
                • maria421 Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 11:56
                  ja.nusz napisał:

                  > Pominęłaś pierwsze przykazanie. Czyżby dlatego, że ma taki trochę muzułmański c
                  > harakter?

                  Pominelam dlatego, ze nie musi byc ono respektowane przez ateistow.

                  Pierwsze przykazanie nie ma wcale muzulmanskiego charakteru.
                  Gdyby Mahometowi naprawde chodzilo o zaprowadzenie monoteizmu do politeistycznej praislamskiej Arabii, to moglby skorzystac z pierwszego przykazania Dekalogu, ale Mahometowi chodzilo o to zeby byc prorokiem, wiec muzulmanski monoteizm to "nie ma Boga procz Allaha a Mahomet jest jego prorokiem", nierozlaczna wiara w jednego Boga i Mahometa jako jego proroka.
                  • ja.nusz Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 12:03
                    maria421 napisała:

                    > Pierwsze przykazanie nie ma wcale muzulmanskiego charakteru.
                    > Gdyby Mahometowi naprawde chodzilo o zaprowadzenie monoteizmu do politeistyczne
                    > j praislamskiej Arabii, to moglby skorzystac z pierwszego przykazania Dekalogu,
                    > ale Mahometowi chodzilo o to zeby byc prorokiem, wiec muzulmanski monoteizm to
                    > "nie ma Boga procz Allaha a Mahomet jest jego prorokiem", nierozlaczna wiara w
                    > jednego Boga i Mahometa jako jego proroka.

                    Jakoś wychodzi mi na to samo - albo wierzysz we mnie, albo w ryja.
                    • maria421 Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 12:58
                      ja.nusz napisał:


                      > Jakoś wychodzi mi na to samo - albo wierzysz we mnie, albo w ryja.

                      Nieprawda.

                      Dekalog byl dany Mojzeszowi i kierowany do jego narodu. W Starym Testamencie nie ma ani nakazu misjonowania ani nawracania innych na wiare i Zydzi tego nigdy nie robili.
                      W przeciwienstwie do muzulmanow ktorym Koran nakazuje podbicie calej ziemi dla Allaha.
              • diabollo Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 11:46
                maria421 napisała:

                > Lewactwo, jak zwykle, manipuluje. Lewactwo jak diabel swieconej wody boi sie le
                > kcji religii w szkole, gdzie dzieci moga sie nauczyc "czcij ojca swego i matke
                > swoja", "nie zabijaj", "nie cudzoloz", "nie kradnij" , "nie mow falszywego swia
                > dectwa".....
                ********

                Jednym z najoryginalniejszych osiągnięć III RP jest biznes moralizatorski. Nie wiem, czy agent Tomek kupując niegdyś posłance Sawickiej książkę Władysława Bartoszewskiego Warto być przyzwoitym, wziął fakturę na CBA, czy zapłacił z własnej pensji – jednak niewątpliwie zwiększył obroty branży wydawniczej. Warto być przyzwoitym – to prawie jak „kultura się opłaca”. Oczywiście, najbardziej opłaca się być okazem przyzwoitości prezentowanym młodzieży. Najlepiej „targetować” produkt na odbiorcę młodzieżowego, wiemy to w naszym kraju od czasów „Frugo”. W oszałamiającym tempie rosną więc zastępy świeckich katechetów, autorytetów moralnych z telewizji śniadaniowej. A że kapitał zawsze dąży do kumulacji, to na przykład promocji najnowszego wywiadu-rzeki z Władysławem Bartoszewskim towarzyszą wypowiedzi autorytetów - od Jerzego Owsiaka po aktorów, piosenkarzy i prezenterów telewizyjnych. Wszyscy wzniośle mówią o tym, jak iść „pod prąd” - buntować się w imię Wartości i Ideałów.


                W Polsce kabotynizm zawsze był popularny; Tadeusz Konwicki nazwał go kiedyś wręcz naszą „chorobą narodową”. „Polityk kabotyn, który tęgo narozrabia, za karę zostaje świętym. Artysta kabotyn zyskuje miano natury nieprzeniknionej i wzniosłej” - pisał autor Małej Apokalipsy w roku 1958. Niby niewiele się w tej kwestii zmieniło – okazało się jednak, że wielkie medialne koncerny wytwarzają dużo większy popyt na żywych świętych współczesności, niż biurokracja doby realnego socjalizmu, której ostatecznie wystarczali jakoś kosmonauta Hermaszewski, przodownik Pstrowski i czterech pancernych. Rebelia, pszę państwa, się najlepiej sprzedaje – śpiewał Kazik Staszewski. Ma rację – w końcu wiele o tym wie. Rebelia w Polsce zwyczajowo już ma odcień konserwatywny i elitarystyczny; z dwóch rodzimych tradycji buntowniczych czerpie się raczej z konfederacji barskiej niż z rabacji galicyjskiej… Trudno dziwić się, że hasła konserwatywno-liberalne biorą na swoje sztandary popkulturowi rebelianci z pokolenia stanu wojennego. Bardziej już dziwią ich młodsi koledzy; w czasach, kiedy rząd jest konserwatywno-liberalny, bycie konserwatywnym liberałem nie wydaje się zbyt buntownicze. Ale wiem, zawsze można być prawdziwym hardkorem, Kazimierzem Mijalem z czasów Gomułki i żądać od władzy poważnego traktowania jej własnej ideologii. Uwaga, tu przednia anegdota. Podczas spotkania towarzyszącego gospodarskiej wizycie Gomułki w jednym z zakładów pracy, wstaje robotnik-maoista i pyta: „Towarzyszu Gomułka! Dlaczego nie zlikwidowaliście jeszcze Kościoła?”. Koniec anegdoty.

                Całość:
                www.krytykapolityczna.pl/WitoldMrozek/Wartobycprzyzwoitym/menuid-351.html
                • maria421 Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 11:57
                  Nie potrafisz odpowiedziec wlasnymi slowami?
                  • diabollo O dobroczynności, córce obłudy. 26.11.11, 13:37
                    ...czyli po kabotyństwie coś o kolejnej specjalności Kato-Kościoła.

                    ***
                    Czy koń może być zbawiony
                    Autor: JERZY URBAN

                    O dobroczynności, córce obłudy.

                    Konia w całości boję się; pokrojonego na befsztyki bardzo lubię. Jest to jednak tylko pierwszy powód, dla którego nie wpłaciłem pieniędzy na wykupienie z rzeźni 12-letniej klaczy Grety. W "GazecieWyborczej? z 12 lipca na str. 6. pod artykułem rżnącym tyłek arcybiskupowi Mokrzyckiemu ponad 1/3strony tego dziennika zajmuje płatne ogłoszenie pt. "PodarujmyGrecie życie?. Czytamy: ?do 15 lipca musimy zebrać 2.500 zł, jeśli chcemy odkupić Gretę przed rzeźnią. Prosimy państwa o po moc. Sprawdzamy w biurze ogłoszeń Agory: Takie ogłoszenie kosztuje 37 200 zł netto. Fundacja Centaurus, która je wydrukowała, zamiast roztkliwiać publiczność Gretą, mogłaby za te pieniądze wykupić od rzeźnika 15 koni. Całe stado. Powstaje więc przypuszczenie, że rozczulani czytelnicy robieni są w konia. Ktoś z fundacji Centaurus pieniędzmi już zebranymi na emeryturę dla kopytnych opłaca swoje własne ambicje literackie. Zapragnął, aby dwukrotnie większym i grubszym drukiem niż "Gazeta?publikuje takie sławy pisarskie, jak Bauman, Miłosz, a nawet Sierakowski, rozpowszechnić literacki talent ludzkiej połowy centaurusa. Posmakujmy tej prozy o wędrówce konia do stajni Boga: Nie liczy się Bracie co robiłeś w życiu ani komu służyłeś. Nie jest ważne czy wykazałeś posłuszeństwo w bólu, czy byłeś butny i sprzeciwiałeś się swemu Panu. Bez znaczenia, jak daleko wyciągałeś nogi i prężyłeś szyje w łabędzim ukłonie. To nie ma znaczenia, czy patrzysz dumnie śmierci w oczy, czy kryjesz w nich swój strach. Nic Ci już nie pomoże. Zasłużyłeś na śmierć. Bo przyszedłeś na świat. Zapomniany mknął będziesz po pierzastych chmurach pod nieboskłon. I nie będzie wokoło Ciebie nikogo, kiedy rozstąpi się niebo. Będziesz już do końca zupełnie sam. Bądź dzielny Bracie! Choć łańcuch wrzyna się w szyję, choć nikt się nie obejrzy, a świat nie zwolni nawet na chwilę. Dumny utoniesz w cichej modlitwie ? aby śmierć nie bola ła. Tym tonącym w modlitwie jest oczywiście koń ? brat grafomana, więc nie pegaz. Eko nomika filantropiinie tą jedną reklamą zadziwia. W telewizjach po wielokroć gapimy się na łzawe apele o ratowanie życia jakiegoś Kazia czy Zosi najchętniej chorej na raka czy wodogłowie. Dla przywrócenia zdrowia potrzeba to 100, to 300 tys. zł. Gdyby dowiedzieć się, ile kosztuje wyprodukowanie spotu i emitowanie go np. przez tydzień kilka razy dziennie, okaże się, że pochłania to na ogół dziesięć razy więcej pieniędzy, niż potrzeba ich na leczenie. Fundacja działa wbrew kalkulacyjnemu sensowi. Naprawdę reklamuje bowiem swoje czułe serce. W istocie kupujemy nie zdrowie bachorowi, tylko dobre samopoczucie jakieś paniusi. Taki sam jest też motyw załzawionych widzów, gdy wysyłają pieniądze. w rzeczywistości na opłacenie reklam, którym ulegli. W istocie na to, żeby podobać się samym sobie. Tak też przyjaciele koni, posyłając forsę na wykupienie Grety, wykupywali ogłoszenie koniarzy w gazecie. Wkar nawale (przezmłodzież już nieodróżnianym od postu) trwa sezon tzw. balów charytatywnych. Bawią się bogaci, piękne dupy, ważni samce i celebryci. Cele ogłaszane to zazwyczaj wspieranie przytułków, sierot, szpitali czy bezdomnych. W rzeczywistości do rzekomego celu obojętnego balującym płyną okrawki tego, co goście wydają na pretensjonalne stroje, wynajmowanie sal i służby, występy gwiazd, mdłe żarcie i kwaśne szampany. Prawdziwy cel jest zawsze ten sam: pokazać siebie i swe czułe serce. W tabloidach i kolorowych pismach kobieco-snobistycznych ukazują się informacje, kto z kim i co. Pokazuje się kiecki, nowych narzeczonych, makijaże, świeżo wprawione sztuczne szczęki.

                    Liberalny kapitalizm i jego wróg, Kościół, pospołu głoszą kłamstwo, że dobroczynność jest sposobem zwalczania wykluczenia ludzi, nędzy, chorób i bezradności.

                    W istocie służy ona reklamie elit i ich uwzniośleniu. Wfotoreportażach z balów pokazuje się przecież rozbrykanych szczęśliwców, a nie uszczęśliwionych nieszczęśników dających hulankom społeczny pretekst. Do broczynność jest nieopłacalna w każdym wymiarze: upokarza beneficjantów i zapewnia triumf zakłamaniu. Typowy wielki biznesmen ucieka od podatków służących ogółowi do rajów podatkowych lub w księgowe szwindle. Aby potem część z tego, o co zuboży społeczeństwo, ostentacyjnie przeznaczać na filantropię,czyli własną chwałę, reklamę przedsiębiorstw i swego statusu bogacza. Ludzie niedający sobie w życiu rady mają nasiloną przez to uraźliwość zwaną poczuciem godności. Nie jest im więc wszystko jedno, czy dostają coś z łaski, czy jako pomoc należną z mocy ustawy. Podape lem w "Wyborczej?o składkę na życie dla kobyły Grety malutkimi już literami prosi się o 1 proc. podatku na wyleniałe konie. Wolałbym wykupić z rzeźni jakąś krowę. Krowy nie gryzą, nie kopią i nie zrzucają ludzi. Są urocze, trzy razy mądrzejsze od chabet, mają smutne oczy, pozwalają pieścić sobie piersi. I najważniejsze ? befsztyki z polędwicy wołowej smakują znacznie gorzej niż z koniny.

                    www.nie.com.pl/art25048.htm
                    • maria421 Re: O dobroczynności, córce obłudy. 26.11.11, 14:03
                      Diabollo, nadal jestes wielbicielem Urbana? Co Cie tak w nim fascynuje- wulgarnosc, cynizm i pogarda jak w tym zdaniu:

                      [i]"Naprawdę reklamuje bowiem swoje czułe serce. W istocie kupujemy nie zdrowie bachorowi, tylko dobre samopoczucie jakieś paniusi" ????
                      /i]

                      Jestem bardzo tolerancyjna wiec pozwalam Ci na propagowanie "Krytyki Politycznej" , ale tekstow Urbana na moim forum sobie nie zycze!!!

                      Mam nadzieje ze uszanujesz to zyczenie.

            • diabollo Re: Ile państwo buli na kato-Kościół? 26.11.11, 11:12
              diabollo napisał:


              > Świętojebliwa GW oczywiście daje dupy w obliczeniach i zapomina o łapówkach rzą
              > dowych przez ostatnie 20 lat (w których przodowało SLD) dla kato-Kościoła, któr
              > e rządzący płacili klerowi majątkiem skarbu państwa za neutralność albo poparci
              > e polityczne pod nazwą: "odzyskiwanie wcześniej ukradzionego bądź wyudzonego ma
              > jątku".

              Oczywiście: "wyłudzonego".

              Kłaniam się nisko.
    • maria421 Lewackie metody 25.11.11, 22:14
      powiedziała Beata Stasińska:

       – Powinniście na waszej stronie internetowej opublikować nazwisko i zdjęcie tego sędziego, który wydał taką decyzję. Niech wie, że nie jest anonimowy.


      Ot, lewackie pojecie sprawiedliwosci! Jezeli sedzia nie wyda wyroku ktory lewactwo ukontentuje, to lewactwo bedzie go zastraszac publikujac jego zdjecia. A moze jeszcze adres sedziego opublikuja? I potem, jezeli jakis "anty"faszysta sedziemu samochod podpali, to lewactwo znow bedzie produkowalo mase artykulow oburzenia przeciw kazdemu ktory fakty pokojarzy.
      • diabollo Re: Lewackie metody 25.11.11, 23:17
        maria421 napisała:

        > powiedziała Beata Stasińska:
        >
        >  – Powinniście na waszej stronie internetowej opublikować naz
        > wisko i zdjęcie tego sędziego, który wydał taką decyzję. Niech wie, że nie jest
        > anonimowy.

        >
        > Ot, lewackie pojecie sprawiedliwosci! Jezeli sedzia nie wyda wyroku ktory lewac
        > two ukontentuje, to lewactwo bedzie go zastraszac publikujac jego zdjecia. A mo
        > ze jeszcze adres sedziego opublikuja? I potem, jezeli jakis "anty"faszysta sedz
        > iemu samochod podpali, to lewactwo znow bedzie produkowalo mase artykulow oburz
        > enia przeciw kazdemu ktory fakty pokojarzy.

        Czcigodna Mario,

        Jest wątek na Twoim forum na ten temat (zarejestrowanego kato-faszystowskiego znaku NOP tzw. "zakaz pedałowania") i wiele głupstw na ten temat.

        O ile dobrze wyczytałem w polskich portalach to polska prokuratura odwołała się od tej decyzji sądu.
        A decyzja sądu polegała na rejestracji symboli już zarejestrowanego kato-faszystowskiego ugrupowiania pt. NOP.

        Nie jestem prawnikiem (jestem inżynierem); jeżeli dobrze rozumiem to dylemat prawny polega na tym na ile wolność zrzeszania się i wolność słowa może kolidować z Konstytucją, gdzie stoi obowiązek państwa zapewnienia równości obywateli i ich ochrony przed dyskryminacją.

        Trochę dylemat jak w Niemczech: czy NPD zgodnie z Bundesverfassung może działać czy nie.

        Każda analogia oczywiście jest ułomna, bo w Polsce jest torchę inaczej niż w BRD: NOP w przeciwieństwie od NPD nie ma żadnych szans na żadne zwycięstwo w wyborach gminnych czy parlamentarnych (na razie), chodzi o ich symbole i o to taki symbol może być zarejestrowany jako symbol tego kato-faszystowskiego ugrupowania.

        Jeszcze raz: tu nie chodzi o żadną wolność słowa (publkację, demonstację, etc), nie chodzi o cenzurę takich czy innych obrazków, tylko o rejestrację symboli partyjnych Narodowego Odrodzenia Polski, organizacji z głębokimi "europejskimi korzeniami chrześcijańskimi", czyli katolickich faszystów z czasów międzywojennych.

        Kłaniam się nisko.
        • zawszekacperek Re: Lewackie metody 26.11.11, 07:49

          Diabollo, masz maila gazetowego? Bym Ci coś napisał.

          Kacperek
          • diabollo Re: Lewackie metody 26.11.11, 11:25
            zawszekacperek napisał:

            >
            > Diabollo, masz maila gazetowego? Bym Ci coś napisał.
            >
            > Kacperek

            Jasne, czcigodny Kacperku.

            Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Lewackie metody 26.11.11, 09:39
          Diabollo, albo udajesz ze nie rozumiesz, albo naprawde nie rozumiesz o co chodzi i dlaczego wezwanie do opublikowania zdjecia sedziego jest skandaliczne.

          W demokratycznym panstwie prawa sedzia jest niezawisly , zwiazany obowiazujacym prawem i poddany tylko wyzszym strukturom sadowym ktore moga mu udzielic nagany lub odwolac ze stanowiska.

          Takie skandaliczne apele o ujawnienie zdjecia sedziego ("zeby wiedzial ze nie jest anonimowy") jest proba zastraszenia, wymuszenia wyroku po wlasnej mysli.

          W demokratycznym panstwie prawa od wyroku mozna sie odwolac, ale to lewactwtu najwyrazniej nie wystarcza, bo lewactwo jak w "Samych swoich" uwaza ze "sad sadem a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie"
Pełna wersja