jureek
29.11.11, 12:57
Taka prawdziwie jesienna mgła za oknami skłoniła mnie dzisiaj, żeby wysiąść z kolejki parę stacji wcześniej i pojechać dalej do pracy rowerem. Droga przecinała zakole Menu, prowadziła przez nieużytki, pastwiska dla owiec i typowe dla okolic Frankfurtu dzikie sady (Streuobstwiesen). Tak sobie jadę przez tę mgła, a tu z niej wyłania się jabłoń, z której już opadły wszystkie liście, ale wisi na niej jedno piękne czerwone jabłko. Zatrzymałem się podszedłem bliżej, w trawie pod jabłonią leżało kilka nie mniej dorodnych jabłek. Właśnie je sobie zjadłem na drugie śniadanie. Mniam. To jedno jeszcze wiszące jabłko zostawiłem. Niech zachwyci jeszcze kogoś innego. Świat jest piękny!
Jura