diabollo
11.12.11, 14:03
www.polityka.pl/kraj/analizy/1521723,1,o-liberalizmie-w-przechylonej-na-prawo-polsce.read
Fragmenty:
Tylko w społeczeństwach niepewnych siebie, których obywatele nie czują się w pełni autonomicznymi jednostkami, pojawia się deficyt więzi społecznej, przekładający się na imaginację wielkiej wspólnoty narodowo-państwowo-religijnej opartej na dumie.
***
Jeremiada prawicowych komentatorów, jakoby zalewał nas „neobolszewizm” (jak określił to tygodnik „Uważam Rze”), pokazuje, że nie wiedzą oni, jak wygląda tak naprawdę wolny kraj i co się w takim kraju dzieje. Histeryzują, jakby ktoś im pod nosem budował bezklasowe społeczeństwo i nacjonalizował ich gazety.
To, co wydaje im się radykalizmem i kojarzy z lewicą, na ogół jest banalnym standardem państw Zachodu, a to, co wydaje im się obłudnym i fałszywym niby-umiarkowaniem, zwykle jest umiarkowaniem po prostu. Czyżby Piotr Semka albo Paweł Lisicki naprawdę nie wiedzieli, że poglądy Janusza Palikota dotyczące relacji Kościoła i państwa są zupełnie zwyczajne i podziela je ogromna większość katolików zamieszkujących liberalne demokracje? A może nie wiedzą, że swastyki i napisy w rodzaju „Śmierć Żydom!” pojawiają się na polskich murach odrobinę częściej niż napisy w rodzaju „Śmierć kapitalistom!” lub „Precz z religią!”? Wiedzą, ale wiara zobowiązuje. No a może nie wiedzą, kto w końcu palił te samochody i ranił policjantów 11 listopada w Warszawie? No nie wiem – tyle już napisano o lewaku, co opluł rekonstruktora, że może i faktycznie zaburzyły im się proporcje w obrazie wydarzeń. A czy może wydaje im się, że zamaskowany bojówkarz wrzeszczący: „Polska cała tylko biała!”, stoi na tym samym poziomie moralnym co zamaskowany bojówkarz wrzeszczący: „Faszyzm nie przejdzie!”? Sam już czasem nie wiem, co się wydaje prawicowym publicystom, ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że udają Greka.
***
Miłej lektury i kłaniam się nisko.