O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

11.12.11, 14:03
www.polityka.pl/kraj/analizy/1521723,1,o-liberalizmie-w-przechylonej-na-prawo-polsce.read

Fragmenty:

Tylko w społeczeństwach niepewnych siebie, których obywatele nie czują się w pełni autonomicznymi jednostkami, pojawia się deficyt więzi społecznej, przekładający się na imaginację wielkiej wspólnoty narodowo-państwowo-religijnej opartej na dumie.

***
Jeremiada prawicowych komentatorów, jakoby zalewał nas „neobolszewizm” (jak określił to tygodnik „Uważam Rze”), pokazuje, że nie wiedzą oni, jak wygląda tak naprawdę wolny kraj i co się w takim kraju dzieje. Histeryzują, jakby ktoś im pod nosem budował bezklasowe społeczeństwo i nacjonalizował ich gazety.

To, co wydaje im się radykalizmem i kojarzy z lewicą, na ogół jest banalnym standardem państw Zachodu, a to, co wydaje im się obłudnym i fałszywym niby-umiarkowaniem, zwykle jest umiarkowaniem po prostu. Czyżby Piotr Semka albo Paweł Lisicki naprawdę nie wiedzieli, że poglądy Janusza Palikota dotyczące relacji Kościoła i państwa są zupełnie zwyczajne i podziela je ogromna większość katolików zamieszkujących liberalne demokracje? A może nie wiedzą, że swastyki i napisy w rodzaju „Śmierć Żydom!” pojawiają się na polskich murach odrobinę częściej niż napisy w rodzaju „Śmierć kapitalistom!” lub „Precz z religią!”? Wiedzą, ale wiara zobowiązuje. No a może nie wiedzą, kto w końcu palił te samochody i ranił policjantów 11 listopada w Warszawie? No nie wiem – tyle już napisano o lewaku, co opluł rekonstruktora, że może i faktycznie zaburzyły im się proporcje w obrazie wydarzeń. A czy może wydaje im się, że zamaskowany bojówkarz wrzeszczący: „Polska cała tylko biała!”, stoi na tym samym poziomie moralnym co zamaskowany bojówkarz wrzeszczący: „Faszyzm nie przejdzie!”? Sam już czasem nie wiem, co się wydaje prawicowym publicystom, ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że udają Greka.

***

Miłej lektury i kłaniam się nisko.
    • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 11.12.11, 15:25
      Bo w wolnych krajach władza jest silna i nie boi się stosować prawa. Jej siła bierze się z praworządności i zaufania, jakim obywatele obdarzają rządzących. Nie uważają władzy za „onych”, lecz za tę część politycznej wspólnoty, której powierzono zadania publiczne

      Więcej pod adresem www.polityka.pl/kraj/analizy/1521723,1,o-liberalizmie-w-przechylonej-na-prawo-polsce.read#ixzz1gEYPxPou

      Ciekawa jestem czy autor potrafilby wymienic te "wolne kraje".
    • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 12.12.11, 07:35
      Jak zyje, nie widzialem napisu "Precz zydom!".
      Jakie spoleczenstwa zaliczasz do niepewnych siebie? Chyba nie Polske?
      Dodam jeszcze, ze zawsze czuje glebokie wzruszenie, gdy neobolszewicy i neostalinowcy ucza nas, czym jest wolne i demokratyczne panstwo.
      • diabollo Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 12.12.11, 08:00
        lepian4 napisał:

        > Jak zyje, nie widzialem napisu "Precz zydom!".
        > Jakie spoleczenstwa zaliczasz do niepewnych siebie? Chyba nie Polske?
        > Dodam jeszcze, ze zawsze czuje glebokie wzruszenie, gdy neobolszewicy i neostal
        > inowcy ucza nas, czym jest wolne i demokratyczne panstwo.

        Rzeczywiście, panoszy się w Polsce ciągle ta stalinowska "żydokomuna"...

        A tak poważnie, czcigodny Lepianie, nie odnosisz wrażenia, że absurdalne jest wyciąganie wysokiego "C" na dyskredytację adwersarza, na którego talentów intelektualnych nie staje aby argumentować - np. jak pod Twoim adresem "antysemitę" czy wrecz "nazistę", a w Twoim wykonaniu: "neobolszewicy" i "neostaliniści" - no więc nie odnosisz wrażenia, że te pojęcia w takim kontekście przestają być smutne, a zaczynają być smieszne, ośmieszając z resztą głównie autora?

        Kłaniam się nisko.
        • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 12.12.11, 13:05
          Dlaczego nie protestujesz, gdy w zalaczonym przez ciebie tekscie znajdziesz mase takich uproszczen? Zacytuje jeden fragment:
          "Narodziny społeczeństwa otwartego, pewnego siebie i wolnego, znającego swe konstytucyjne prawa i oczekującego od rządu pełnej ich ochrony, nie zaś szerzenie się radykalizmu politycznego jest przyczyną nowych zjawisk politycznych, jak publiczna krytyka Kościoła przez polityków i zamieszki na ulicach Warszawy."
          Smieszne sa te tezy. Gdyby tak uwzglednic je z tlem biezacych wydarzen, to nie trzeba chyba nikomu tlumaczyc, ze podczas tych "zamieszek w Warszawie" z gownem i homusiwatymi naklejkami w reku biegali nie liberalowie, tylko neostalinowcy z homusiami i ten caly bolszewicki proletariat! Tez nie spodziewalem sie tego, ze ich az tak duzo jeszcze jest w Polsce..
          Krytyka kosciola katolickiego nie jest tez ostoja liberalizmu. Ogolnie jest to pomieszanie pojec, takie ideologiczne rzucanie grochem na sciane.
          • a000000 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 11:14
            lepian4 napisał:

            > Krytyka kosciola katolickiego nie jest tez ostoja liberalizmu. Ogolnie jest to
            > pomieszanie pojec, takie ideologiczne rzucanie grochem na sciane.

            To jest element walki lewaków z Bogiem. Dotąd powielają kłamstwa, aż ludek uwierzy.... Liberałów wykorzystują jako "pożytecznych idiotów" wmówiwszy im wprzódy, że wszystko co się wiąże z kościołem, prawicą, narodem, to nazizm lub faszyzm. A to co lewicowe to postęp ku świetlanej przyszłości.
            Nie powiedziałabym, że to rzucanie grochem o ścianę. Przynosi owoce.
      • a000000 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 12.12.11, 10:34
        lepian4 napisał:

        > Jak zyje, nie widzialem napisu "Precz zydom!".

        po moim osiedlu też nikt nie lata z transparentem w języku arabskim. Ale gdybyś się udał do kraju islamskiego , nauczył się miejscowego języka.... to kto wie? Może byś zobaczył i usłyszał: śmierć Żydom!!!

        > Dodam jeszcze, ze zawsze czuje glebokie wzruszenie, gdy neobolszewicy i neostal
        > inowcy ucza nas, czym jest wolne i demokratyczne panstwo.

        a także gdy ateiści pouczają jak powinien się zachować kościół, księża, wierni...
        Powiedzieć o czymś takim"hucpa" to zdecydowanie za mało...
        • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 19.12.11, 07:31
          A gdyby bacia miala wasy, tez musialbym wzbudzac w sobie poczucie winy i ja przepraszac w imieniu calej rodziny?
    • diabollo Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 12.12.11, 07:48
      Fragmentów ciąg dalszy:

      Ostatnio coś na ten temat musiał podsłuchać Dariusz Rosiak, bo w „Rzeczpospolitej” napisał, że „w liberalnej demokracji większość toleruje mniejszości i pozwala im praktykować religię, głosić własne przekonania, prowadzić życie według własnego modelu – pod warunkiem, że nic, co dana mniejszość robi, nie zagraża większości”. Całe swe dorosłe życie myślałem, że liberałowie walczyli z absolutyzmem oświeconym, a tu taki klops!

      A już na serio, wyjaśniam, że ustrój liberalno-demokratyczny to taki, w którym sytuacja prawna i polityczna obywatela w jego stosunkach z państwem i kontrolowanymi przez państwo instytucjami publicznymi nie zależy od tego, czy należy do jakiejś mniejszości, czy większości. Ani mniejszość nie może zagrażać większości, ani odwrotnie, bo w ogóle nikt nie powinien nikomu zagrażać.

      ***

      W liberalnym kraju wiele się dzieje. Mniejszości nie siedzą cicho, bojąc się, że gdy zaprezentują się publicznie, oberwą po głowie i stracą status tolerowanych. W kraju spojonym „tradycyjnymi wartościami”, na straży których stoi państwo, ulicami ciągną procesje wyznawców panującej religii, oddającej cześć Bogu i władzom partyjno-państwowym. W kraju „postępowym” w podobnych procesjach obywatele ograniczają się do czczenia władzy i jej ideologii. Zupełnie inaczej jest w kraju wolnym. Tam paradują zwolennicy i przeciwnicy czego się tylko da, z rządem na czele. Tłuką się nawzajem i lądują w aresztach, gdy nazbyt się rozochocą.

      www.polityka.pl/kraj/analizy/1521723,1,o-liberalizmie-w-przechylonej-na-prawo-polsce.read
      • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 12.12.11, 09:13
        Diabollo, moze Ty wiesz jakie kraje autor mial na mysli piszac:

        Bo w wolnych krajach władza jest silna i nie boi się stosować prawa. Jej siła bierze się z praworządności i zaufania, jakim obywatele obdarzają rządzących. Nie uważają władzy za „onych”, lecz za tę część politycznej wspólnoty, której powierzono zadania publiczne
        • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 07:40
          Ja stawiam na Chiny, Koree Polnocna, Kube i na koniec klasyk: Kraj Rad.
          • a000000 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 11:18
            lepian4 napisał:

            > Ja stawiam na Chiny, Koree Polnocna, Kube i na koniec klasyk: Kraj Rad.

            jeszcze Wietnam należy do krajów miłujących pokój. Oraz wszystkie kraje islamskie, które również miłują, jednakowoż inaczej ten pokój rozumieją. Ale ogólna zasada ta sama: MY mamy rację i dla dobra ludzkości narzucimy NASZE całemu światu. Również siłą.
            • diabollo Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 17:43
              a000000 napisała:

              > lepian4 napisał:
              >
              > > Ja stawiam na Chiny, Koree Polnocna, Kube i na koniec klasyk: Kraj Rad.
              >
              > jeszcze Wietnam należy do krajów miłujących pokój. Oraz wszystkie kraje islamsk
              > ie, które również miłują, jednakowoż inaczej ten pokój rozumieją. Ale ogólna za
              > sada ta sama: MY mamy rację i dla dobra ludzkości narzucimy NASZE całemu światu
              > . Również siłą.
              >


              Kochana A000000,
              powiedz mi, czy czytałaś ten artykuł pana Hartmanna, czy też tak się wkręcasz sama z siebie "with a little help of friends"?

              A propos, pan Hartman napsiał dość oczywiste rzeczy na temat idei państwa demokracji liberalnej, można by nawet powiedzieć - truizmy.

              Zastanawiające jest jednak, że z największą krytyką owych truizmów wystąpili - czcigodna Maria i czcigodny Lepian - ludzie, którzy od dziesiątek lat mieszkają w Republice Federalnej Niemiec.
              I to mieszkają od czasów, kiedy żeby tam zamieszkać, trzeba było się strasznie nagimnastykować z różnymi absurdami włącznie - a to prezentowanie siniaków na dowód męstwa walki z krwawą, komunistyczną dyktaturą PRLu, a to przemycania zaszytych w palto zdjęć dziadka w mundurze Werhmachtu jako druzgocący dowód swojej "niemieckości", itd, itp.

              No, więc po tych wszystkich bardziej lub mniej śmiesznych przejściach, nauczeniu się języka, przemieszkaniu w Bundesrepublik całych dekad - czcigodni ci Forumowicze nie rozpoznają w tym państwie liberalnej demokracji...

              To nawet tłumaczy antyimigrancką (czy antyimigrancką-islamską) postawę (wydawałoby się - paradoksalną) czcigodnej Marii, jej pełną pogardę dla wszelkich "pożytecznych idiotów" od "multi-kulti" w Niemczech, którzy nie potrafią z "zagrożeniem islamskim" zrobić porządku, albo... rozwiązania.

              Czcigodna Maria nie przyjmuje do wiadomości czy też odrzuca ustrój państwa, w którym żyje od 40 lat.

              Kłaniam się nisko.
              • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 18:00
                Diabollo ten fragment tekstu :

                "Bo w wolnych krajach władza jest silna i nie boi się stosować prawa. Jej siła bierze się z praworządności i zaufania, jakim obywatele obdarzają rządzących. Nie uważają władzy za „onych”, lecz za tę część politycznej wspólnoty, której powierzono zadania publiczne "


                nie ma zadnego potwierdzenia w rzeczywistosci. To sa jakies mrzonki autora ktory za rzeczywistosc bierze to, co sobie wyobraza.

                To w wolnych krajach wlasnie wladza jest slaba bo taka ma byc z zalozenia ze jest w sluzbie narodu. Wladza jest slaba bo zabiegajac o glosy wyborcow w nastepnych wyborach podlizuje sie a to jednej a to drugiej grupie spolecznej czesto wbrew interesom panstwa. I dlatego wladza najczesciej nie ma zaufania spoleczenstwa. Wladza boi sie stosowac prawa zawsze kiedy zastosowanie prawa mogloby doprowadzic do oslabienia wynikow sondazowych wladzy lub gdyby wymagalo od wladzy podjecia konkretnych , radykalnych krokow.

                Dlatego mamy w EU to co mamy wlasnie.
                • diabollo Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 20:18
                  maria421 napisała:

                  > Diabollo ten fragment tekstu :
                  >
                  > "Bo w wolnych krajach władza jest silna i nie boi się stosować prawa. Jej siła
                  > bierze się z praworządności i zaufania, jakim obywatele obdarzają rządzących. N
                  > ie uważają władzy za „onych”, lecz za tę część politycznej wspólnot
                  > y, której powierzono zadania publiczne "

                  >
                  > nie ma zadnego potwierdzenia w rzeczywistosci. To sa jakies mrzonki autora ktor
                  > y za rzeczywistosc bierze to, co sobie wyobraza.
                  >
                  > To w wolnych krajach wlasnie wladza jest slaba bo taka ma byc z zalozenia ze je
                  > st w sluzbie narodu. Wladza jest slaba bo zabiegajac o glosy wyborcow w nastep
                  > nych wyborach podlizuje sie a to jednej a to drugiej grupie spolecznej czesto w
                  > brew interesom panstwa. I dlatego wladza najczesciej nie ma zaufania spoleczens
                  > twa. Wladza boi sie stosowac prawa zawsze kiedy zastosowanie prawa mogloby dopr
                  > owadzic do oslabienia wynikow sondazowych wladzy lub gdyby wymagalo od wladzy p
                  > odjecia konkretnych , radykalnych krokow.
                  >
                  > Dlatego mamy w EU to co mamy wlasnie.

                  Czcigodna Mario,

                  Cóż, problemy z demokracji, szczególnie demokracji liberalnej jak w Niemczech opartej na "społecznej gospodarce rynkowej" to napewno temat długi i na osobny wątek.

                  Jak wiesz, sam mieszkam i pracuję w Niemczech, Bawarii, już od kilku-paru lat, i z moich obserwacji jednak muszę się zgodzić z panem Hartmannem, no przynajmniej tak na oko mi się wydaje: władza (instytucje państwowe: władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza) jest naprawdę w Niemczech dużo silniejsza niż w Polsce, kraju, który dopiero (szuka?) dochodzi do swojego modelu demokracji liberalnej.

                  Przy czym w Niemczech owa siła władzy nie opiera się w cale na sile policyjnej pały, tylko właśnie na zaufaniu społecznym.

                  Mieszkałem kiedyś parę lat w Japonii i tamtejszy, azjatycki model demokracji liberalnej też nie operał się na policyjnej pale, choć władza tam też jest silniejsza niż w Polsce, i opiera się na koncensusie społecznym (choć tam to prostrze, w zadanych okolicznościach kulturowych i społeczeństwie mono-etnicznym, wyspiarskim).

                  Kłaniam się nisko.
                  • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 20:57
                    Diabollo, niemiecke instytucje panstwowe wszelkiego stopnia sa po prostu lepiej zorganizowane , sprawniej dzialaja a Niemcy sa mniej skorumpowani.

                    Ale to nie do nich z pewnoscia odnosi sie zdanie ze "wladza jest silna i nie boi sie stosowac prawa".
                    Co autor innego rozumie pod tymi slowami jezeli nie prawne wymuszanie sobie posluszenstwa?
                    • diabollo Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 21:35
                      maria421 napisała:

                      > Diabollo, niemiecke instytucje panstwowe wszelkiego stopnia sa po prostu lepiej
                      > zorganizowane , sprawniej dzialaja a Niemcy sa mniej skorumpowani.

                      Buhahaha, takie kity możesz opowiadać rodzinie w Polsce, jak pojedziesz do Poznania na Święta Choinki z prezentami.
                      "Niemcy sa mniej skorumpowani" hehehe, naprawdę przednio się uśmiałem, no więc "Niemcy" (cokolwiek to znaczy) tak już z "natury" mają, że brzydzą się forsą "do rączki", hehehehe...

                      A z organizacją służby cywilnej to różnie bywa i naprawdę nie ma co porównywać Niemiec do Polski czy jabłek do bananów.
                      Generalnie mam pozytywne doświadczenia z niemiecką, urzędniczą biurokracją, choć - może za dużo doświadczeń z polskimi urzędami ostatnio nie mam (wymieniałem paszport rok temu, rejestrowalem auto teściowej) - jakiś wielkich różnic nie zauważyłem.

                      > Ale to nie do nich z pewnoscia odnosi sie zdanie ze "wladza jest silna i nie bo
                      > i sie stosowac prawa".
                      > Co autor innego rozumie pod tymi slowami jezeli nie prawne wymuszanie sobie pos
                      > luszenstwa?

                      Nie wiem co "autor miał na myśli". Ale jestem prawie pewny, że w Niemczech władza jest silniejsza, jako i stosowanie prawa.

                      Kłaniam się nisko.
                      • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 21:55
                        diabollo napisał:


                        > Buhahaha, takie kity możesz opowiadać rodzinie w Polsce, jak pojedziesz do Pozn
                        > ania na Święta Choinki z prezentami.
                        > "Niemcy sa mniej skorumpowani" hehehe, naprawdę przednio się uśmiałem, no więc
                        > "Niemcy" (cokolwiek to znaczy) tak już z "natury" mają, że brzydzą się forsą "d
                        > o rączki", hehehehe...

                        Jak juz przestaniesz sie smiac, to przypomnij sobie czy kiedykolwiek w Niemczech slyszales zeby ktos cos zalatwial w urzedzie wciskajac urzednikowi koperte czy zeby do zalatwienia jakiejs sprawy potrzeba bylo znajomosci.
                        Korupcja istnieje na wysokich szczeblach, wsod politykow (dzisiaj wlasnie wyszla na jak afera prezydenta Wulffa), ale nie ma tej powszechnej wyciagnietej lapy , wszechobecnego kumoterstwa , nie ma tego "jak sie da, to sie zrobi".

                        > Nie wiem co "autor miał na myśli".

                        Nie zastanawiasz sie nad tym co czytasz?

                        Ale jestem prawie pewny, że w Niemczech wład
                        > za jest silniejsza, jako i stosowanie prawa.

                        I na czym to silniejsze stosowanie prawa mialoby polegac?
                        Termin "Kuscheljustiz" jest Ci znany?
                        • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 07:45
                          Do reki sie bierze drobne. W Niemczech stosuje sie metody czarnych kont. Namietnie kradnie sie tez za pieniadze podatnikow dane o uciekinierach podatkowych. A szczytem absurdu jest sprzedawanie U-Bootow Izraelowi. Wyplaca sie wtedy olbrzymie premie wtajemniczonym za nieprzecietny Umsatz, a nastepnie udziela sie kupcowi Holocaust-Rabatt i szczesliwi klienci nie placa nic. Umsatz jest moze duzy, ale Gewinn zaden! Takich patologii jest wiele. W Kolonii ma to fajna nazwe Klüngel
                          • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 09:28
                            lepian4 napisał:

                            > Do reki sie bierze drobne. W Niemczech stosuje sie metody czarnych kont. Namiet
                            > nie kradnie sie tez za pieniadze podatnikow dane o uciekinierach podatkowych. A
                            > szczytem absurdu jest sprzedawanie U-Bootow Izraelowi. Wyplaca sie wtedy olbrz
                            > ymie premie wtajemniczonym za nieprzecietny Umsatz, a nastepnie udziela sie kup
                            > cowi Holocaust-Rabatt i szczesliwi klienci nie placa nic. Umsatz jest moze duzy
                            > , ale Gewinn zaden! Takich patologii jest wiele. W Kolonii ma to fajna nazwe Kl
                            > üngel

                            Czarne konta stosuje sie wszedzie, co do tego ze rzad placi zlodziejowi za skradzione dane bankowe masz racje, co do eksportu uzbrojenia, to czepiaj sie raczej czolgow wysylanych do Arabii Saudyjskiej czy broni wysylanej do Angoli, a poza tym staraj sie pisac nie uzywajac niemieckich slow.
                            • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 09:42
                              Arabia Saudyjska zawsze placi za zamowiony towar, nawet Egipt nie ma z tym problemow.
                              Tylko Izrael wywlecze widmo Hitlera i nie musi nic placic.
                              • ja.nusz Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 09:53
                                Specjalistą od wywlekania najróżniejszych widm jesteś sam osobićcie - tu na szczęście nie w duecie.
                                Dostawy łodzi podwodnych do Izraela są uregulowane umowami międzypaństwowymi - warunki tych umów są w pełni zakaceptowane przez obie strony, a przede ewszystkim w pełni uzasadnione - czy to się jakimś antysemicki przybędom podoba czy nie, jest kompletnie bez znaczenia.
                                • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 10:40
                                  Kolejny znawca sie znalazl. Wyjasnij mi prosze, dlaczego Izrael, pomimo regulacji miedzypanstwowych nie czuje sie jadnak zobowiazany uregulowac swych naleznosci? Jesli mi to taki fachowiec, jak ty, solidnie wytlumaczy, nie bede mial zadnych problemow z prawda. Wspomnialem tez premie dla ojcow tego sukcesu ekonomicznego. Moim skromnym zdaniem jest to juz nieetyczne, nie tylko niezgodne z prawem. Obecny prezydent Niemiec tez ma szalenie ciekawe praktyki retuszowania kredytow. Co zabawniejsze, nikomu to nie przeszkadza. zakladam, ze nie ma tez z tym wiekszych problemow?
                                  • ja.nusz Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 11:28
                                    Przeczytaj sobie to i przyjmij po prostu do wiadomości - jako antysemita nie musisz się z tym zgadzać.
                                    • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 11:53
                                      Dziekuje Semito za wlozony trud i za zaangazowanie. Zakladam, ze miales na mysli ponizszy fragment:

                                      "Die ersten beiden Boote waren ein Geschenk der Bundesrepublik an Israel, während Deutschland und Israel das dritte Boot je zur Hälfte bezahlten. Bei den zwei weiteren 2005 an Israel verkauften Nachbauten subventioniert Deutschland etwa ein Drittel des Kaufpreises, maximal jedoch 333 Millionen Euro. Die ersten drei Boote kosteten jeweils rund 225 Millionen Euro, die beiden weiteren kosten je eine knappe halbe Milliarde Euro und sollen im Jahr 2012 bzw. 2013 ausgeliefert werden. "?
                                      Dwa pierwsze U-Booty nazwano prezentem, niech bedzie: 450 milionow Euro poszo sie...
                                      Trzeci mial byc w polowie zaplacony przez Izrael, w polowie przez Niemcy. Pomine fakt, ze cos takiego jest z zalozenia chore. Izralel nie chce dzis zaplacic nawet tej polowy. Coz, nie moja to wina, ze wiki nie zawiera najnowszych wiesci. Izrael nie zaplacil tego do dnia dzisiejszego. podobnie jak kolejne dwa po 2005 roku. Te mialy byc w 2/3 sfinansowane przez Niemcy, reszte przez Izrael.

                                      Januszku, nie krytykowalem ani prezentow, ani dziwnych form finansowania, tylko Holocaust-Rabatt, ktory wprowadzono, by nie zaplacic reszty! Co zabawniejsze, powtorze sie, ojcom tego sukcesu ekonomicznego, wyplacono sowite premie, o ktorych twoja wiki niestety milczy.

                                      Skup sie i pomysl, nim znowu zaczniesz siac zamet i komunistyczne insynuacje!
                                      • ja.nusz Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 12:31
                                        Niewinny artykułu Wiki nazywasz zamętem i komunistycznymi insynuacjami?
                                        Zalinkowałem co mogłem - a ty zanim zbyt szeroko rozdziawisz swój antysemicki dziób, postaraj się też poprzeć swoje brednie jakimiś źródłami - tylko oszczędź forumowiczom proszę linki do jakichś brunatnych blogów i innych bliskich twemu sercu mediów.
                                        • lepian4 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 14.12.11, 13:45
                                          Semicka madralo, lieber Eduard, skoro dalej siejesz ten twoj zamet i komunistyczne insynuacje, przytocz choc jeden "link do jakichś brunatnych blogów i innych bliskich >memu< sercu mediów.
                                          Z niecierliwoscia czekam na rzetelna, bo semicka odpowiedz.
                        • diabollo Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 17.12.11, 22:00
                          maria421 napisała:

                          > I na czym to silniejsze stosowanie prawa mialoby polegac?
                          > Termin "Kuscheljustiz" jest Ci znany?

                          Czcigodna Mario,

                          Wiem, wiem, ludziom o polskiej mentalności katolicko-konserwatywnej jak Ty, marzy się kodeks karny wzorowany na szariacie - ukradł: obciąć rękę, ruchał/a się na boku: stryczek, "25 lat za posiadanie, kara śmierci za używanie", etc, etc.

                          Brzydzi was to lelum-polelum-kuschi-kuschi-kodeks-karny liberalnych demokracji, no i jeszcze te pierdle w Niemczech - "cieplutkie sanatoria", jak głoszą miejskie legendy, a tu do kamienołomów trzeba zwyrodnialców!
                          Konserwę rajcują kacety i gułagi dla "kryminalistów", ale wolą nie określać tego "kacetem" czy "gułagiem", ale... "sprawiedliwością". Wiąże się to zwykle z głęboko chrześcijańskim światopoglądem.

                          Oczywiście te konserwatyne bzdety wykorzystują w Polsce populiści, wszak PISS-da wypłynęła na "szeryfie" panu Lechu Kaczyńskim, ministrze sprawiedliwości, potem populizm "wojny z przestępczością" czy "wojny z korupcją" to już była naturalna konsekwencja z całym zastępem "szeryfów" z panem Ziobrą na czele.

                          Tymczasem, czcigodna Mario, w Niemczech na przykład, prawo jest stosowane z całą siłą np. znajomy dostał w procesie karnym 6000 Euro kary za jazdę bez prawa jazdy i jeszcze pokazanie fałszywego polskiego prawa jazdy. W zamian do wyboru - 60 dni w celi.
                          Wyrok - można dyskutować czy łagodny czy nie dla robotnika budowlanego bez stałego etatu - został w pełni wyegzekwowany i zapłacony.

                          W Polsce, dopiero dochodzącej do swojego modelu liberalnej demokracji prawo ma kłopoty z wyegzekwowaniem zwykłych alimentów.

                          W sprawnych demokracjach liberalnych prawo jest stosowane z pełną siłą.

                          W krajach nie-domokratycznych, np. w Arabii Saudyjskiej, gdzie ludzie ruchają się tak samo jak wszędzie indziej i niekoniecznie ze współmałżonkiem, od czasu do czasu powieszą za "cudzołóstwo" (albo nawet za zabójstwo) "kozła ofiarnego" na uciechę gawiedzi o mentalności czcigodnej Marii.

                          Polska znajduje się gdzieś pomiędzy, na szczęscie chyba z ostrym kursem na demokrację liberalną, i to jeszcze na "Vorbild" niemiecki.

                          Kłaniam się nisko.
                          • maria421 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 18.12.11, 09:38
                            Diabollo, rozpisales sie o szariacie i o Arabii Saudyjskiej i nie zwazajac na moja reputacje forumowiej islamofobki przypisales mi podobienstwo pogladow . Sensu w tym nie ma, ale pewno wprawilo Cie to w stan samozadowolenia , tak jak w stan samozadowolenia musza wprawiac lewackich autorow ich wlasne teksty ktore tu zarliwie propagujesz.

                            Jako przyklad ze w Niemczech prawo jest stosowane "z cala sila", podajesz zwykly przyklad wyegzekwowania wyroku? To w Polsce nie egzekwuja wyrokow?

                            Stosowanie prawa "z cala sila" w Niemczech jest uzywane zawsze na korzysc oskarzonego.
                            Slyszales o ostatnim orzeczeniu w sprawie Sicherheitsverwahrung? Skazanemu ktory dostaje kare wiezienia plus SV , po odbyciu kary wiezienia nalezy sie transfer z celi do mieszkanka min 20 m kw. z lazienka i kuchnia. Poniewaz takich narazie nie ma i trzeba je dopiero gdzies w obrebie wiezienia stworzyc, wielu niebezpiecznych bandytow bedzie musialo byc wypuszczonych na wolnosc....

                            O tym oczywiscie autor artykulu nie wie, ale pisze to co mu sie wydaje .
              • a000000 Re: O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce 13.12.11, 18:51
                diabollo napisał:

                >czy czytałaś ten artykuł pana Hartmanna,

                Diabollinku mój kochany, oczywiście, że NIE.... wszak dobrze wiesz, że nie czytuję artykułów przez Ciebie linkowanych, bo.... są lewackie i mi nie odpowiadają.
                Ja jedynie się ustosunkowuję do konkretnego postu i nic więcej.

                Jeśli moja wypowiedź nie jest w temacie, to zgadzam się, tak może być. Bo NIE KOMENTUJĘ przecież tekstu, którego nie czytałam!!! Tak genialna to ja nie jestem.
Pełna wersja