30 lat temu

13.12.11, 09:15
Jaruzelski oglosil stan wojenny.

Jak pamietacie tamta niedziele?
    • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 09:32
      Ja tego dnia uroczyscie czytam "Wspomnienia wderowniczka" autorstwa januszka Milosciwego
      • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 09:48
        lepian4 napisał:

        > Ja tego dnia uroczyscie czytam "Wspomnienia wderowniczka" autorstwa januszka Mi
        > losciwego

        Lepian, nie zaczynaj.
        • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 09:52
          Prawde mowie. Lektura jak ulal na ta okazje!
          !
          • ja.nusz Re: 30 lat temu 13.12.11, 10:23
            lepian4 napisał:

            > Prawde mowie. Lektura jak ulal na ta okazje!
            > !

            Prawdę? Kpiny w biały dzień - z jego gardzieli sączy się wyłącznie kłamliwa neonazistowska propaganda - z dumą przenoszona z pokolenia na pokolenie.
        • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 10:44
          maria421 napisała:

          > Lepian, nie zaczynaj.

          o czym on mówi?
          • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 10:49
            a000000 napisała:

            > maria421 napisała:
            >
            > > Lepian, nie zaczynaj.
            >
            > o czym on mówi?

            Lepian i Janusz to sa dwa koguty skaczace sobie wiecznie do oczu, Lepian prowokuje Janusza.
            • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 10:52
              To tez prawda, ale januszek jest autorem wielkiego eposu narodowego. Akcja rozgrywa sie w czasach gdy general Wojtek wprowadzil stan wojenny. Juz nawet podziwu nie wolno wyrazic!
              • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 10:56
                lepian4 napisał:

                >Juz nawet podziwu nie wolno wyrazic!

                Podziwu? przecież Ty szydzisz!!!! wyraźnie licytujecie się o coś, o czym nie wiem... domniemywam, że o ilość ran zadanych przez wroga...
                Bez sensu.
                • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:09
                  Sa tez inni wielbiciele sztuki januszka. Wypraszam sobie te insynuacje!
                  • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:20
                    lepian4 napisał:

                    > Sa tez inni wielbiciele sztuki januszka. Wypraszam sobie te insynuacje!

                    z INNYMI przyjemności nie miałam się spotkać. Natomiast co do insynuacji - tu bym polemizowała.
                    • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:34
                      No to slucham, polemizuj!
                      • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:43
                        Moim zdaniem, wpis treści:

                        "Wspomnienia wderowniczka" autorstwa januszka Milosciwego

                        oraz:

                        januszek jest autorem wielkiego eposu narodowego.

                        nie jest pochwałą, a wręcz przeciwnie. To zaczepka całkiem jawna, więc trudno mówić, że insynuujemy jakobyś miał coś przeciw.
                        • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:47
                          No i jakie wnioski mam z tego wyciagnac?
                          • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:49
                            lepian4 napisał:

                            > No i jakie wnioski mam z tego wyciagnac?

                            Masz wyciagnac jeden wniosek i przestac ciagnac temat Januszka.
                            • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:09
                              Rozmawiam o wspanialym dziele o stanie wojennym. Ja to znam jedynie z podrecznikow. Co na to poradze!?
                              • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:15
                                lepian4 napisał:

                                > Ja to znam jedynie z podrecznikow.

                                domyślam się, że od wielu lat nie mieszkasz w Polsce. Mój wniosek wynika z obserwacji Twoich wypowiedzi pod kątem formy..... z dziwnej składni jaką piszesz, takiej mało polskiej...

                                Nic w tym dziwnego, że nie masz doświadczeń stanu wojennego.... ale możesz opisać okoliczności, w których do Ciebie taka wiadomość dotarła...
                                • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:30
                                  Na litosc boska, podczas stanu wojennego bylem jeszcze niewinnym aniolkiem!
                                  • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:38
                                    lepian4 napisał:

                                    > Na litosc boska, podczas stanu wojennego bylem jeszcze niewinnym aniolkiem!

                                    No wiec jezeli nie masz nic do powiedzenia, to najlepiej nic nie mow na ten temat.
                                    • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:41
                                      Rozmawialismy o tym, jak ten dzien spedzamy. Wiec powtorze, siegam po klasyki na ten temat. Jesli znasz lepsze pozycje, to mi je zwyczajnie polec.

                                      W kwestii formalnej, nie bylo mnie tez, gdy pierwszy raz ladowano na ksiezyc, odkryto Ameryke...
                                      • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:53
                                        lepian4 napisał:

                                        > Rozmawialismy o tym, jak ten dzien spedzamy. Wiec powtorze, siegam po klasyki n
                                        > a ten temat. Jesli znasz lepsze pozycje, to mi je zwyczajnie polec.

                                        Nieprawda, nawet nie zadales sobie trudu przeczytania postu otwierajacego ten watek.
                                        Mowimy o tym jak tamten dzien pamietamy. Ty nie pamietasz, nie masz nic do powiedzenia , wiec nie mow.
                                        • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 13:05
                                          Super argument! Przeniesmy to na temat religii. Nie bylo cie podczas ukrzyzowania Chrystusa, wiec sie na temat chrzescjanstwa ni wypowiadaj. Co ty na to?
                                          • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 13:32
                                            lepian4 napisał:

                                            > Super argument! Przeniesmy to na temat religii. Nie bylo cie podczas ukrzyzowan
                                            > ia Chrystusa, wiec sie na temat chrzescjanstwa ni wypowiadaj. Co ty na to?

                                            Ja na to ze nie bylo watku z pytaniem "Jak pamietasz dzien ukrzyzowania Jezusa".
                                    • ja.nusz Re: 30 lat temu 13.12.11, 13:38
                                      Lepianem mitomanem nie należy się zbytnio przejmować. Gdyby nie jego permanentne nazistowskie wybryki, ignorowałbym go - na brunatne poglądy u polskojęzycznych nie potrafię być jednak obojętny - jest to dla mnie najbardziej obrzydliwy gatunek neonazisty.
                                      Specjalnością lepiana jest zmyślanie niestworzonych historii - zarówno z życia własnego jak i innych.
                                      To co tutaj nazywa "wspomnieniami wędrowniczka" pisałem chyba z 10 lat temu na innym forum jako "Hamburskie reministenscje" i dotyczyło to moich początków w Niemczech.
                                      Była tam krótka wzmianka o stanie wojennym. Wywlókł to z jakiegoś archiwum assiekowiec i jadą na tym od lat wspólnie z lepianem. Ja podpisuję się obiema recyma pod tym co wówczas napisałem a lepian z braku innych tematów jedzie sobie na tym - niech sobie jedzie jak nie ma ciul nic lepszego do roboty.

                                      A o stanie wojennym usłyszałem z polskiego radia program 1 odbierany w HH na starym lampowym odbiorniuku na długich falach 225 kHz. Spałem i co 30 minut budził mnie monotonny głos Jaruzela ( chyba z taką częstotliwośció puszczali tę katarynkę) - chyba dopiero za trzecim razem zacząłem się dokładnie wsłuchiwać i dotarło do mnie, że dzieje się coś złego. Na drugi dzień nagłówki gazet donosiły największą dostępną czcionką "Panzer auf Polens Starssen" itp. A późnie przychodziły rozcięte listy z pieczęcią "ocenzurowano". Połączenia telefoniczne z Polską w pierwszych tygodniach SW były praktycznie niemożliwe.
                                      Dzień wcześniej odwiozłem kolegę do portu w Hamburgu na statek PLO m/s "Ciechocinek" - przypłynął do Gdańska punktualnie na wybuch wojny.

                                      https://images2.wikia.nocookie.net/__cb20060305142336/nonsensopedia/images/f/f2/Ocenzurowano.jpg

                                      • lepian4 Re: 30 lat temu 13.12.11, 14:06
                                        Nie spales, tylko pijany u Piotrusia dogorywales, Wedrowniczku kochany
                                        • ja.nusz Re: 30 lat temu 13.12.11, 15:00
                                          lepian4 napisał:

                                          > Nie spales, tylko pijany u Piotrusia dogorywales, Wedrowniczku kochany

                                          Podobno czytałeś wszystko - w tym wieku już skleroza? Czy po prostu zwykła tępota?
                                          Brunatne komórki odmawiają posłuszeństwa?
                                          • maria421 Janusz, Lepian 13.12.11, 15:17
                                            KONIEC dyskusji.

                                            Janusz, nie przejmuj sie , nikogo tu nie obchodza Lepiana donosy na Twoj temat, ja nikogo o przeszlosc nie pytam. Nikt nie jest swiety. A raczej- nikt kto sie szczerze przyznaje do swego zyciorysu nie jest swiety :)
                                            Oczywiscie w necie mozna sobie rozne wspaniale zyciorysy komponowac, mozna np. Crabia na wlosciach byc albo kazdy temat mozna wlasnym "autentycznym" przezyciem podbudowac....

                                            Wlasna wiarygodnosc buduje sie jednak tym co sie pisze na tematy inne niz temat wlasnego nosa lub nosa innego forumowicza.
                          • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 12:11
                            lepian4 napisał:

                            > No i jakie wnioski mam z tego wyciagnac?

                            a co to? jestem Twoją rodzicielką, aby Cię pouczać??? Stary koń jesteś, to rób co uważasz.
    • a000000 Re: 30 lat temu 13.12.11, 10:53
      maria421 napisała:

      > Jak pamietacie tamta niedziele?

      Był mróz i wielkie śniegi. Ślubny wybierał się do pracy, bo uruchamiał terminowe urządzenie.
      Z okna było widać, jak NIE JADĄ autobusy. Martwiłam się, że pewnie przez te śniegi i ślubny będzie musiał czekać na przystanku.... Dziecko włączyło Teleranek.... MAMA!!!! telewizor się nam zepsuł... mówię, trudno, teraz tata nie ma czasu, naprawi jak wróci.... przez ten brak autobusów postanowiłam, że ślubny pojedzie taksówką. Więc dzwonię na postój.... (wówczas taka możliwość istniała) a tu.... telefon zepsuty... Więc postanawiamy ze ślubnym, że do pracy nie pójdzie, za to zabierze się za telewizor. Włącza..... z ekranu tajemniczy don Pedro w ciemnych okularach informuje, że nie chciał ale musiał, dla naszego dobra, wprowadzić stan wojenny....
      No i wszystko jasne....

      jak Ty, Mario, wspominasz ten dzień?
      • maria421 Re: 30 lat temu 13.12.11, 11:48
        Mieszkalam z Rodzicami, bylo wlaczone radio i zamiast normalnych audycji nadawalo tylko smetna muzyke. Wlaczylam telewizor, pomyslalam ze zepsuty. Chcialam zadzwonic do kolezanki- telefon nie dziala. Przyszla sasiadka zapytac czy u nas dziala telefon bo u niej nie i ze telewizor tez nie, wiec pewnie jakas awaria i samo sie naprawi. Wlaczylam ponownie telewizor i cos sie zaczelo dziac... Jaruzelski. Wlasciwie nie rozumielismy co sie dzieje, pomyslalam ze koniecznie trzeba wyjsc z domu i zobaczyc. Poszlysmy z Mama do kosciola, na domach byly porozwieszane ogloszenia. Kosciol pekal w szwach, ksiadz wzywal z ambony do zachowania spokoju. Na zakonczenie mszy zaspiewano "Boze cos Polske", ludzie plakali, ja tez.
    • zawszekacperek Re: 30 lat temu 13.12.11, 14:23
      Moje wspomnienia to nic w porównaniu z rewelacjami Pana Chrabiego. Ale ponieważ nie ma go na Salonie, to je przemilczę (tzn. Przeżycia Pana Chrabiego)

      Co do mnie. Ta niedziela była dla mnie i żony masakryczna z innego powodu. Nasz półtoramiesięczny syn od kilku dni ciężko chorował i to był problem nr 1. Obecność wojska na ulicach nie robiła na mnie (nas) wrażenia, ponieważ mieszkaliśmy w garnizonowym mieście i zawsze zielonych było pełno na ulicach. Z racji choroby syna w pierwszych dniach stanu wojennego nawet nie miałem specjalnie czasu, żeby słuchać radia. Natomiast w lipcu 1982 zostałem powołany na dwutygodniowe ćwiczenia rezerwy. Sprowadzały się one w zasadzie do pseudo szkoleń, bo nie było tzw. "ducha bojowego". Ot i wszystko.

      Kacperek
      maria421 napisała:

      > Jaruzelski oglosil stan wojenny.
      >
      > Jak pamietacie tamta niedziele?
    • jureek Re: 30 lat temu 13.12.11, 16:14
      Podobnie jak Janusz zasnąłem poprzedniego dnia zasnąłem przy włączonym radiu i podobnie jak on dopiero za którymś razem dotarło do mnie, o co chodzi Jaruzelowi w powtarzanym ciągle przemówieniu. Spałem u ciotki w Opolu, pracowałem wtedy dopiero od 3 miesięcy jako nauczyciel matematyki na wsi pod Opolem. Dostałem tam nauczycielskie mieszkanie, ale na weekendy przeważnie gdzieś wyjeżdżałem, bo w porównaniu do burzliwych lat studiów we Wrocławiu na tej wsi było po prostu nudno. No więc teraz siedziałem u cioci w Opolu i czekałem, aż wróci do domu po nocnym dyżurze w aptece. Nie będę zgrywał bohatera - bałem się. W okresie przedsierpniowym byłem aktywny w opozycji antykomunistycznej, podpisywałem jako rzecznik oświadczenia wrocławskiego SKS-u, prowadziłem bibliotekę wydawnictw pozadebitowych, wiele razy siedziałem na policyjnych dołkach. To jednak było coś innego - byliśmy w grupie, mogliśmy liczyć na kolegów, a tu w Opolu byłem sam. Miałem jakieś luźne kontakty z opolskim KPN-em, ale ta cała opolska opozycja była bardzo słaba (krążył dowcip, że w stanie wojennym nie strajkowały tylko 3 polskie miasta - Lwów, Wilno i Opole). Nie wiedziałem więc, co robić. Wolna Europa była nie niemiłosiernie zagłuszana, nie wiedziałem, co się dzieje w innych miastach. Miałem do wyboru - albo rzucić w cholerę dopiero co rozpoczętą pracę i jechać do Wrocławia, albo wracać do wioski, gdzie uczyłem, do dziewczyny (obecnej żony) i czekać na rozwój sytuacji. Wybrałem to drugie. I od razu pierwszego wieczora złamałem przepisy o godzinie policyjnej, bo zasiedziałem się dłużej u dziewczyny i grubo po godzinie policyjnej wracałem od niej polami do mojego nauczycielskiego mieszkanka :)
      Jura
    • manny-jestem Re: 30 lat temu 13.12.11, 20:20
      Bylem smarkaczem malym, ale od tamtego ranka jestem radykalnym antykomunista.
Pełna wersja